Ł.Szumowski: w lipcu kolejnych 11 ośrodków w pilotażu trombektomii mechanicznej

10 Kwietnia 2019, 15:40 mózg

Do końca czerwca,lipca kolejne ośrodki przystąpią do pilotażu trombektomii mechanicznej - zapowiedział w środę minister zdrowia Łukasz Szumowski. Do już działających od stycznia w pilotażu 7 ośrodków, ma dołączyć kolejnych 11 centrów interwencyjnego leczenia udarów mózgu.

Mechaniczna trombektomia miała być już od dawna w koszyku świadczeń gwarantowanych, czyli dostępna w całym kraju. Minister zdecydował jednak, że woli dwuletni pilotaż, co wzbudziło wiele emocji ze względu na nierówny dostęp do tej procedury ratującej nie tylko zdrowie, ale często i życie. Na szczęście lista ośrodków w pilotażu się wydłuża.

Minister podczas XXIII Warsztatów Kardiologii Interwencyjnej w Warszawie podkreślał, że głównym celem pilotażu jest nie ocena trombektomii mechanicznej, jako procedury, ale ocena koordynacji współpracy między ośrodkami referencyjnymi a oddziałami udarowymi.

Jak mówił, najważniejsze jest aby pacjent miał dostęp do tej metody, wyodrębnienie tych pacjentów, którzy się kwalifikują do trombektomii mechanicznej oraz aby sprawnie dowozić pacjentów do ośrodków, które zajmują się trombektomią 24 godziny siedem dni w tygodniu.

Minister zaznaczył, że chciałby aby docelowo w Polsce ok. 3,5-4 tys. pacjentów było kwalifikowanych rocznie do trombektomii mechanicznej. - Powinny być więc od jednego do 3 ośrodków w każdym województwie - ocenił. 

Przypomniał, że od stycznia pilotaż trwa w siedmiu ośrodkach, a do końca czerwca, lipca przystąpią do niego kolejne ośrodki. Będzie ich 11.  - Wszystkie województwa, oprócz lubuskiego, będą miały wówczas co najmniej jeden ośrodek - zapowiedział Ł.Szumowski.

- Chcemy aby wszyscy pacjenci mieli dostęp do trombektomii mechanicznej, ale kluczem jest sieć szpitali, które kwalifikują do tej procedury - mówił. W ocenie ministra pilotaż pokazał, że "kuleje" współpraca między ośrodkami referencyjnymi a oddziałami udarowymi, a także szkolenie kolejnych osób, aby mogły powstać kolejne ośrodki referencyjne.

- Po pewnym czasie przyjdzie czas na sprawdzenie ile zabiegów wykonuje dany ośrodek, z kim i jak współpracuje - dodał.

Co z finansowaniem?

Minister podkreślił, że trombektomia jest dobrze wycenioną procedurą - 29 tys. zł. - Mamy zabezpieczone środki na ten cel, ok. 100 mln zł - zapewnił.

Podsumowanie trzech miesięcy pilotażu

Sławomir Przasnek z Centrali NFZ poinformował, że z danych z OW NFZ za pierwsze trzy miesiące tego roku o rozliczonych świadczeniach wynika, że łącznie w 7 ośrodkach wykonano 186 świadczeń trombektomii mechanicznej i zanotowano 36 zgonów. Najwięcej tych zabiegów wykonał Szpital Uniwersytecki w Krakowie - 41 (8 zgonów), Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie - 30 (4 zgonów), Wojskowy Instytut Medyczny w Warszawie - 28 (7 zgonów), Samodzielny  Publiczny Specjalistyczny Szpital Zachodni w Grodzisku Mazowieckim - 23(7 zgonów), Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku - 21 (4 zgony), Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie -19 (5 zgonów), Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach - 6 (1 zgon).

Jak podkreślił, wszyscy pacjenci byli rehabilitowani po zabiegu trombektomii mechanicznej.

Z kolei z danych przedstawionych przez prof. Danutę Ryglewicz, konsultant krajową w dziedzinie neurologii wynika, że poszczególne ośrodki wykonały następującą liczbę zabiegów: Szpital Uniwersytecki w Krakowie wykonał ich 36, Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie - 38, Wojskowy Instytut Medyczny w Warszawie - 50, Samodzielny  Publiczny Specjalistyczny Szpital Zachodni w Grodzisku Mazowieckim - 29, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku - 34, Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie - 28, Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach - 6.

Transport i interpretacja badań

Według niej, na 175 ośrodków lub oddziałów udarowych ok. 30 proc. pracuje bardzo dobrze i realizuje leczenie tromboliczne, ok. 50 proc. - pracuje w miarę dobrze, zaś 20 proc. ośrodków - pracuje słabo. Według niej połączenie tych ośrodków w sieć z ośrodkami referencyjnymi powinno poprawić system organizacji leczenia pacjentów.

Według niej największym problemem jest obecnie transport między oddziałami udarowymi a Centrali Interwencyjnego Leczenia Udarów Mózgu. - Czas oczekiwania na karetkę to czasami 2-3 godziny i to na terenie Warszawy - podkreśliła.

- Drugi problem to interpretacja nieinwazyjnych badań angioTK. Potrzebne są systemy informatyczne do interpretacji tych badań - wskazywała.

W jej ocenie, w Polsce potrzebnych jest ok. 25 ośrodków referencyjnych, czyli oprócz siedmiu już w pilotażu i 11, które mają do niego dołączyć wkrótce, potrzebne jest włączenie jeszcze kolejnych siedmiu takich podmiotów, aby "zapewnić dostęp Polaków do metody, która ratuje przed ciężkim inwalidztwem".

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz