Polacy boją się braku leków w aptekach. Badanie polskich producentów

06 Czerwca 2019, 10:25

60 proc. Polaków uważa, że jakość krajowych leków jest wysoka. To o 15 punktów proc. więcej niż w 2013 r. Z drugiej strony narastają obawy co do dostępności leków. Braku leku w aptece boi się 45 proc. Polaków, podczas gdy jeszcze kilka lat temu było to mniej niż jedna trzecia. Wśród obawiających się aż 74 proc. doświadczyło takiej sytuacji.

Coraz więcej Polaków obawia się braku leków w aptekach, a wśród obawiających się aż 74 proc. doświadczyło takiej sytuacji - wynika z badania opinii publicznej przeprowadzonego na zlecenie Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

Polacy mają coraz większe zaufanie do produkowanych w kraju leków i chcą się nimi leczyć - twierdzą autorzy raportu, na podstawie odpowiedzi respondentów.

Prawie połowa osób, które brały udział w badaniu twierdziła, że jeśli ma do wyboru tańszy lek sprowadzony z Azji, wybierze nieco droższy krajowy. - Inwestowanie w krajowy przemysł farmaceutyczny to ważny element nie tylko naukowego, ale i gospodarczego rozwoju naszego kraju. To współczesny patriotyzm – mówił w zaprezentowanym na konferencji nagraniu były minister zdrowia prof. Marian Zembala. 

Niezależność od zagranicznych firm?

Jak wynika z badania aż 2/3 ankietowanych uważa, że produkcja leków w Polsce jest gwarancją tego, że nie zabraknie ich w aptekach. 64 proc. badanych twierdzi, że czułoby się bezpieczniej, gdyby większość leków dostępnych w aptekach była produkowana w Polsce.

- To jasny sygnał dla rządzących, że powinniśmy wspierać rozwój tego przemysłu. Bezpieczeństwo lekowe może być zagwarantowane poprzez produkcję w kraju, bo lokalny rynek zawsze będzie priorytetowy dla krajowych firm. Dlatego zabiegamy o instrumenty wspierające rozwój krajowych producentów leków– mówi Katarzyna Dubno, wiceprezes PZPPF.

Posłanka PiS Krystyna Wróblewska, zasiadająca w komisji zdrowia oraz wiceszefowa komisji senioralnej, podkreślała, że jako starzejące się społeczeństwo musimy zabezpieczyć leki w aptekach. - To dla polskiego pacjenta bardzo ważne - mówiła posłanka. Podkreślała, że to obecny rząd i premier Mateusz Morawiecki wspierają polskie firmy, mówiąc m.in. o zakupie produktów z krajowym kodem kreskowym.

- Ale są też firmy zagraniczne, które tu w Polsce mają fabryki, zatrudniają wielu ludzi, tworzą PKB i jest ono coraz większe - podkreślała posłanka.

- Leki i apteki są specyficzne, to zupełnie inny handel niż w hipermarketach - przypominała posłanka. Dodała, że właśnie w marketach powinny być dostępne przede wszystkim polskie produkty, bo mają wysoką jakość, także leki. 

- Jeżeli będziemy mieć swoje, polskie leki, to Polska będzie krajem bogatym - mówiła z kolei o działaniach prorozwojowych. 

- Rząd myśli o narzędziach, które będą wspierały produkcję polskich firm - mówiła Wróblewska. Podkreślała, że Rozwojowy Tryb Refundacyjny niedługo ma trafić do konsultacji społecznych i niezbędna jest tu bliska współpraca resortu przedsiębiorczości z resortem zdrowia.

- Marzy mi się, żeby nie odchodzić z apteki z niewykupioną receptą lub chodzić do pięciu różnych. Warto podkreślić e-receptę, minister Cieszyński (wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński - red.), młody minister robi to bardzo sprawnie. Powoduje to na początku opór, jak bywa ze zmianami, ale to korzystne rozwiązania dla pacjentów - przekonywała Wróblewska. 

- Jesteśmy też pierwszym rządem, który zdecydował się podnieść wydatki na zdrowie do minimum 6 proc. PKB i było to nawet w expose premiera - podkreślała. - Cieszę się, że przemysł farmaceutyczny w ten wzrost gospodarczy też się wpisuje - dodała. 

Jej zdaniem jak największy procent polskich leków powinien być w polskich aptekach i dodatkowo podkreśliła fakt krajowej własności aptek. 

Patriotyzm ekonomiczny

Przemysł farmaceutyczny odpowiada za 1,3 proc. PKB i utrzymuje około 100 tys. miejsc pracy - podkreślali polscy producenci. 

Z badania wynika, że coraz lepiej oceniamy jakość leków produkowanych w Polsce. 60 proc. badanych uważa, że jest ona wysoka. To wzrost o 15 pkt. proc. w porównaniu z 2013 r.

- Polacy mają zaufanie, które było budowane przez lata, do tego chęć do rozwoju. To są polscy producenci leków, ale też zagraniczni, którzy w naszym kraju zainwestowali. Zaczynamy coraz mocniej dostrzegać rolę rodzimych przedsiębiorców, a także korzyści, jakie przynosi polskiej gospodarce ta branża. Dlatego wydając publiczne pieniądze ze składek obywateli na refundację leków powinniśmy preferować krajowych wytwórców - wskazuje Krzysztof Kopeć, prezes PZPPF.

- Polacy doceniają to co polskie. Świadomość konsumentów rośnie, co ma związek zarówno ze zmianami samych konsumentów, ale też jakości, dostaw, producentów. Bardzo ważna jest rzetelna informacja całego łańcucha od producenta po pacjenta. Konsumenci mają poczucie, że równie ważne jest to, że dzięki takim zakupom mają wpływ na polską gospodarkę, a także rynek pracy – tłumaczy Krzysztof Martyniak z Instytutu Socjologii UW.

Polacy są zdania, że rozwój przemysłu farmaceutycznego pozytywnie wpływa na polską gospodarkę. Około 80 proc. badanych uważa, że wiąże się to, z tworzeniem nowych miejsc pracy, postępem medycyny i innych dziedzin nauki, a także wzrostem PKB i dochodami państwa.

- Nie chcemy dodatkowych pieniędzy, lecz lepsze wydawanie tych, które są już w systemie, z korzyścią dla pacjentów i gospodarki - podkreślała Katarzyna Dubno. Wraz z Krzysztofem Kopciem wskazywali, że pieniądze te mogą tak pracować, by wspierać firmy już działające w Polsce, ale też zachęcać nowych inwestorów, także zagranicznych, którzy obserwują jakie są w naszym kraju warunki działania biznesu. 

Aleksandra Kurowska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz