Nowotwory głowy i szyi – rosnący problem

19 Kwietnia 2019, 15:32 rak nowotwór chemioterapia onkologia pacjent kroplówka szpital

Nowotwory głowy i szyi mogą występować w kilkudziesięciu różnych lokalizacjach. Niepokojące objawy to chrypka, bóle głowy …. W ostatnich latach liczba zachorowań wzrosła o kilkanaście procent, a choroba dotyka coraz młodszych osób – alarmują eksperci. Wskazują też na ograniczony dostęp do nowoczesnego leczenia,

Nowotwory głowy i szyi mogą występować w kilkudziesięciu różnych lokalizacjach. Niepokojące objawy to chrypka, bóle głowy …. W ostatnich latach liczba zachorowań wzrosła o kilkanaście procent, a choroba dotyka coraz młodszych osób – alarmują eksperci. Wskazują też na ograniczony dostęp do nowoczesnego leczenia.

O tym czym są nowotwory głowy i szyi, kogo dotyczą i jak się przed nimi ustrzec opowiadali eksperci podczas spotkania „Rób to z głową – warsztaty o nowotworach głowy i szyi”.

Nowotwory głowy i szyi dotyczą nowotworów zlokalizowanych w obszarze głowy i szyi z wyjątkiem mózgu i gałki ocznej. Mogą one występować w kilkudziesięciu różnych lokalizacjach. Większość pacjentów to osoby po 60. Roku życia, które paliły i nadużywały alkoholu.  Na nowotwory głowy i szyi chorują jednak coraz młodsze osoby, co ma ścisły związek z występowaniem wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV), którego najczęściej kojarzy się z rakiem szyjki macicy.

To właśnie przetrwałe zakażenie HPV po latach może doprowadzić do rozwinięcia złośliwych nowotworów głowy i szyi. Objawy nowotworów głowy i szyi często mylone są np. z przeziębieniem. Należą do nich m.in. utrzymująca się chrypka i ból gardła czy też zatkany z jednej strony nos, dlatego b. ważna jest profilaktyka i edukacja społeczeństwa na temat tego schorzenia.

- Większość chorych z nowotworami głowy i szyi (60 proc.) zgłasza się do lekarza rodzinnego zbyt późno, w III i IV stopniu zaawansowania choroby nowotworowej. Szansa na całkowite wyleczenie tych chorych jest problematyczna. Większość z nich umiera w pierwszych pięciu latach od rozpoznania. Jedyną nadzieją dla chorych z nowotworami głowy i szyi, bez względu na wiek, jest szybkie rozpoznanie i małoinwazyjne leczenie. Wówczas 95 proc. z nich wraca do pracy z dobrą jakością życia – podkreślił prof. Wojciech Golusiński, kierownik katedry i Kliniki Chirurgii Głowy, Szyi i Onkologii Laryngologicznej Uniwersytetu  Medycznego w Poznaniu w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu, prezydent Europejskiego Towarzystwa Nowotworów Głowy i Szyi, prezes Polskiego Towarzystwa Nowotworów Głowy i Szyi, pomysłodawca Ogólnopolskiego Programu Profilaktyki Nowotworów Głowy i Szyi.

Jak mówił, obecnie to 9. najczęstszy nowotwór złośliwy na świecie, a w przeciągu ostatnich lat przesunął się z 16. miejsca. Dodał, że wciąż nieakceptowalnie wysoki pozostaje wskaźnik umieralności, czyli ok. 50 proc. w ciągu pierwszych 5 lat.

Dodał, że w Polsce odnotowuje się 12 tys. zachorowań rocznie.

Wyjątkowo dotkliwe leczenie

Obecnie dostępnych jest kilka metod leczenia pacjentów z nowotworami głowy i szyi  stosowanych w zależności od stopnia zaawansowania.  – Leczenie pacjentów z nowotworami głowy i szyi jest bardzo dotkliwe i często powoduje trwałe okaleczenie oraz upośledzenie funkcjonalne. U chorych przeprowadza się zabieg chirurgiczny oraz stosuje radiochemioterapię, które mają bardzo ciężkie działania niepożądane – wyjaśnił lek. Bartosz Spławski, koordynator badań klinicznych z Kliniki Nowotworów Głowy i Szyi CO im. M. Curie-Skłodowskiej w Warszawie.

Jak dodał jedną z nowych metod leczenia, dostępną jedynie w ramach badań klinicznych jest immunoterapia. Wiążemy z nią duże nadzieje oraz szanse dla pacjentów. - Jednak w Polsce immunoterapia nie jest refundowana u chorych z nowotworami rejonu głowy i szyi – wskazuje lek. Bartosz Spławski. Dodał, że leczenie standardowe chemioterapią i radioterapią wiąże się z wieloma powikłaniami, zaś w przypadku immunoterapii jakość życia jest znacznie lepsza.

- Pacjenci często przeżywają dzięki leczeniu, ale dużym kosztem, bo ich jakość życia bywa zdruzgotana, np. gdy zabiegi są małooszczędzające - tłumaczył dr hab. Sławomir Marszałek, prezes Stowarzyszenia Osób z Nowotworami Głowy i Szyi z Poznania. Jak mówił, zaburzenia dotyczą wszystkich narządów zmysłów i układów niezbędnych do przeżycia: oddechowego, pokarmowego, nerwowego, limfatycznego, kłopotów z oddychaniem, jedzeniem, blizny na szyi i twarzy, deformacje, szczękościsk, uszkodzenie nerwu twarzowego trwałe lub przejściowy niedowład, zaburzenia czucia głębokiego, trwałe lub przejściowe obrzęki, niedokrwienie. Dodał, że są to też problemy egzystencjonalne: renta, zmian trybu życia, trudności w porozumiewaniu się, dlatego tak ważne jest wspieranie chorych, profilaktyka, rehabilitacja.

Za mała wiedza w społeczeństwie

– Droga do wyleczenia pacjenta z nowotworem głowy i szyi jest bardzo długa i trudna. Terapia jest wycieńczająca nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Zdarza się, że chorzy po leczeniu przestają wychodzić z domu i urywają kontakty towarzyskie. Wstydzą się pokazywać publicznie, mają problemy z podstawowymi funkcjami życiowymi, takimi jak przełykanie czy mówienie. Staramy się by wrócili do społeczeństwa – dodał.

Według Elżbiety Kozik, prezes zarządu Polskie Amazonki Ruch Społeczny, wiedza o nowotworach głowy i szyi wciąż nie jest powszechna. – Zaczynamy kampanię, której celem jest zwrócenie uwagi na problem raka głowy i szyi. Polskie Amazonki Ruch Społeczny wyrósł na doświadczeniach amazonek, które wiedziały czego potrzeba pacjentkom. Są tez inni pacjenci, inne nowotwory i potrzebne jest wsparcie  grup ludzi, którzy wskażą jak można żyć dalej - zaznaczyła.  - Zależy nam na tym, aby wszyscy chorzy onkologicznie byli leczeni jak najlepiej, jak najskuteczniej i mieli dostęp do nowoczesnych terapii - dodała. - To, że nie ma w Polsce dostępu do immunoterapii, to wiadomość nieakceptowalna – mówiła i zapowiedziała apel w tej sprawie do ministra zdrowia.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz