Burzliwa dyskusja o ustawie 6 proc. PKB.

02 Kwietnia 2019, 21:10 SEJM KORYTARZ
Informacja resortu zdrowia dotycząca odsetka PKB przeznaczanego na zdrowie- była tematem dzisiejszego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia. Zdaniem strony społecznej m.in. Porozumienia Rezydentów OZZL sposób obliczania nakładów na ochronę zdrowia przyjęty przez resort zdrowia w nowelizacji ustawy 6 proc. PKB jest niczym innym jak wprowadzeniem społeczeństwa w błąd i oszukaniem uczestników systemu ochrony zdrowia.

Uzasadniając wniosek o zwołanie Komisji Zdrowia poseł Marek Hok (PO) powołał się na liczne medialne doniesienia dotyczące nierealizowania zapisów ustawy gwarantującej wzrosty nakładów na system ochrony zdrowia do 6 proc. PKB.

- Wartość ta miała zostać osiągnięta w roku 2024. Wysokość PKB za ubiegły rok to 2,116 bln złotych, a jak informuje Ministerstwo Finansów wszystkie wydatki na zdrowie wyniosły w zeszłym roku niecałe 90 mld złotych, czyli 4,25 proc. PKB. Do poziomu 4,78 proc. PKB przewidzianego w ustawie na 2018 rok zabrakło 10 mld złotych. W roku 2019 PKB ma wynieść nawet 2,246 bln złotych z czego zgodnie z brzmieniem ustawy wydatki na zdrowie powinny stanowić 4,86 proc.. Wynika z tego, że na ochronę zdrowia winno być przekazanych 109 mld złotych - podczas gdy zdaniem Ministerstwa Zdrowia kwota ta wyniesie 96 mld złotych - w związku z czym zabraknie około 13 mld złotych- wyliczał Marek Hok.

Metodologia wyliczania PKB niezmienna

Zabierając głos w imieniu Ministerstwa Zdrowia - Sławomir Gadomski, podsekretarz stanu - podkreślił, że kluczowym jest uporządkowanie chronologicznie wydarzeń, jakie miały miejsce w minionych miesiącach. Zaznaczył również, że w trakcie trwających prac nad nowelizacją ustawy o świadczeniach gwarantowanych (zwaną też ustawą 6 proc. PKB) resort zdrowia nie ukrywał sposoby wyliczania procenta nakładów PKB przeznaczanych na ochronę zdrowia.

- Warto cofnąć się do materiałów, jakie wówczas były prezentowane w trakcie sejmowej Komisji Zdrowia, do uzasadnienia ustawy, gdzie w transparentny sposób pokazywaliśmy do jakiego wskaźnika będziemy się odnosić- podkreślił wiceminister zdrowia. Dodał również, że nie jest tajemnicą, że podobne zapisy wynikają wprost z zapisów porozumienia z rezydentami. Jego zdaniem resort zdrowia na żadnym z etapów prac nad porozumieniem, a następnie zmianami legislacyjnymi, nie ukrywał intencji co do wyznaczania wskaźnika. 

- Na żadnym z etapów prac legislacyjnych, czy w Sejmie, czy w Senacie, nie była podnoszona metodologia wyznaczania rzeczonego wskaźnika- wskazał Gadomski. Dodał również, że tzw. ustawa 6 proc. PKB jest gwarantem sukcesywnych wzrostów nakładów na ochronę zdrowia.

Brakujące pieniądze to finansowanie dla blisko 500 SORów

Mikołaj Sinica, zabierają głos w imieniu Naczelnej Rady Lekarskiej, a także zarządu krajowego OZZL i Porozumienia Rezydentów OZZL, odniósł się do sporu o sposób wyliczania nakładów na ochronę zdrowia. Podkreślił, że takim działaniem MZ zabiera pacjentom możliwość lepszego leczenia, skrócenia czasu oczekiwania na wizytę u specjalisty czy czasu oczekiwania na rehabilitację.

- Pacjentem jest każdy Polak a według GUS Polak od tego roku żyje 1,5 miesiąca krócej, niż rok wcześniej. Ochrona Zdrowia już nie jest na skraju zapaści. Ona jest w zapaści. Tymczasem zamiast reanimować pacjenta rząd manipuluje wskaźnikami PKB w kreatywny sposób zwiększając współczynnik wydatków na ochronę zdrowia- podkreślił Mikołaj Sinica. Dodał również, że organizacje które reprezentuje nie walczą o prawa lekarz, lecz o dobro pacjentów, dobro fizjoterapeutów oraz diagnostów laboratoryjnych.

- Polska ochrona zdrowia ma jedno z najniższych poziomów finansowania w całej Europie. Wyliczając nakłady na zdrowie w oparciu o opublikowany przez państwa rząd, a dokładnie Ministerstwo Finansów, wskaźnik PKB na 2019 rok brakuje nam obecnie do tych 4,86 proc. 10 mld złotych. Te 10 mld to finansowanie prawie 500 SOR-ów przez ponad rok, 10 mld złotych to może być również 20 tys. pełnych cykli leczenia białaczki limfocytarnej. To trzykrotnie krótsze kolejki do specjalistów. O to po prostu warto walczyć- dodał przedstawiciel środowiska lekarzy.

Głos w dyskusji zabrał również przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL - Marcin Sobotka, który odniósł się do zapisów znanych z nowelizacji ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu sił zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej, które wyraźnie wskazują, że wartość PKB na podstawie, której wyliczane są nakłady na modernizację wojska, ustala się w oparciu o wartości przewidziane w projekcie budżetu państwa na dany rok i dotyczy tego samego roku, na który planowane są wydatki.

- Dlaczego zatem w odniesieniu do nakładów na system ochrony zdrowia nie można przyjąć analogicznego sposobu określania PKB?- zapytał Sobotka. Wytknął również wiceministrowi, że zapis dotyczący metodologii obliczania PKB w ustawie nie jest taki sam, jak ten umieszczony w porozumieniu, jakie Łukasz Szumowski zawarł z rezydentami.

- W czasie procedowania ustawy wykreślono z ustawy zapis o możliwości korygowania PKB ma zdrowie (...) w porozumienie zapis był- dodał przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

Odpowiadając na zarzuty ze strony strony społecznej - wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski podkreślił, że wskazywane 10 mld złotych to fundusze "wirtualne".

Ostatecznie sejmowa Komisja Zdrowia odrzuciła dezyderat do premiera, ministra finansów oraz ministra zdrowia, w którym posłowie wnosili o coroczne zwiększanie wydatków na ochronę zdrowia (o odsetki PKB przewidziane w ustawie) według prognoz na dany rok przedstawianych w wieloletnim planie finansowym państwa. Za przyjęciem dezyderatu głosowało 6 posłów, natomiast przeciwko niemu - 10.
AM

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Edward Wtorek, 02 Kwietnia 2019, 21:53
Co tu komentować! Władza ma swoje szpitale i swój personel medyczny.Normalnie pracujący obywatele, odprowadzając swoje ciężko zarobione pieniądze do budżetu Państwa nie mogą oczekiwać takich luksusów z zakresu ochrony zdrowia jak władza.Żałosne. I nic się nie zmienia w tym kraju od lat.