Pacjenci onkologiczni: rząd żartuje sobie z ciężko chorych ludzi

21 Maja 2019, 13:10 pieniądze

Organizacje wspierające pacjentów onkologicznych wystąpiły do resortów zdrowia oraz finansów o rezygnację z zatwierdzenia zmiany planu finansowego NFZ na 2019 r. - Bezpośrednim powodem tej decyzji jest brak jakichkolwiek zmian budżetu refundacyjnego pomimo zwiększenia wydatków Funduszu o ponad 4 mld zł. Jest to nie tylko działanie na szkodę pacjentów onkologicznych, ale kosztujący życie żart z zobowiązań przyjmowanych przez rząd – podkreślają pacjenci.

W ubiegłym tygodniu sejmowa Komisja Finansów Publicznych oraz sejmowa Komisja Zdrowia pozytywnie zaopiniowały projekt nowelizacji planu finansowego NFZ. Przedstawiciele rządu, w tym premier Mateusz Morawiecki, zwrócili uwagę, że dzięki tej decyzji suma rocznych wydatków na ochronę zdrowia przekroczy po raz pierwszy w historii 100 mld zł. Nowy plan finansowy przewiduje zwiększenie o niemal 10 proc. wydatków na podstawową opiekę zdrowotną, kolejne dwa miliardy złotych trafią na leczenie szpitalne. Wzrastają nawet wydatki na leczenie uzdrowiskowe, lecz całkowity budżet na refundację pozostaje bez zmian.

W związku z tym pacjenci wystosowali w poniedziałek protest w tej sprawie. Ich zdaniem brak wzrostu budżetu refundacyjnego  przy niezaspokojeniu potrzeb lekowych tysięcy pacjentów onkologicznych z całego kraju jest niedopuszczalny.

Zwracają uwagę, że chociaż zgodnie z ustawą o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta chorzy powinni mieć prawo do leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną, przestrzeganie tego prawa jest fikcją. Wskazują, że z organizacjami kontaktują się liczni chorzy, dla których schemat leczenia refundowanego przez NFZ nie pokrywa się z rekomendacjami lekarzy.

- To bulwersujące, biorąc pod uwagę rzekomy priorytet onkologii w polityce zdrowotnej rządu. Zgodnie z projektem nowelizacji planu finansowego NFZ na 2019 r. ani złotówka z ponad czterech miliardów złotych nie zwiększy całkowitego budżetu na refundację. Skutkiem tej sytuacji będzie brak możliwości zaspokojenia potrzeb zdrowotnych obywateli, zasługujących na leczenie pozwalające na przedłużenie ich życiapiszą organizacje.

Co z "Polityką lekową państwa"?

Pacjenci przypominają, że w grudniu ubiegłego roku Rada Ministrów przyjęła dokument strategiczny „Polityka lekowa państwa na lata 2018-2022”, którego powstanie wspierali. Zgodnie z jego treścią minimalne wydatki na refundację powinny wynosić 16,5 proc.  wartości świadczeń finansowanych przez NFZ.

Jak wskazują pacjenci, jeżeli omawiany w ubiegłym tygodniu plan finansowy zostanie zatwierdzony odsetek ten spadnie do 14,8 proc., czyli 1,5 mld zł mniej niż w zobowiązaniu rządu.

Organizacje wskazują, że skierowanie tych środków na sfinansowanie terapii onkologicznych pozwoliłoby zapewne na zaspokojenie niemal wszystkich potrzeb lekowych pacjentów onkologicznych. - Polscy pacjenci nie potrzebują strategii, których rząd nie zamierza realizowaćzaznaczyli autorzy listu.

Od początku roku organizacje pacjenckie wystosowały szereg apeli związanych z koniecznością zwiększenia dostępności do leków onkologicznych. Dotyczyły one m.in. raka piersi, raka tarczycy, raka płuca, raka jelita grubego, raka prostaty, szpiczaka, ostrej białaczki limfoblastycznej i wielu innych chorób nowotworowych, w tym hematoonkologicznych.

Według danych opublikowanych w czwartek przez Fundację Onkologiczną Alivia spośród 93 leków rekomendowanych przez towarzystwa naukowe w najczęściej występujących chorobach nowotworowych polscy pacjenci mają dostęp jedynie do piętnastu. Organizacje pacjentów: 30 tys. zgonów rocznie z powodu raka można...

Zgodnie z procedurą, plan finansowy NFZ musi zostać zaopiniowany przez Radę Funduszu oraz zatwierdzony przez ministra zdrowia w porozumieniu z ministrem finansów.

BPO

 Zobacz również:

Diagności i fizjoterapeuci rozpoczęli protest głodowy

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

Pacjentka Środa, 22 Maja 2019, 7:52
To nie żarty tylko bezczelna kpina z chorych śmiertelnie ludzi nie ma wykrywalnosci prawidlowej nowotworów ale jesli dzieje sie cud i pacjent ssm zglosi sie i powie co mu jest to wszyscy pracujacy na rzecz chorego sa źli że przyszedł. Arogancja w podejsciu do pacjenta chsmsteo pielegniarek ktore nie posiadaja podstawowej umiejętności w pobiersniu krwi.Godzinne wyczekiwania pod gabinetami brak empatii ze strony personelu i lekarzy.Brak wzajemnej współpracy na oddzialach nie ma zespołów sa nsburmuszeni zli ns pscjentow ludzie ktorzy nie powinni pracowac z chorymi a szczegolnie onkologicznymi.Bardzo duzo pacjentek ofiar bledow postepowania chirurgicznego i diagnostycznego..Brak leczenia nowoczesnymi lekami onkologicznymi .po staremu okalecza sie niepotrzebnie kobiety z mslymi zmianami zamiast podejmowac leczenie .Leki ratujace zycie stosowane na calym swiecie jak Perjeta i Herceptyna sa refundowane na etapie Paliatywnym jak i tak wiadomo ze za późno TO JEST A LARM to jest DRAMAT jak ci wszyscy dumni profesorowie mogs patrzec w lustro pacjenci ciężko chorzy nie zastrajkuja
Smutna Czwartek, 23 Maja 2019, 9:20
Zgadzam sie. Robienie podwojnych biopsji zamiast jednej. Szukanie na wlasna rękę materiałów wysylanych do laboratoriów bo zginęły. Arogancja lekarzy, nawet tych z krotkim stażem. Ciągłe badania zamiast leczenia. Potem nie umiejętne opanowywanie bólu chorego. Podobno XXIwiek jest bez bolu bo potrafimy temu zaradzić. Takim sposobem wychodzi 7 miesiecy a leczenia nadal nie ma. Mamy za to pokaźny srgregator rozmaitych badań.