OZZL: MZ szuka pretekstu, by nie spełniać postulatów płacowych protestujących

27 Maja 2019, 8:28 Lekarze

W związku z trwającym protestem głodowym fizjoterapeutów, diagnostów i przedstawicieli niektórych innych zawodów medycznych, OZZL przypomina o poparciu jakiego protestującym udzielił. Publikujemy pełny apel związkowców w tej sprawie:

 

 Z ubolewaniem trzeba zauważyć, że Minister Zdrowia – zamiast pochylić się nad problemami zgłaszanymi przez protestujących – próbuje znaleźć jakiś pretekst aby nie spełnić ich postulatów płacowych. Takim – wyłącznie - pretekstem jest twierdzenie jakoby nie było możliwości prawnych aby pieniądze na podwyżki dla protestujących pochodziły ze specjalnie przeznaczonych na ten cel środków budżetowych, jak stało się to wcześniej w przypadku niektórych innych grup zawodowych. Przypomnę, że jeszcze parę lat temu przedstawiciele obecnie rządzącej partii (podobnie jak i obecnej opozycji) przekonywali pracowników medycznych, że nie jest prawnie możliwe uchwalenie ustawy o płacach minimalnych w ochronie zdrowia. Teraz wszystkie partie poparły to rozwiązanie.

Właściwym problemem, który ujawnił się ze szczególną siłą w związku z obecnym protestem jest zupełny brak jakiegokolwiek racjonalnego systemu kształtowania wynagrodzeń w publicznej ochronie zdrowia. Ten problem nie jest poruszany przez ministra zdrowia i –podobnie jak wiele innych problemów – „zamiatany pod dywan” w postaci doraźnych działań. Dzisiaj w tym zakresie panuje kompletny chaos: Część pieniędzy na płace pochodzi ze środków otrzymywanych przez placówki medyczne za wykonane świadczenia zdrowotne, część w postaci dopłat z budżetu państwa do wynagrodzeń, przy czym dopłaty te są różne dla różnych grup zawodowych, miejsc pracy i dotychczasowych wynagrodzeń. Niemal zupełnie zarzucony został system, który miał obowiązywać wraz z wprowadzeniem powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Wynagrodzenia pracowników medycznych miały zależeć od przychodów placówki medycznej, a te przychody od tego, jak wielu pacjentów zechce skorzystać z usług danej placówki. System ten musiał upaść wobec powszechnego limitowania świadczeń przez publicznego płatnika i zaniżania refundacji za większość świadczeń.

Nie spełniła swojej roli ustawa o płacach minimalnych w ochronie zdrowia. Główną tego przyczyną jest fakt, że poziom wynagrodzeń tam ustalonych (względem przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce) jest tak niski, że nie poprawia to sytuacji finansowej pracowników medycznych a jedynie stabilizuje ich biedę. Nic więc dziwnego że żaden związek zawodowy i żadna grupa zawodowa pracowników medycznych nie wyraziła zgody na płace zaproponowane w powyższej ustawie.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, a wcześniej również Porozumienie Zawodów Medycznych, skupiające największe ogólnopolskie związki zawodowe pracowników ochrony zdrowia, zwracały się wielokrotnie do Premiera RP (najpierw do pani Beaty Szydło, później pana Mateusza Morawieckiego) z wnioskiem o podjęcie negocjacji w sprawie „umowy społecznej”, która by uregulowała w sposób trwały sposób wynagradzania i inne warunki pracy w publicznej ochronie zdrowia. Nigdy nie uzyskaliśmy jakiejkolwiek merytorycznej odpowiedzi na nasz wniosek. Nikogo zatem nie powinny dziwić protesty i strajki pracowników publicznej ochrony zdrowia, bo w tej dziedzinie – z woli rządzących - panuje wyłącznie „strajkowy system kształtowania płac”.

Krzysztof Bukiel – przewodniczący Zarządu Krajowego OZZ

źródło: OZZL

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

"gorszy pracownik" białego personelu Wtorek, 28 Maja 2019, 17:39
Grupy zawodowe z tzw. mniejszości od wielu lat łudzą się, że będzie lepiej. Zmieniają się rządy, które tylko obiecują różne " kiełbasy przedwyborcze", ale efekt jak widać mizerny. Teraz obecny Minister szuka pretekstu, aby nie spełnić postulatów marnie zarabiających pracowników, mało liczącego się białego personelu. Odsyła do Dyrektorów, którzy wcale nie zamierzają podzielić się otrzymaną kasą. Doniesienia medialne mówią o wzroście kwoty bazowej do 4200 zł i odpowiednio przeliczników. Taka informacja idzie w świat, ale nikt nie mówi głośno, że o tych pieniądzach można pomarzyć od 2022 roku po stopniowych wzrostach o kilkadziesiąt procent corocznie...
Paw Wtorek, 28 Maja 2019, 14:34
Kto głosował za PiS