Rzadka choroba, którą możesz rozpoznać u siebie oglądając zdjęcia sprzed lat

05 Czerwca 2019, 14:01

Akromegalia jest niezwykle rzadką chorobą. W Polsce żyje z nią około 2,5  tys. osób. Pacjenci z tą przypadłością żyją średnio o 10 lat krócej niż osoby zdrowe. Objawy tej choroby są bardzo charakterystyczne, jednak następują często zbyt wolno, by je zauważyć u siebie gołym okiem. Jak się objawia i jak diagnozować tę rzadką chorobę? – zapytaliśmy prof. Wojciecha Zgliczyńskiego, kierownika Kliniki Endokrynologii CMKP.

 Choroba polega na nadmiernym wydzielaniu hormonu wzrostu, od którego zmienia się wygląd człowieka. Dochodzi do powiększenia rąk i stóp, rozrasta się: żuchwa, nos, język. Spowodowane jest to nadmiernym wydzielaniem hormonu wzrostu, zależnym od guza przysadki, który czasami rosnąc szybko może uciskać skrzyżowanie nerwów wzrokowych, powodując przy tym bóle głowy.

 Charakterystyczna choroba do wstępnej diagnozy na podstawie zdjęć sprzed lat

Jest to jedna z bardziej charakterystycznych chorób w endokrynologii. Problem w tym, że zmiany podstępują w sposób powolny. Osoba dotknięta rzadką chorobą nie od razu potrafi wychwycić zmiany swojego wyglądu zewnętrznego. Najprościej jest sięgnąć do zdjęć i porównać zdjęcia sprzed kilku lat z aktualnym. Wówczas najłatwiej nam dostrzec związane z powiększeniem nosa, warg i żuchwy. 

Akromegalia niesie za sobą wiele powikłań

Im dłużej choroba pozostaje nieleczona, tym więcej niesie za sobą powikłań związanych z nadmiernym wydzielanem hormonu wzrostu, tj.: nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca, cukrzyca, bezdech senny i przyspieszone nowotworzenie.

To co najbardziej dolega pacjentom to przede wszystkim zmiany układu kostnego. Pacjenci uskarżają się na ból wynikający z rozrastających się kości.

Ile żyje pacjent z akromegalią? 

Pacjenci z nieleczoną akromegalią żyją średnio o 10 lat krócej niż pacjent zdrowy.

Jeśli podejmujemy skuteczne leczenie i udaje nam się znormalizować stężenie hormonu wzrostu, to długość życia pacjenta leczonego równa się z długością życia populacji ogólnej.

Zaprzestanie leczenia będzie prowadzić do pogorszenia jakości życia i oczywiście, jego skrócenia.   

Z Wojciechem Zgliczyńskim, kierownikiem Kliniki Endokrynologii CMKP, Szpital Bielański Warszawa, rozmawiała Małgorzata Wiśniewska

JK

Zobacz również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz