K.Bukiel o zmianach w kodeksie karnym: MZ w konsultacjach zaakceptowało zmiany

04 Czerwca 2019, 9:59 Bukiel

- Ministerstwo zdrowia dwukrotnie zaakceptowało propozycję nowelizacji art. 155 kodeksu karnego i nie zauważyło niebezpieczeństwa, które dostrzega teraz - podkreśla przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel w komentarzu "o zrozumienia prawa, przechytrzaniu i lojalności". 

K.Bukiel podkreślił, że jak podają media, ministerstwo zdrowia dostrzegło nagle (po alarmie podniesionym przez lekarzy), że nowelizacja art. 155 kodeksu karnego może spowodować, że lekarze mogą być skazywani na 2 lata bezwzględnego więzienia za błędy, których nieraz trudno uniknąć. - Minister zadeklarował, że nigdy nie był i nie jest zwolennikiem traktowania lekarzy jak zwykłych przestępców i dlatego wraz z ministerstwem sprawiedliwości opracuje odpowiednią zmianę przepisów - wskazuje K.Bukiel.

- Co jednak warte zauważenia, kilka miesięcy temu ministerstwo zdrowia dwukrotnie zaakceptowało powyższą propozycję nowelizacji art. 155 kk i nie zauważyło tam tego niebezpieczeństwa, które dostrzega teraz. W toku rozmów i konsultacji nikt z ministerstwa nie zgłaszał uwag co do tej kwestii. Obie strony (to jest MZ i M Sprawiedliwości) wspomniany przepis zaakceptowały. Ministerstwo zgodziło się zatem dobrowolnie na przepisy, które teraz kwestionuje i –uwaga ! – nic w tym kwestionowaniu nie widzi złego, wręcz przeciwnie – uważa, że należy przepisy zmienić, bo nie było intencją ministerstwa traktować lekarzy jak przestępców. Jestem w stanie uwierzyć w tłumaczenie ministerstwa. Przecież minister Cieszyński, który w imieniu MZ akceptował powyższe przepisy ma niewiele wspólnego (jeśli chodzi o wykształcenie i dotychczasową praktykę zawodową) z ochroną zdrowia, zwłaszcza ze sprawami dotyczącymi stricte działalności lekarskiej czy medycznej. Miał prawo nie zauważyć (nie zorientować się) że przepis art. 155 może dotyczyć także błędów lekarskich i spowodować paraliż udzielania świadczeń zdrowotnych, zwłaszcza tych najbardziej ryzykownych, najcięższych, zabiegowych - pisze przewodniczący OZZL.    

I pyta: Ale - czy Państwu to czegoś nie przypomina?

W ocenie K. Bukiela, dokładnie tak samo było z porozumieniem zawartym 8 lutego 2018 roku między MZ a PR OZZL w sprawie nakładów na publiczną ochronę zdrowia, które miały – w roku 2024 – osiągnąć wskaźnik 6 proc. PKB. Jak wskazuje, już „po wszystkim” okazało się, że wskaźnik będzie odnoszony nie do PKB z danego roku, ale do PKB sprzed dwóch lat, co oznacza, że – przy stałym wzroście PKB - założony wskaźnik (6 proc. PKB) nie zostanie osiągnięty nigdy. Rezydenci poczuli się oszukani, albo przynajmniej przechytrzeni przez ministra (przez rząd), bo przecież – oczywistą rzeczą jest, że mówiąc o wskaźniku PKB mieli na myśli PKB z danego roku, a nie sprzed kilku lat. Inne rozwiązanie nie miałoby sensu, bo oznaczałoby – de facto – zgodę na niższe finansowanie niż to, którego rezydenci się domagali.

- Minister Zdrowia (i jego zastępcy) utrzymują, że rezydenci nie mają racji, bo przecież sposób obliczania PKB był przedstawiony w przepisach i „w toku rozmów z rezydentami i konsultacji publicznych nikt nie zgłaszał uwag co do tej kwestii. Obie strony wspomniany przepis zaakceptowały” - przypomina K.Bukiel.

- Dlaczego minister, który tak szybko i ochoczo „rozgrzeszył” swojego zastępcę (...) z nierozumienia jakie konsekwencje przynosi dla praktyki lekarskiej nowelizacja art. 155 kodeksu karnego - nie może (a pewnie nie chce) zrozumieć, że lekarze rezydenci, nie będący prawnikami i zajmujący się leczeniem ludzi, a nie zgłębianiem zawiłości prawnych, mogli nie zorientować się jakie znaczenie praktyczne ma odesłanie ich do przepisu określającego sposób ustalania PKB. Dlaczego zatem teraz, gdy lekarze rezydenci uświadomili sobie te skutki – minister odmawia zmiany przepisów? Jeśli tak czyni, to uwiarygodnia zarzut, że jego zamiarem było „przechytrzenie” rezydentów (w istocie przechytrzenie „polskiego pacjenta”) - komentuje K.Bukiel.

- Chyba, że … sam pan minister został przechytrzony przez rząd a teraz woli zachować lojalność wobec swojego obozu politycznego bardziej niż wobec chorych - wskazuje na zakończenie.  

Źródło: OZZL

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz