Lekarze: pod Warszawą stanął kampus przygotowujący do pracy za granicą

23 Maja 2019, 15:51 lekarze

Firma rekrutująca tysiące lekarzy rodzinnych i specjalistów m.in. dla NHS, otworzyła pod Warszawą kampus, kompleksowo przygotowujący medyków do rozpoczęcia pracy w zagranicznych placówkach medycznych. Polska od lat traci lekarzy, a jak pokazywały badania zrealizowane dla Naczelnej Izby Lekarskiej, powodem ważniejszym od pensji były warunki pracy i możliwości rozwoju. Korzysta na tym m.in. brytyjski NHS, któremu brakuje m.in. lekarzy rodzinnych. 

Firma Paragona zajmująca się rekrutacją lekarzy do innych państw poinformowała, że otworzyła nowoczesny kampus, kompleksowo przygotowujący specjalistów z krajów Unii Europejskiej do pracy za granicą. Prowadzona jest rekrutacja m.in. dla NHS, czyli brytyjskiego odpowiednika naszego NFZ. 

Które państwa szukają medyków?

Jak informuje firma niedobory kadrowe w sektorze medycznym w krajach skandynawskich, Francji czy w Wielkiej Brytanii sprawiają, że działające w nich przychodnie oraz szpitale coraz chętniej rekrutują do pracy zagranicznych lekarzy.

Jednak wielu specjalistów rozważających kontynuację kariery w innym kraju obawia się jednak pracy w języku obcym oraz różnic pomiędzy procedurami medycznymi. Szkolenia odbywające się na kampusie Paragony, prowadzone przez wykwalifikowaną kadrę, mają pomóc w przezwyciężeniu tych barier.

- Nasz kampus to unikalne miejsce, w którym odbywają się szkolenia dla lekarzy z wielu krajów Unii Europejskiej, takich jak np. Hiszpanii, Litwy, Chorwacji, Włoch, Rumunii, Bułgarii czy Polski. Obejmują one intensywne doskonalenie języka obcego, w tym profesjonalnych terminów medycznych oraz zawierają elementy przygotowania zawodowego, np. poznanie procedur związanych z prowadzeniem leczenia pacjenta za granicą. Pomimo formalnego uznania przez wszystkie kraje Europy dyplomów medycznych i większości specjalizacji, kraje Unii Europejskiej stawiają formalne przeszkody, w tym np. wymogi związane z bardzo wysoką znajomością języka kraju docelowego. Dla wielu lekarzy są to bariery nie do pokonania. Nasze doświadczenie pokazuje jednak, że dzięki kombinacji nauki online z kursami stacjonarnymi są oni w stanie dokonać szybkich postępów, a nauka w internacie, w sumie prastara forma nauczania, przynosi najlepsze efekty” – mówi Kinga Łozińska, dyrektor generalna Paragony.

Dlatego lekarze odbywają intensywne szkolenia stacjonarne, w trakcie których uczą się języka i funkcjonowania systemu ochrony zdrowia kraju, do którego się udają.

Tysiąc medyków przeszkolonych do wyjazdu

Dotychczas w ten sposób Paragona przeszkoliła ponad 1000 lekarzy specjalistów z Unii Europejskiej, którzy rozpoczęli pracę w placówkach medycznych zlokalizowanych we Francji, Danii, Szwecji, Norwegii i Wielkiej Brytanii. Nowy kampus Paragony, na którym lekarze z całej Europy spędzać będą od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy, składa się z części szkoleniowej, mieszkalnej i rekreacyjnej. Zapotrzebowanie na lekarzy różnych profesji na poszczególnych rynkach jest coraz większe.

- Przebywając na naszym kampusie lekarze nie tylko uczą się języka, ale przede wszystkim mają możliwość porozmawiania z przyszłymi pracodawcami oraz poznania innych lekarzy, którzy zdecydowali się na rozwój kariery w zagranicznych ośrodkach. Takie podejście sprawia, że w momencie przeprowadzki i rozpoczęcia pracy specjaliści biorący udział w naszych projektach wyposażeni są we wszystkie narzędzia umożliwiające gładkie i bezproblemowe wejście w zagraniczny system medyczny – dodaje Kinga Łozińska.

Rekrutacja do National Health Service: kilka tysięcy lekarzy rodzinnych

Większość podobnych ośrodków skupia się jedynie na przygotowaniu lekarzy do pracy w krajach skandynawskich. Paragona  - jak informuje - jest jedyną firmą oferującą szkolenia stacjonarne również dla specjalistów, którzy zdecydowali się rozwijać swoją karierę w Wielkiej Brytanii. Jest to związane z obecną realizacją przez firmę kilkuletniego i największego do tej pory projektu dla National Health Service (NHS), czyli brytyjskiej służby zdrowia. W jego ramach do pracy w tamtejszych placówkach medycznych zrekrutowanych ma zostać kilka tysięcy lekarzy rodzinnych. Podczas o oficjalnego otwarcia kampusu, które miało miejsce 22 maja, lekarze biorący udział w programie rekrutacyjnym Paragony mieli okazję porozmawiać ze swoimi przyszłymi pracodawcami z NHS. Omawiane były szczegóły przeprowadzki do Wielkiej Brytanii i plan czekającego ich okresu adaptacyjnego. 

 - Praca w ośrodkach National Health Service to nie tylko szansa na podniesienie kompetencji zawodowych, ale również rozwój osobisty. Program, który realizujemy wspólnie z NHS jest bardzo opiekuńczy. Jego dużą zaletą jest fakt, że lekarze rodzinni biorący udział w naszej rekrutacji nie muszą zdawać egzaminu językowego IELTS ani zawodowego OET. Ponadto oferujemy pomoc we wszystkich formalnościach związanych z relokacją, a po przybyciu do Wielkiej Brytanii lekarze otrzymują dodatkowe szkolenia uzupełniające i wdrażające. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że dostaliśmy od NHS oficjalne zapewnienie, że ustalenia dotyczące brexitu poczynione w trakcie realizacji projektu nie wpłyną na jego przebieg” – mówi Kinga Łozińska.

Projekt realizowany przez Paragonę dla NHS podzielony jest na kilka etapów. Pilotażowa faza zakończyła się zrekrutowaniem 25 lekarzy rodzinnych do placówek zlokalizowanych w Lincolnshire. Obecnie Paragona skupia się na pozyskaniu kolejnych 100 lekarzy
do przychodni w rejonie Central Midlands.

Aleksandra Kurowska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

gas Piątek, 24 Maja 2019, 10:43
Halo - a gdzie informacja "Artykuł Sponsorowany"???
Mnb Czwartek, 23 Maja 2019, 17:43
O tym sama firma informuje od dwóch dni
bredziola Czwartek, 23 Maja 2019, 17:22
"powodem ważniejszym od pensji były warunki pracy i możliwości rozwoju" - Pani Aleksandro co Pani pisze? Tych lekarzy rodzinnych rozumiem, że firma wysyła na staże specjalizacyjne? Straszne możliwości rozwoju lekarz rodzinny ma. Może poznać rodzinę Anglików, Pakistańczyków, Hindusów a nawet Polaków. Gdyby nie pieniądze nikt by się nie zgłosił. Kampus gastarbeiterów...