Spór w sejmowej komisji zdrowia. Powód: walka PiS o stanowisko po B. Arłukowiczu

11 Czerwca 2019, 15:36 sejm

Wtorkowe posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, które miało być poświęcone informacji ministra zdrowia o zadaniach z zakresu zdrowia publicznego, po nieoczekiwanym sporze o wybór przewodniczącego komisji, zostało przerwane przez Beatę Małecką-Liberę (PO-KO). Choć z ustaleń wynika, że przewodniczenie komisji należy się Platformie Obywatelskiej, T. Dziuba zgłosił kandydaturę Tomasza Latosa (PiS).

Dotychczas funkcję przewodniczącego komisji zdrowia pełnił Bartosz Arłukowicz (PO-KO), jednak uzyskał on mandat europosła w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Tuż po rozpoczęciu posiedzenia komisji Tadeusz Dziuba (PiS) złożył wniosek o rozszerzenie porządku obrad o wybór przewodniczącego komisji.

B. Małecka odparła, że jest po rozmowach w klubie PO i jest decyzja taka, że najpierw będzie spotkanie między klubami i w tym tygodniu w środę lub czwartek będzie dodatkowe posiedzenie komisji zdrowia, aby wybrać przewodniczącego. Jednak T. Dziuba stwierdził, że ma prawo złożyć taki wniosek. Wniosek został przyjęty w głosowaniu. T.Dziuba zgłosił kandydaturę Tomasza Latosa na przewodniczącego komisji.

- Jeżeli chcecie państwo przejąć siłą tę komisję, proszę bardzo - możecie to zrobić - podkreśliła B. Małecka-Libera. - Zgodnie z konwentem seniorów były ustalone parytety i komisja zdrowia przypadła Platformie Obywatelskiej. W ten sposób łamiecie państwo te ustalenia - stwierdziła.

Elżbieta Radziszewska dopytywała, czy wniosek złożony przez T. Dziubę wynika z uzgodnień wewnątrz klubowych PiS, czy jest to decyzja klubu i prosiła o jasną odpowiedź: tak lub nie. Jednak T. Dziuba odpowiedział tylko: - Nasz klub jest klubem zdyscyplinowanym i nie sądzę żeby Pani poseł podejrzewała, że z tej dyscypliny się wyłamałem.

Jak stwierdziła, siłowe przejęcie komisji zdrowia świadczy o tym, że PiS wie, iż w sektorze ochrony zdrowia jest tak źle, że zostawiają w ochronie zdrowia nędzę i ruinę, i że w wielu miejscach w Polsce pacjenci nie mają obecnie szansy na opiekę zdrowotną, a szpitale powiatowe włączone do sieci niedługo padną, a pacjenci umierają na SOR-ach. - Boicie się nawet oddać komisję zdrowia w ręce opozycji - dodała.

Grzegorz Furgo (PO-KO) także podkreślał, że przewodniczenie tej komisji jest od dawna przeznaczone dla klubu opozycyjnego i w tej kadencji miejsce to było przeznaczone dla Platformy Obywatelskiej. - Dziwie się, że nie daje pan jednoznacznej odpowiedzi, czy to ustalenia klubu parlamentarnego PiS - mówił. Jednocześnie zgłosił kandydaturę na przewodniczącego komisji Beaty Małeckiej-Libery.

Z kolei Rajmund Miller (PO-KO) ocenił, że ten wniosek to kolejne oszustwo ze strony PiS. - PiS jest zdolny do łamania wszelkich uzgodnień - dodał. 

Na zakończenie B. Małecka Libera przypomniała, że dzisiejsza komisja miała być typowo merytoryczna i  poświęcona zdrowiu publicznemu. 

 - Oprócz tego, że jesteśmy członkami komisji, parlamentarzystami, jesteśmy też lekarzami, więc pewne reguły, pewne morale bardziej nas obowiązują niż pozostałych. Wydaje mi się, że tego typu postępowanie, bez rozmów i uzgodnień,  tym bardziej, że rozmowy klubowe mają się odbyć jutro, upoważnia mnie do tego, żeby zamknąć dzisiejsze posiedzenie, co niniejszym czynię - stwierdziła.

 O "próbie przejęcia komisji" żywiołowo dyskutowano po posiedzeniu, gdyż było to dla wielu zaskoczeniem.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

klient Wtorek, 11 Czerwca 2019, 17:33
bo nam się to po prostu należy jak wszystko