Droga do Value Based Health Care

11 Czerwca 2019, 15:51

O tym jakie działania są niezbędne, aby wdrożyć w Polsce opiekę zdrowotną opartą o wartości (Value Based Health Care-VBHC) dyskutowano we wtorek podczas konferencji Road to Value Based Health Care.

Organizatorzy konferencji to Związek Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA, Europejska Federacja Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych EFPIA, International Consortium for Health Outcomes Measurement ICHOM.

Dr Neil Bacon, prezes i dyrektor generalny  ICHOM wskazywał, że przy narastających problemach, z którymi borykają się obecne systemy opieki zdrowotnej wynikających m.in. z rosnących kosztów, różnic w tych kosztach i wynikach zdrowotnych pacjentów, VBHC to rozwiązanie, które może pomóc zrestrukturyzować systemy ochrony zdrowia.

- Wierzymy , że VBHC oferuje możliwość uzyskania lepszych wyników przy niższych kosztach – mówił. Jak podkreślał, chodzi o wartość rozumianą jako połączenie wyników zdrowotnych istotnych dla pacjenta z kosztami uzyskania tych wyników. Zwracał uwagę, że biorąc pod uwagę koszt, trzeba brać pod uwagę nie koszt pojedynczego zabiegu procedury, ale koszt całej opieki nad indywidualnym pacjentem, także jego los po zakończeniu leczenia.

Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji Rafał Topór Mądry przypomniał, że agencja zajmuje się kwalifikacją świadczeń wykorzystując wytyczne i dowody naukowe, taryfikacją świadczeń, oceną wytycznych klinicznych, oceną programów polityki zdrowotnej.

W jego ocenie, do zmiany modelu ochrony zdrowia niezbędne jest wprowadzenie rejestrów, ale także pełna informatyzacja całego sytemu ochrony zdrowia. - Bez tego nadal będziemy mieć cząstkowe, niepełne informacje o zdrowiu pacjentów i ponoszonych kosztach oraz efektach - stwierdził. Według niego, niezbędne jest monitorowanie od tego, w jakim stanie pacjent zgłosił się do lekarza, po kosztochłonność procesu leczenia.

Jak mówił, obecnie większość czasu zajmuje weryfikacja poprawności danych, więc trzeba pracować nad tym, aby to usprawnić i przyspieszyć te procesy. - Ten zakres danych, który jest potrzebny poszerzamy i staramy się wykorzystywać i źródła danych, i wiedzę ekspercką, bo bez racjonalnej wiedzy trudno jest ocenić, zinterpretować dane, więc rola ekspertów jest tu ogromna - mówił. Dodał, że dane są kluczowe, by ocenić efektywność  więc ważna jest tu jakość tych danych i niezbędna standaryzacja w tym zakresie.

Zaznaczył, że Agencja współpracuje z NFZ jeżeli chodzi o dane. Dodał, że trwają rozmowy z ZUS-em o możliwości łączenie danych klinicznych oraz danych dotyczących chorobowości wyrażonych w zwolnieniach i przechodzeniu wcześniejszym na rentę. W jego ocenie, rozwija się wiedza na temat znaczenia, zbierania i analizy danych oraz poprawia się metodyka zbierania tych danych.

Jaka rola ABM?

Z kolei Radosław Sierpiński, p.o. prezesa Agencji Badań Medycznych podkreślał, że Agencja ma potencjał badawczy, którego nie posiada AOTMiT. - Mam nadzieję, że ABM zainicjuje badania, gdzie będziemy oceniali pewne modele opieki z podbudową kosztoefektywną. Zachęcam ministra, aby ABM było zarządcą rejestrów medycznych tworzonych obecnie w resorcie. ABM będzie w stanie stworzyć konkretne wskaźniki za co płacimy, bo mówiąc o płaceniu za jakość musimy mieć konkretne wskaźniki - mówił. Zaznaczył, że jest to trudne zadanie, ponieważ trudno porównywać wykonanie tej samej procedury w specjalistycznym instytucie, gdzie trafiają najtrudniejsze przypadki oraz w szpitalu powiatowym czy w POZ.

Jak dodał, część takich wskaźników jest już wdrożona w innych krajach i trzeba ocenić, które można wykorzystać w Polsce. - Jesteśmy w stanie wytworzyć też polskie technologie medyczne i korzystać z nich, doprowadzić do wprowadzenia ich do koszyka świadczeń - ocenił.

Prawa pacjenta jako wartość

Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec zaznaczył, że mówiąc o medycynie opartej na wartościach trzeba pamiętać o tym, że te wartości to także prawa pacjenta. Jak mówił, rolą Rzecznika jest tu więc monitorowanie przestrzegania praw pacjenta przez podmioty lecznicze, analizowanie tych problemów i sygnalizowanie ich decydentom wraz z propozycjami rozwiązań, a także edukacja i angażowanie pacjentów w proces wdrażania medycyny opartej na wartości.  Podkreślił tu współpracę przy tworzeniu prawa i przepisów.

Z kolei prof. Piotr Radziszewski, członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP, podkreślał, że clou medycyny opartej na wartości jest to, żeby ci, którzy potrzebują leczenia otrzymali je i aby otrzymali je wtedy, kiedy go potrzebują.

- Trzeba się zastanowić co finansować i jak zmierzyć efekt zdrowotny. Jak mówił, do tej pory efekty zdrowotne były oceniane punktowo i krótkofalowo, np. przez kilka miesięcy. Pomijano zaś koszty pośrednie i zysk pośredni, ponieważ chodzi tu również o powrót pacjenta do pracy lub uniknięcie kosztów opieki. Ponadto zwracał uwagę, że innowacje w medycynie napędzają rozwój, jednak w Polsce wprowadza się je bardzo trudno, czego przykładem są roboty.

Model 

Rachel Tesfaye z ICHOM przedstawiła opracowany przez Michaela Portera i Elizabeth Teisberg, będącymi światowymi ekspertami w dziedzinie opieki zdrowotnej opartej na wartości i jednymi z prekursorów tej teorii, model opieki, w którym wartość ma wymiar ekonomiczny i definiowana jest jako iloraz uzyskanych (istotnych z perspektywy pacjenta) wyników zdrowotnych do kosztów uzyskania takiego wyniku.

Program strategiczny wdrożenia systemu VBHC składa się z 6 komponentów:

1. zorganizowanie jednostek ds. koordynacji opieki,

2. pomiar wyników zdrowotnych i kosztów,

3. przejście do modelu finansowania opartego na wartości,

4. zintegrowanie systemu dostarczania opieki zdrowotnej,

5. poszerzenie zasięgu geograficznego w celu rozpowszechnienia najlepszych praktyk w opiece zdrowotnej,

6. Stworzenie i wdrożenie platformy IT.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz