W maju stanie część szpitali? Jutro rozmowy z MZ i NFZ

25 Kwietnia 2019, 12:59 szpital

- W coraz większej liczbie szpitali są spory zbiorowe, które już zaczynają skutkować utrudnieniami w przyjmowaniu pacjentów. Gdy staną laboratoria, staną i szpitale, bo nie będziemy mogli przyjmować pacjentów - mówili dziś na konferencji przed budynkiem MZ przedstawiciele szpitali. Jutro w samo południe wraz z samorządowcami będą rozmawiać z MZ i NFZ o pogarszającej się sytuacji finansowej. 

 Tak jak informowaliśmy, dziś fizjoterapeuci, diagności i przedstawiciele szpitali powiatowych zorganizowali konferencję przed budynkiem MZ. Zaczęła się w południe, a niewiele wcześniej resort zdrowia poinformował o swojej konferencji razem z NFZ w siedzibie Funduszu. Obydwie dotyczą tego samego - 680 mln zł jakie trafią do placówek. 

Zdaniem szpitali i pracowników medycznych kwota ta nie odpowiada aktualnym potrzebom i składanym przez ministra zdrowia obietnicom. Formalnie ma posłużyć głownie podniesieniu wycen niektórych świadczeń. Szpitale od dawna alarmowały, ze z powodu wzrostu płac - m.in. przez ustawowe regulacje - oraz z powodu wzrostu innych kosztów, ich ryczałt by nie generowały strat powinien wzrosnąć o 15 proc. Dwie trzecie kwoty to wyrównanie wzrostu kosztów z zeszłego roku. Reszta dotyczy zapowiedzianych na ten rok podwyżek.

Dodatkowo minister zdrowia obiecał kilku grupom pracowników medycznych, że dostaną podwyżki od 1 marca tego roku. Termin ten już minął, a podwyżek nie ma z czego sfinansować. Nie ma też regulacji w tej sprawie. 

MZ przekazaną kwotą chce załatwić wszystkie problemy na raz, ale to za mało pieniędzy. Z jednej strony szpitale dostają z MZ informacje, że pieniądze są do ich dyspozycji, z drugiej pracownicy czekają na realizację obietnic o podwyżce. A NFZ w komunikacie stwierdził, że z tej puli można podnosić płace tym grupom, które podwyżek nie dostały wcześniej w osobnych regulacjach. 

- Sytuacja staje się dramatyczna, jeśli staną laboratoria, w których pracownicy czekają na godziwe podwyżki, staną i szpitale - mówił dziś Waldemar Malinowski, dyrektor szpitala powiatowego i szef organizacji zrzeszającej ten typ placówek. 

Krzysztof Żochowski, dyrektor garwolińskiego Szpitala Powiatowego, wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych dodał, że problemy narastały od lat. I od lat nie podejmowano niezbędnych działań. Te podjęte przez ministra Łukasza Szumowskiego spowodowały jednak nasilenie konfliktów. 

W czasie konferencji pracownicy medyczni podkreślali, że są przepracowani i słabo wynagradzani. Tomasz Dybek podkreślał, że w rozmowach z fizjoterapeutami padały obietnice wydzielonych środków na podwyżki. 

Dla przykładu ponad 60 procent załogi Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rybniku opowiedziało się ostatnio za strajkiem. Związkowcy walczą o 800 złotych brutto podwyżki na osobę. Napięcia narastają też w kolejnych placówkach. 

Aleksandra Kurowska

Zobacz również:

Pracodawcy: w systemie publicznej opieki zdrowotnej nie ma i nie będzie pieniędzy

Fizjoterapeuci: masowe oddawanie krwi 7 maja to początek

AOS: znów nie będzie konkursów, "wrzutka" do ustawy o prawach pacjenta

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz