AOS: znów nie będzie konkursów, "wrzutka" do ustawy o prawach pacjenta

25 Kwietnia 2019, 10:18 szpital pacjenci pacjent kolejka wizyta lekarz

W Sejmie do ustawy dotyczącej pobytu opiekunów przy dzieciach w szpitalach zrobiono "wrzutkę" znów przesuwając termin konkursów na leczenie w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. To kolejny znak, że założenia z ustawy o tzw. sieci szpitali nie dopasowały się do realiów. "Zabetonowanie" opieki w poradniach ma potrwać do połowy 2021 r. - w teorii, bo to kolejne przesunięcie konkursów. Czemu się na nie zdecydowano?

Komisja Zdrowia miała wczoraj wieczorem po prostu przyjąć sprawozdanie z prac nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o prawach pacjenta. Temat nie budził kontrowersji wśród posłów - dotyczy obecności rodziców i opiekunów przy dzieciach oraz osobach niepełnosprawnych w czasie pobytu w szpitali i jasnego uregulowania, za co szpital nie może pobierać opłat przy tej okazji.

W czasie prac zgłoszono jednak do projektu poprawkę, która wywraca jedno z ustaleń przyjętych przy wprowadzaniu tzw. sieci szpitali. Otóż zgodnie z ustawą w zeszłym roku powinny się odbyć konkursy wyłaniające placówki, które w kolejnych latach zabezpieczą ambulatoryjną opiekę specjalistyczną dla pacjentów w całym kraju. Termin ten przesunięto i konkursy powinny odbyć się w tym roku, a teraz wprowadzana jest poprawką możliwość przesunięcia ich aż do czerwca 2021 roku.

 

Do kiedy obecne umowy?

Bez nowelizacji 30 czerwca tego roku wielu placówkom wygasłyby umowy - co przyznano w uzasadnieniu. Ale to zależy od regionu. Maksymalnie przedłużane były do końca tego roku.  

 

Korzyści i wady

Skąd taki pomysł? Można się domyśleć. Przeprowadzenie konkursów to wielki wysiłek dla oddziałów NFZ, ale też wielkie ryzyko polityczne w roku wyborczym. Z jednej strony placówki liczą na utrzymanie umów i zwiększenie ich wartości, z drugiej są nowe - które czekają na otrzymanie pierwszych kontraktów. Teraz gdy konkursy nie są ogłaszane lub na bardzo niewielką, uzupełniającą skalę, mogą narzekać, ale muszą czekać.

Prawda jest taka, że pieniędzy nie ma ani na znaczące zwiększenie umów, ani na dopuszczenie nowych świadczeniodawców bez odebrania umów dotychczasowym. Konkurs wypełniłby lokalne media informacjami o problemach placówek i ich pacjentów. 

 

Znów boczną ścieżką

Poprawkę zgłosiła posłanka Anna Czech (PiS), ale nie ma wątpliwości, że jest ona przygotowana przez resort zdrowia i NFZ. Zgłoszenie jej do procedowanej ustawy nie tylko przyspieszy tempo prac, ale przede wszystkim pozwala ominąć konsultacje społeczne i dyskusje o wadach i korzyściach takiego rozwiązania. 

Ustawa, do której włączono poprawkę ma się tematycznie nijak do kontraktowania. Ale przypomnijmy, że w zeszłym roku zapisy o przedłużeniu umów AOS znalazły się w... nowelizacji ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia, czyli też w projekcie w innej sprawie.

 

Równo ze szpitalami

Czemu akurat 2021 rok? Wtedy mijają cztery lata od wprowadzenia sieci i kończą się umowy szpitalom. 

 

Historia kołem się toczy

Choć w przeszłości niejednokrotnie tak ustawiano kryteria konkursów by zabezpieczyć duże podmioty publiczne, nigdy nie wiadomo jaki będzie efekt konkursu. W wielu zakresach jakość oferowana np. w placówkach prywatnych czy w nowych poradniach publicznych oferta może być atrakcyjniejsza, ale z pobudek politycznych jak również utrzymania ciągłości leczenia, próbuje się utrzymać status quo. Służył temu np. kwestionowany przez UOKiK zapis o dodatkowe punktacji placówek mających wcześniej już kontrakt z Funduszem.

Dlatego rząd PO-PSL robił dokładnie to samo, co teraz PiS i przesuwał kontraktowanie, aneksując umowy. Za co PiS obecną opozycję, gdy była u władzy, ostro krytykował. Teraz role się odwróciły niczym przy np. cenach leków dla osób po transplantacji. 

Aleksandra Kurowska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz