Organizacje pacjentów: 30 tys. zgonów rocznie z powodu raka można by uniknąć

16 Maja 2019, 17:13 rak nowotwór chemioterapia onkologia pacjent kroplówka

Poziom dostępności do terapii onkologicznych pozostaje na bardzo niskim poziomie.  Wbrew zapowiedziom rządzących, chorzy na raka wciąż są pozbawieniu dostępu do terapii ratujących życie, a ponad 30 tys. przedwczesnych zgonów Polaków rocznie dałoby się uniknąć - przekonują organizacje pacjentów i eksperci.

Jak podkreślała na czwartkowej konferencji Agata Polińska, wiceprezes Fundacji Alivia, która opracowała i wdrożyła w Polsce Oncoindex, na majowej liście onkologicznych leków refundowanych nie pojawiły się nowe terapie, a poziom dostępności do terapii onkologicznych pozostaje na bardzo niskim poziomie od ponad 2 lat. Z najnowszych danych Oncoindexu wynika, że dziś 44 z 93 leków rekomendowanych przez europejskie towarzystwa naukowe nie jest w ogóle dostępnych dla polskich pacjentów.

Z kolei według ostatnich badań EUROCARE, w ciągu 5 lat po usłyszeniu diagnozy tylko niecałe 43 proc. z chorych Polaków nadal żyje. Wyprzedza nas Litwa, gdzie 5 lat od diagnozy przeżywa średnio 46 proc. chorych, Słowenia – 49 proc. chorych, Słowacja – 47 proc., czy Czechy, z poziomem przeżywalności 51 proc. Ponadto Polska znajduje się na trzecim od końca, 32 miejscu na 35 krajów analizowanych wg. Europejskiego Indexu Zdrowia 2018.

- Nowotwory to nie problem marginalnej grupy. Na raka zachoruje co czwarty z nas, nasza rodzina i przyjaciele. Dlatego wszyscy powinniśmy być zainteresowani tym tematem – mówiła A.Polińska. 

Eksperci apelują o wdrożenie kompleksowej, narodowej strategii walki z rakiem określającej konkretne, mierzalne cele prowadzące do redukcji śmiertelności; niezwłoczne zapewnienie przez państwo środków finansowych umożliwiających realizację takiej strategii oraz uznanie walki z rakiem za ogólnopaństwowy, ponadpartyjny, długofalowy priorytet strategiczny państwa. Apelują też o wypełnienie PETYCJI, która zostanie złożona na ręce ministra zdrowia.

Szanse chorych na raka bez zmian – na niskim poziomie

Jak wskazywała A.Polińska, majowa lista leków refundowanych to dla chorych na raka wielki zawód, ponieważ na liście nie pojawiły się nowe terapie.

Oncoindex – wskaźnik mierzący poziom dostępności do terapii onkologicznych – pozostaje na bardzo niskim poziomie od ponad 2 lat. W stosunku do ostatniego pomiaru, ze stycznia 2018 r., pozostał na tym samym poziomie i ma wartość -70 (gdzie -100 oznacza zupełny brak dostępu do terapii, a poziom 0 – pełną, zgodną z aktualną wiedzą medyczną możliwość leczenia chorych).

A.Polińska zaznaczyła, że na dziś w analizowanych 17 chorobach nowotworowych 44 (47,3 proc.) z 93 rekomendowanych leków nie jest w ogóle dostępnych dla polskich pacjentów. Kolejne 34 substancje (36,6 proc.) są refundowane, ale z poważnymi ograniczeniami, wynikającymi z restrykcyjnych kryteriów dostępu do leków, opracowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Tylko 16,1  proc. analizowanych farmaceutyków (czyli 15 z 93 rekomendowanych) może być wykorzystana przez lekarzy onkologów do ratowania życia pacjentów zgodnie z międzynarodowymi wytycznymi.

- Polska onkologia od lat znajduje się na dnie. Nie potrafimy skutecznie leczyć chorób nowotworowych chociaż doświadczenia innych państw pokazują, że jest to możliwe. Co roku ponad 30 tysięcy Polaków umiera na raka pomimo tego, że współczesna wiedza medyczna pozwala na ich uratowanie. Umieralność z powodu raka w Polsce jest wyższa niż w Rosji, a skuteczność leczenia raka jelita grubego jest niższa niż w Turcji – mówiła Agata Polińska.

W dyskusji o braku dostępności terapii dla pacjentów walczących z rakiem powtarza się argument, że na przeszkodzie stoi brak pieniędzy.

- W Polsce leczy się chorych na raka gorzej niż pozwala na to współczesna medycyna, co przyczynia się do przedwczesnej śmierci pacjentów. Moglibyśmy uniknąć zgonów ponad 30 tys. Polaków rocznie. Od dwóch lat onkoindeks pozostaje na tym samym poziomie, a zmiany nie następują mimo obietnic i deklaracji, które padają. Proponujemy zwykłym ludziom aktywny udział we wpływaniu na działania ministerstwa poprzez podpis pod petycją do ministra. Postulujemy wdrożenie narodowej strategii walki z rakiem, bo to nie mogą być działania doraźne, ale zaplanowane działania, na które potrzebne są środki finansowe. Co roku państwo czerpie 30 mld zł z akcyzy za wyroby tytoniowe i alkoholowe, które przez WHO uznane są za rakotwórcze. Wiec nie przyjmuję argumentu, że pieniędzy na leczenie onkologiczne w budżecie nie ma. Uważamy, że ten problem walki z rakiem powinien być długofalowym, ponadpartyjnym priorytetem państwa. Mamy nadzieję, ze ministerstwo zacznie też mierzyć efektywność leczenia, ponieważ bez tego dofinansowanie może okazać się bezcelowe bo bezefektywne. Wiemy, że zabezpieczone są środki w budżecie na powstanie rejestrów - mówi prof. Cezary Szczylik.

Większe finansowanie?

Uczestnicy konferencji odnieśli się także do ostatnich zapowiedzi MZ dotyczących zwiększenia finansowania NFZ - blisko 1 mld zł przybędzie na skutek wypłaty 13-stki” dla emerytów. Ministerstwo Zdrowia zapowiada kolejne wzrosty budżetu na zdrowie, który ma przekroczyć 100 mld PLN jeszcze w tym roku.

- Przychodzą do nas zalecenia europejskie i to jest wołanie na puszczy. Polska stoi cały czas w miejscu. Rakiem jest w Polsce klasa polityczna, ponieważ to grupa ludzi, która obieca pacjentom wszystko. (…) Politycy w cyniczny sposób obiecują wszystko wykorzystując niewyedukowanie społeczeństwa. Nic się nie zmieniło. Każda z partii: byłych i obecnie przy władzy oraz opozycyjnych robi to samo. W onkologii nie zmieniło się nic. Trzeba naświetlić problem i pokazać, że problem leży nie tylko w pieniądzach - stwierdził prof. C.Szczylik.

- Buduje się za 207 mln zł muzeum dla nieboszczyka, a pieniędzy dla żywych nie ma. To jest cynizm – dodał podając przykład budowy muzeum Marszałka Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.

BPO, JK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Jadwiga Karpińska Czwartek, 16 Maja 2019, 22:00
To jest skandal. Jestem po operacji raka piersi.Sama diagnoza dla pacjenta jest traauma. Jak wytłumaczyć osobie chorej, że jego leczenie uzależnione jest od decyzji NFZ. Jak lekarz ma powiedzieć choremu, że musi umierać bo brak jest dostępu do najnowszych leków.