Z. Król: problem szczepień trzeba traktować jako walkę z pewnym niedoinformowaniem

16 Kwietnia 2019, 15:58 Szczepienia

Problem szczepień ochronnych trzeba traktować jako walkę z pewnym niedoinformowaniem – przekonywał wiceminister zdrowia Zbigniew Król we wtorek na konferencji z okazji Europejskiego Tygodnia Szczepień „Szczepienia to nasze zdrowie i bezpieczeństwo” w NIZP-PZH.

Jak mówił Z. Król, świat zmienia się pod względem przypadków chorobowych. - Myśleliśmy, że odra czy polio już nie istnieją, a ostatnie lata pokazały wzrost zachorowań na te choroby - podkreślił.

Przekonywał, że jest wiele dowodów na to, aby szczepić się i to w jeszcze większej skali niż obecnie, zaś konferencja ma dać narzędzia lekarzom i pielęgniarkom, argumenty dla osób, które jeszcze się wahają.

Dyrektor NIZP-PZH Grzegorz Juszczyk przedstawił nowy 30-sekundowy spot, który ma przekazywać, że szczepienia są bezpieczne i korzystne. Spot ma być prezentowany m.in. na stronie www.szczepienia.info.pl 

- Dziś mówiąc o zdrowiu obywateli mamy to szczęście, że możemy dyskutować o szczepieniach jako bezpiecznym narzędziu - zaznaczył. Zwracał uwagę, że Polacy na tle innych krajów europejskich mają bardzo wysoki wskaźnik wyszczepialności.

Dyrektor biura WHO w Polsce Paloma Cuchi mówiła, że konferencja w NIZP-PZH rozpoczyna europejski tydzień szczepień. Jak podkreślała nie trzeba mówić o zaletach szczepień, bo nie ma wątpliwości, że ratują one życie. Zwróciła się z podziękowaniami do „bohaterów”, którzy sprawiają, że poziom wyszczepialności w Polsce jest tak wysoki i wskazywała, że są nimi politycy przyjmujący regulacje promujące szczepienia, pracownicy ochrony zdrowia, którzy przekonują rodziców do szczepień, a także rodzice przyprowadzający swoje dzieci na szczepienia. - Wyraziła nadzieję, że wysoki poziom wyszczepialności w Polsce utrzyma się.

40 tys. odmów szczepień w 2018 r.

Z kolei Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas wskazywał, że w 2018 r. w Polsce było ok. 40 tys. dzieci, które nie zostały zaszczepione i było to o jedną trzecią więcej niż w 2017 r.

Według niego, wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa i skuteczności szczepień mają swoje źródło w internecie, gdzie można napisać wszystko, także rzeczy mało wiarygodne. - Być może  jesteśmy coraz lepiej wykształceni, ale nie do końca umiemy korzystać z wiarygodnej wiedzy - stwierdził.

- Denialiści odrzucają to, co jest racjonalne, powołują się na fałszywych proroków, pseudonaukowców, alternatywne autorytety.  Denialiści stosują takie metody, jak wybiórcze traktowanie dokumentów i źródeł pomijając rzetelne opracowania naukowe - wyjaśniał. Jak dodał, antyszczepionkowcy używają głównie argumentów nie merytorycznych, a personalnych, zarzucając ekspertom od szczepień, że są na pasku firm farmaceutycznych, mafii, rządu, że się nie znają.  Ponadto manipulują danymi.

- Nasze cele to utrzymanie wysokiego poziomu wyszczepialności, zmniejszenie zapadalności na choroby zakaźne, szerokie propagowanie szczepień zalecanych przez dostęp do wiedzy, przystępne tłumaczenie, transparentność działań administracji publicznej, zmniejszenie wskaźników umieralności z powodu chorób zakaźnych – mówił J. Pinkas.

Według niego można to osiągnąć, poprzez działania państwa, dobrze skonstruowany program szczepień ochronnych, dobrą legislację, działania lekarzy i profesjonalistów medycznych, działania pracodawców, którym zależy na tym, aby mieć zdrowych pracowników, działania samorządu na wszystkich szczeblach, a także działania wytwórców i dystrybutorów  szczepionek, którzy powinni być mądrymi partnerami.

Jak przekonywał J. Pinkas wiele do zrobienia jest w kwestii działań edukacyjnych dla kadry medycznej w zakresie tego, jak rozmawiać z pacjentem o szczepieniach.

Główny Inspektor Sanitarny zwrócił uwagę na intensyfikacja działań urzędu w sieci i pokazał przykłady kampanii prowadzonych w social mediach. - To jest drugi świat niezwykle ważny, czyli promocja rzetelnych informacji w sieci – mówił i dodał, że Inspekcja ma swoje sukcesy , np. w ciągu dwóch lat o 45,6 tys. wzrosła liczba fanów na Facebooku, a w osiem miesięcy o 2,8 tys. - na Twitterze.

Rygor bezpieczeństwa i jakość szczepionek

Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych Grzegorz Cessak zapewniał, że szczepienia to grupa leków o największym rygorze bezpieczeństwa i jakości. - Szczegółowe wytyczne Europejskiej Agencji Leków muszą być brane pod uwagę przez producentów szczepionek ale też przez wszystkie agencje europejskie, które biorą udział w ocenie - wskazywał.

Jak mówił, liczba zgłoszonych Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych wzrasta, ponieważ rośnie świadomość i skutek przynoszą kampanie informacyjne w tym zakresie. Jednak jak wyjaśnił, najczęściej zgłaszane są ból, zaczerwienieni, świąd, podwyższona temperatura i nieutulony płacz dziecka. – Są też oczywiście zgłaszane ciężkie NOP-y, jak długotrwała gorączka, gdzie lekarz dla bezpieczeństwa kieruje dziecko do szpitala – dodał.

Zaznaczył, że wzrosła także zgłaszalność działań niepożądanych i przypomniał, że od 2014 r. mogą zgłaszać je także pacjenci bezpośrednio do urzędu, a także farmaceuci z aptek. W 2018 .r było 12,7 tys. zgłoszeń takich a w 2013 r. – 7,6 tys. urząd rejestracji przesyła te dane do EMA i do WHO.

- Szczepionki są bezpieczne, skuteczne i najlepszej jakości ze wszystkich produktów leczniczych - podsumował.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz