POChP: list otwarty pneumonologów do MZ

24 Maja 2019, 13:59 astma inhalator

O umożliwienie leczenia pacjentów z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP) za pomocą nowej strategii wykorzystującej wziewną terapię trójlekową w jednym inhalatorze poprzez włączenie jej do wykazu leków refundowanych – apeluje środowisko pneumonologów w liście otwartym do Ministra Zdrowia.

O umożliwienie leczenia pacjentów z POChP za pomocą nowej strategii wykorzystującej wziewną terapię trójlekową w jednym inhalatorze poprzez włączenie jej do wykazu leków refundowanych – apelują pneumonolodzy w liście otwartym do Ministra Zdrowia.

Jak podkreślono w liście, wytyczne grupy ekspertów GOLD (Światowa Inicjatywa Zwalczania POChP) z 2019 r. za główne cele leczenia POChP stawiają zmniejszenie nasilenia objawów choroby i zmniejszenie ryzyka zaostrzeń w przyszłości. „Z tego powodu kluczową rolę w leczeniu POChP odgrywa i nadal będzie jak najszybsze włączenie optymalnej terapii wziewnej. Jednym z istotnych warunków powodzenia takiej terapii jest nie tylko jakość stosowanych leków, ale również właściwe, zgodne z zaleceniami lekarskimi, przyjmowanie ich przez chorych na POChP” - czytamy.

„Biorąc pod uwagę fakt, że chorzy na POChP to w dużej części osoby w wieku podeszłym, często z ograniczeniami fizycznymi (sprawnościowymi) i poznawczymi, należy pamiętać, że skutkuje to mnożeniem błędów popełnianych przez nich w czasie inhalowania leków. Prawdopodobieństwo popełnienia błędu zwiększa się wraz z liczbą inhalatorów, często o różnym sposobie działania, którymi chory musi się posługiwać. Im więcej inhalatorów i im większa różnorodność systemów inhalacyjnych, tym więcej błędów popełniają pacjenci podczas terapii lekami wziewnymi. Wykazano, że liczba tzw. błędów krytycznych popełnianych w czasie przyjmowania leków wziewnych może zwiększyć ryzyko zaostrzeń choroby. Z kolei zwiększająca się liczba zaostrzeń może zwiększyć liczbę hospitalizacji (większe koszty leczenia) i śmiertelność wśród chorych na POChP” – wskazali pneumonolodzy w liście.

„Możliwość podawania choremu jednocześnie trzech (jeśli są takie wskazania) leków wziewnych z jednego inhalatora zdecydowanie wychodzi naprzeciw opisanym powyżej ułomnościom stosowanej do tej pory terapii inhalacyjnej i może istotnie poprawić stopień dostosowania się pacjenta do zaleceń lekarskich, a przez to poprawę skuteczności leczenia, zmniejszenie częstości zaostrzeń, a w konsekwencji możliwe zmniejszenie częstości hospitalizacji i całkowitych kosztów szpitalnego leczenia zaostrzeń” – wskazują eksperci. Jak zaznaczyli, niewątpliwie połączenie w jednym inhalatorze leków z trzech różnych klas (LAMA/LABA/wGKS) stanowi istotny postęp w terapii POChP.

Trójskładnikowe leki z jednego inhalatora dla wąskiej grupy chorych

Jednocześnie autorzy listu zwrócili uwagę, ze trójskładnikowe produkty lecznicze podawane wziewnie z jednego inhalatora, przeznaczone są jedynie do leczenia wąskiej grupy chorych.

Wyrazili też zaniepokojenie, że takie terapie, zarejestrowane przez Europejską Agencję Leków w połowie 2017 roku oraz dostępne dla pacjentów w większości krajów Europy nie zostały do tej pory umieszczone na liście leków refundowanych w Polsce.

„Apelujemy zatem do Ministra Zdrowia o umożliwienie dostępu (poprzez refundowanie leków) do terapii wziewnymi lekami trójskładnikowymi z jednego inhalatora chorym na POChP.

Jak mówił w piątek na konferencji prasowej prof. Paweł Śliwiński , Kierownik II Kliniki Chorób Płuc w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc, na POChP choruje ok. 2-2,5 mln Polaków, a leczonych jest ok. 0,5 mln chorych.

- Skuteczność terapii trójlekowej w jednym inhalatorze powoduje zmniejszenie liczby zaostrzeń od kilkunastu do kilkudziesięciu proc. Im więcej jest zaostrzeń, tym większe ryzyko hospitalizacji. Roczna śmiertelność po zaostrzeniu z hospitalizacją wynosi ok. 25-30 proc., czyli jest dwukrotnie wyższa niż w przypadku zawału serca - wyjaśniał.

- Stosując terapię trójlekową w jednym inhalatorze chory ma większe szanse do zastosowania się do zaleceń lekarskich a gro chorych to osoby w wieku podeszłym – dodał prof. P.Śliwiński.

Jak mówił, ministerstwo zdrowia i NFZ już doceniły podawanie dwóch leków w jednym inhalatorze i to leczenie znalazło się na liście refundacyjnej, a także na liście bezpłatnych leków dla seniorów. - Chcemy, aby MZ uznało leczenie trójlekowe także jako strategiczne - wskazał.

Z kolei prof. Adam Antczak, Klinika Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej, USK Nr 1 im. N. Barlickiego w Łodzi, wyjaśnił, że leczenie pacjentów w POChP jest złożone. W ramach leczenia niefarmakologicznego jest to rzucenie palenia, codzienna aktywność fizyczna, a także szczepienia przeciwko grypie, pneumokokom i przypominające przeciwko krztuścowi.

Jeżeli zaś chodzi o terapię farmakologiczną, to w ocenie prof. A. Antczka przeszła ona rewolucję. - Leki rozszerzające oskrzela przeszły rewolucję od krótko działających branych doraźnie po działające 24 godziny, czyli pacjent bierze je raz na dobę.

Jak podkreślał prof. A.Antczak należy włączyć do refundacji stosowanie trójleku w jednym inhalatorze, ponieważ ich stosowanie pozwala zredukować liczbę zaostrzeń. Dodał, że taka terapia dotyczyłaby kilkunastu prof. chorych. Chodzi o tych pacjentów, którzy mają zaostrzenia i u których dotychczasowe leczenia nie było skuteczne.

- Stosowanie trójleku pozwala zredukować liczbę zaostrzeń. W przypadku konkretnego człowieka chodzi o  to, czy cierpi, czy bardzo cierpi, czy trafi do szpitala, czy nie. Zapobieganie hospitalizacjom jest tańsze niż ich realizacja – przekonywał prof. Antczak.

- Naszym obowiązkiem jest leczenie jak najlepiej i stawanie po stronie naszych pacjentów, ponieważ oni na to zasługują - zaznaczył.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz