Jesienią ruszy pilotaż koordynowanej opieki nad pacjentami z chorobą nerek (PChN)

31 Maja 2019, 9:45 nerka nerki nefrolog

Nefrolodzy liczą, że już na jesieni ruszy pilotażowy program opieki koordynowane nad pacjentami z chorobą nerek. W ocenie specjalistów pierwszy etap pilotażu nad chorymi w schyłkowym stadium choroby może przynieść oszczędności rzędu 3 milionów złotych.

Eksperci Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego podkreślili, że do programu opieki koordynowanej włączy się 250 stacji dializ z całej Polski. Istotnym kryterium wejścia do projektu placówki byłaby liczba pacjentów znajdujących się pod jej opieką oraz posiadanie w swoich strukturach poradni nefrologicznej.

Chcemy, by nefrolog przypominał lekarza rodzinnego i zajął się chorym na nerki oraz koordynacją leczenia jego wszystkich schorzeń w ujęciu holistycznym. Propozycja zakłada, że do programu pilotażowej opieki koordynowanej nad pacjentami nefrologicznymi wejdą chętne stacje dializ, które leczą ponad 50 pacjentów i mają w strukturze poradnię nefrologiczną. To będą miejsca, w których pacjenci otrzymają kompleksową pomoc zespołu lekarzy – tłumaczy sedno zmian prof. Ryszard Gellert, krajowy konsultant w dziedzinie nefrologii. 

Eksperci PTN podkreślili, że obecnie opieka nad pacjentami z chorobą nerek jest niezwykle rozproszona i uzależniona od stopnia zaawansowania schorzenia opiekę nad pacjentami. W efekcie chorymi zajmują się dziś, zarówno lekarze rodzinni, poradnie nefrologiczne, jak również poradnie innych specjalizacji, a także specjaliści w szpitalach (m.in. na oddziałach nefrologicznych i internistycznych), ośrodki dializ, transplantacyjne i diagnostyczne. W efekcie fragmentacji opieki nadal zbyt późno wykrywane są schorzenia nefrologicznych (kiedy nie ma już szansy na ich skuteczne leczenie farmakologiczne, a pacjenci wymagają dializoterapii lub przeszczepu) i w konsekwencji dochodzi do lawinowego wzrostu liczby ciężko chorych na nerki, a co za tym iodzie wzrostu wydatków na ich terapię.

- Objęcie opieką koordynowaną wyłącznie chorych w schyłkowym stadium niewydolności nerek (to plan na pierwszy etap koordynacji) przyniesie oszczędności nie mniejsze niż 3 miliony  zł rocznie – wylicza dr Teresa Dryl-Rydzyńska, przewodnicząca Komitetu Zdrowia Krajowej Izby Gospodarczej i prezes NEFRON Sekcji Nefrologicznej Izby Gospodarczej Medycyna Polska skupiającej większość polskich stacji dializ, poradni i oddziałów nefrologicznych. Dodała również, że odpowiednio szybko zdiagnozowanego pacjenta można leczyć zachowawczo i w efekcie odwlec konieczność przeprowadzania dializy o dziesięć -dwadzieścia lat.

- Łatwo policzyć, jakie to są zyski dla systemu. 10 lat dializowania jednego chorego kosztuje około pół miliona złotych– tłumaczy dr Teresa Dryl-Rydzyńska. Tylko wielkopolskie stacje dializ należące do NEFRON wykonują więcej niż milion zabiegów dializy rocznie– dodaje przewodnicząca Komitetu Zdrowia KIG.

Zdaniem pacjentów obecny model- w którym działania profilaktyczne w zakresie chorób nerek spadają na lekarza podstawowej opieki zdrowotnej- nie sprawdza się.

-Lekarze rodzinni nie kierują na proste i tanie badania nerek (badanie ogólne moczu i pomiar kreatyniny we krwi kosztują ok. 10-15 zł) nawet pacjentów z grup ryzyka. O skali problemu niech świadczy statystyka – połowa chorych trafia do stacji dializ  w stanie zagrożenia życia. Opieka koordynowana to szansa  na profilaktykę, mówiąc wprost, na uratowanie życia tysiącom Polaków– mówi Jan Stępniak z Polskiego Stowarzyszenia Sportu po Transplantacji.
AM

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz