Ofiara wypadku nie musi stać w kolejce i ograniczać się do koszyka świadczeń

09 Maja 2019, 15:47 karetka-ratownik medyczny

Ofiary wypadków mogą domagać się zwrotu kosztów prywatnego leczenia i rehabilitacji niefinansowanych z NFZ. Nie muszą ograniczać się do koszyka świadczeń gwarantowanych, ani czekać w kolejce - zwracała dziś na konferencji uwagę jedna z firm odszkodowawczych, przypominając wyrok Sądu Najwyższego. Ale nie wszystko wygląda tak różowo. 

Osoby, które ulegną - nie ze swojej winy - wypadkowi komunikacyjnemu mają prawo do bezpłatnego leczenia prywatnego. Najważniejszy jest szybki powrót do zdrowia i pełnej sprawności, dlatego poszkodowani nie muszą czekać w kolejkach do lekarzy, świadczeń i zabiegów Narodowego Funduszu Zdrowia. Koszty leczenia powinno opłacić towarzystwo ubezpieczeniowe, w którym sprawca wypadku wykupił polisę OC. Tak wynika z wyroku Sądu Najwyższego z 19 maja 2016 r. 

- Okres przedawnienia roszczeń z wypadków komunikacyjnych to trzy lata, czyli w takim okresie możemy domagać się od ubezpieczyciela lub sprawcy zwrotu kosztów. Jednak jeśli było to przestępstwo - czyli zdarzeniu towarzyszył rozstrój zdrowia trwający powyżej 7 dni - to termin przedawnienia roszczeń to aż 20 lat - mówiła mecenas Beata Szlapińska-Pawłów z Kancelarii Radców Prawnych EuCO.

Nie ma definicji co jest niezbędne

Wszelkie wydatki, które z medycznego punktu widzenia są potrzebne do przywrócenia stanu zdrowia sprzed wypadku, są w tej sytuacji uzasadnione. Przynajmniej teoretycznie, bo gdy ubezpieczyciel je zakwestionuje, to sprawa trafić może do sądu.

Chodzi m.in. o koszty zakupu leków, diagnostyki, konsultacji, zabiegów, dojazdów na wizyty, koszty ponoszone przez bliskich związane z dojazdem do nas do szpitala, zakup wózka inwalidzkiego, protez, specjalistycznego samochodu. Jeśli jest niepełnosprawność trwała i nieodwracalna - to także dostosowania mieszkania, a nawet opieki przez osoby bliskie. 

- Sąd Najwyższy stwierdził, że poszkodowany, po konsultacji z lekarzem, ma prawo wybrać placówkę, która daje największą szanse powrotu do zdrowia. Więc można wybrać prywatną placówkę - mówiła mecenas.

Zachęcała, by w razie wypadku pytać lekarza o nowinki medyczne, które nie są w koszyku świadczeń opłacanych przez Fundusz. - Osoby poszkodowane powinniśmy podjąć działania, by jak najszybciej stan zdrowia przywrócić do tego sprzed wypadku. Powinniśmy sprawdzić czy potrzebne świadczenie refundowane jest przez NFZ i jak długi jest okres oczekiwania na nie. Polacy zazwyczaj ograniczają się do świadczeń z NFZ, które często są przestarzałe i wiążą się z długim okresem oczekiwania - stwierdziła B.Szlapińska-Pawłów.

Wyłóż pieniądze i zbieraj kwity

Przedstawiciele kancelarii odszkodowawczej przyznają, że zakłady ubezpieczeń często kwestionują zakres świadczeń, czas ich wykonywania, stąd  - jak twierdzą - warto korzystać z pomocy specjalistów, którzy mają doświadczenie w odzyskiwaniu takich kosztów.

Osoby poszkodowane mogą się też domagać z góry zapłacenia za świadczenia niezbędne po wypadku - ale trzeba uzyskać fakturę pro forma, a potem skrupulatnie zbierać faktury imienne, dokumenty medyczne. 

- Nie powinniśmy zwlekać z operacjami w celu przywrócenia stanu zdrowia sprzed wypadku. Sądy powszechne starają się jak najszybciej takie żądania rozpatrywać. Jeśli lekarz uzna że potrzebne jest np. leczenie komórkami macierzystymi, to mamy prawo z niego skorzystać. Warunek: musi to być konieczne i zasadne z medycznego punktu widzenia - wyjaśniała mecenas Beata Szlapińska-Pawłów.

Związek przyczynowo-skutkowy

Między urazami, które chcemy wyleczyć na koszt ubezpieczyciela i sprawcy, a wypadkiem, musi być stosunek przyczynowo-skutkowy. Jeśli problem zdrowotny był wcześniej, zakład może odmówić zwrotu kosztów. 

Przedstawiciele kancelarii chwalili się swoimi sukcesami podając za przykład m.in. 4 miesięcznego Brajana, który w wyniku wypadku w 2012 r. doznał rozległych uszkodzeń mózgu. Kancelaria uzyskała zwrot części kosztów m.in. podniesienie renty z 1500 na 4,3 tys. zł. 

Kobieta po wypadku uzyskała zwrot kosztów w wysokości 157 tys. m.in. na sprzęt medyczny, usługi pralnicze, opiekuńcze, transport medyczny, dostosowanie domu. 

Jedna piąta dla firmy za pomoc  

Pytana przez nas o wynagrodzenie firma podkreśla, że w jej przypadku w grę wchodzi "Premia za sukces". Tylko gdy uda się pozyskać świadczenie dla klienta, wynagrodzenie jest pobierane. W czasie działań nie ma opłat. - Na wniosek klienta w trudnej sytuacji możemy odstąpić lub zmniejszyć opłatę. Średnio wynosi ona 20 proc., ale mogą być niższe - odpowiedziała mecenas Beata Szlapińska-Pawłów. 

Aleksandra Kurowska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz