PTU: Rak nerki wymaga koordynacji urologa

15 Maja 2019, 13:25 rak nowotwór chemioterapia onkologia pacjent kroplówka

Zdaniem ekspertów Polskiego Towarzystwa Urologicznego pacjenci chorujący na raka nerki powinni zostać objęci opieką koordynowaną, w której w rolę koordynatora powinien wcielić się lekarz urolog. Takie wnioski płyną z dyskusji, jaka miała miejsce podczas posiedzenia sejmowej Komisji Praw Pacjenta.

W trakcie posiedzenia przewodniczący komisji - Krzysztof Ostrowski (PiS) podkreślił, że raport Najwyższej Izby Kontroli wyraźnie wskazał, że jakość opieki onkologicznej w Polsce pozostawia dużo do życzenia.

- Pomimo istnienia „Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych” – jego strategiczne cele nie zostały realizowane tzn. ani nie zmniejszyła się zapadalność na choroby nowotworowe, jak również nie poprawiły się wskaźniki skuteczności jakości leczenia m.in. 5-letnie przeżycia - dodał przewodniczący komisji.

Dlatego też Polskie Towarzystwo Urologiczne wystąpiło z inicjatywą przeprowadzenia trzech programów pilotażowych, które miałyby ocenić zasadność wdrożenia opieki koordynowanej nad pacjentami chorującymi na złośliwego raka pęcherza, prostaty oraz nerki. Zgodnie z zapowiedziami posła PiS projekty 3-letnich programów pilotażowych mają trafić do NFZ do 1 lipca 2019 roku.

- W dotychczasowych analizach krytycznych dotyczących leczenia onkologicznego w Polsce powtarzają się jak mantra następujące sugestie i krytyczne uwagi, że leczenie jest zbyt rozproszone, leczenie zabiegowe przeprowadzane jest w zbyt wielu ośrodkach, a te które realizują procedury rzadziej mają  zdecydowanie gorsze wyniki leczenia. Brakuje również krajowego rejestru urologicznego, dzięki któremu można byłoby w sposób wiarygodny ocenić wyniki leczenia w poszczególnych ośrodkach- dodał Krzysztof Ostrowski.

Rak nerki w Polsce

Prof. dr hab. Artur Antoniewicz, konsultant krajowy ds. urologii, wskazał, że struktura zachorowań pokazuje, że wśród mężczyzn rak nerki stanowi około 4 proc. nowotworów, podczas gdy u kobiet odsetek ten jest nieco niższy.

- Warto jednak zwrócić uwagę na strukturę zgonów, gdzie około 3 proc. zgonów z powodu nowotworów u mężczyzn wynika z raka nerki, a 2 proc. to wskaźnik obserwowany u kobiet- dodał konsultant krajowy. Dane Krajowego Rejestru Nowotworów również nie nastrajają pozytywni okazuje się bowiem, że . pomimo dostępności i stosowania agresywnych i radykalnych form leczenia w Polsce – 5 lat przeżywa 58 proc. mężczyzn z tym rozpoznaniem, natomiast u kobiet ten odsetek ten sięga 65-67 proc.

- Według KRN liczba zachorowań na nowotwór nerki w 2016 roku wynosiła 3134 przypadków u mężczyzn i 2000 u kobiet. Natomiast dane NFZ za 2018 rok wskazują, że zachorowalność jest wyższa i sięga około 7 tys. przypadków. Niestety nadal zbyt wiele rozpoznań następuje, gdy choroba jest uogólniona tj. nowotwór dał przerzuty i nie ma możliwości wyleczenia. Odsetek ten sięga 25 proc.- wskazał urolog.

Niestety przytoczone statystyki wskazują, że Polska zdecydowanie odbiega od tego, co obserwuje się Europie. Zdaniem prof. Antoniewicza przyczyną tego stanu rzecz jest m.in. słaba dostępność do diagnostyki ultrasonograficznej i brak badań przesiewowych.

- W przypadku raka nerki miejscowego (czyli sytuacji, kiedy nowotwór jest zlokalizowany wyłącznie w narządzie) standardem postępowania jest postępowanie chirurgiczne polegające na usunięciu guza z pozostawieniem nerki. To technologia niezwykle wymagająca i rozwijająca się w chirurgii urologicznej, dlatego też zasługuje na szczególne uwzględnienie w projekcie opieki skoordynowanej - wskazał prof. Artur Antoniewicz. Dlatego też zdaniem urologa to nie pacjenci powinni szukać ośrodka, w którym otrzymaliby kompleksową pomoc i opiekę, ale powinni być kierowani do tych ośrodków, które będą realizować model koordynowany.

PTU wychodzi z inicjatywą

Zdaniem Polskiego Towarzystwa Urologicznego sytuację pacjentów ze złośliwym rakiem nerki może poprawić zmieniony model opieki nad pacjentem.

- Polskie Towarzystwo Urologiczne - należące do grona wiodących towarzystw naukowych w naszym kraju wzorem poprzednich raportów dotyczących raka gruczołu krokowego i pęcherza moczowego - przygotowało raport, który zawiera omówienie zaleceń międzynarodowych instytucji urologicznych w pełni zaadoptowanych w modelu postępowania rekomendowanym przez PTU- wskazał prof. Piotr Chłosta, prezes PTU.

Dodał również, że obecnie według danych Głównego Urzędu Statystycznego blisko 25 proc. wszystkich diagnozowanych nowotworów stanowią nowotwory urologiczne wywodzące się z układu moczowego i będące przedmiotem zainteresowania urologów. Dominującą grupą są nowotwory gruczołu krokowego, pęcherza oraz nerki. Zdaniem profesora dane epidemiologiczne wskazują również, że rak nerki charakteryzuje się wysokim stopniem zapadalności i w przeciwieństwie do innych nowotworów – wysokim odsetkiem umieralności.

- Lekarz urolog jest tym lekarzem, który odpowiada za rozpoznanie, leczenie w dominującym stopniu wszystkich przypadków raka nerkowokomórkowego. Co więcej systemowego leczenia onkologicznego wymaga niewielki – nieco powyżej 10 proc. – odsetek chorych, u których w momencie rozpoznania choroba ma charakter systemowy. U pozostałych za leczenie i koordynowanie takich przypadków - z funkcją nadrzędną rozpoznania, wdrożenia odpowiedniej terapii najczęściej operacyjnej, za follow-up, opiekę pooperacyjną oraz nadzorowanie chorego do końca jego życia - powinien odpowiadać urolog, który jest specjalistą narządowym w tym względzie. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że dzięki takim rozwiązaniom opieki nad chorym dotkniętym chorobą urologiczną o potencjale onkologicznym, możemy kształtować przyszłość naszej dyscypliny w odniesieniu do korzyści, które otrzymuje również nasz podopieczny- ocenił prof. Piotr Chłosta.

Eksperci o centrach kompetencji

W raporcie przygotowanym przez PTU wskazano, że w przypadku kompleksowej opieki specjalistycznej nad chorym na nowotwór złośliwy nerki, podobnie jak w przypadku chorych na raka pęcherza i raka gruczołu krokowego, ośrodkiem koordynującym powinien być oddział urologii z poradnią przyszpitalną, odznaczający się dużym doświadczeniem w wykonywaniu procedur zabiegowych i farmakologicznych związanych z leczeniem tego nowotworu.

- Tak stworzone centra kompetencji mają przyczynić się do zniwelowania problemu fragmentaryzacji opieki nad pacjentem i braku odpowiedzialności instytucjonalnej za osiągnięty wynik leczenia – zauważył Jerzy Gryglewicz, ekspert z ramienia Fundacji Eksperci dla Zdrowia. Jego zdaniem tego typu rozwiązania pozwolą również na zmniejszenie opóźnień w diagnostyce, jak i podejmowaniu działań terapeutycznych zgodnie z najnowszymi standardami postępowania.

AM

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz