ABM: weźmie pieniądze z NFZ, radę ma bez przedstawiciela Funduszu

18 Czerwca 2019, 11:57 badania

Jak dziś informowaliśmy, Minister Zdrowia powołał szesnastu ekspertów, którzy zasiądą w radzie Agencji Badań Medycznych. Są wśród nich m.in. osoby oddelegowane przez resort nauki, przedsiębiorczości czy obrony narodowej. Ich zadaniem będzie m.in. opiniowanie kierunków działalności badawczej ale też podziału pieniędzy. Co zaskakuje - w radzie nie ma nikogo z NFZ ani też z AOTMiT, choć to pod ich potrzeby ma być realizowana część działań, a z zebranych na Fundusz składek będzie szła "danina" na ABM. 

O składzie rady pisaliśmy tutaj: Rada Agencji Badań Medycznych - kto w niej zasiadł?

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą Rada ABM ma pełnić trochę podobną rolę co rada NFZ. W tej ostatniej powołani są w skład m.in. przedstawiciele partnerów społecznych, resortu finansów czy Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Rada ABM w zaprezentowanym składzie to grupa profesorów i doktorów. Brak przedstawiciela NFZ bardzo zaskakuje. Skoro Fundusz ma wykładać po kilkaset milionów złotych rocznie na działalność Agencji, powinien też współdecydować o kierunkach działania i nadzorować realizację celów.

Do zadań Rady należy wyrażanie opinii w kluczowych sprawach: 

1) perspektywicznych kierunków działalności Agencji;
2) zasad podziału środków finansowych ujmowanych w rocznym planie finansowym Agencji;
3) rocznego planu finansowego Agencji i jego zmiany;
4) rocznego planu działalności Agencji i jego zmiany;
5) rocznego sprawozdania finansowego Agencji;
6) rocznego sprawozdania z działalności Agencji wraz z informacją o wynikach ewaluacji, o której mowa w art. 23;
7) projektu statutu Agencji i projektów jego zmian;
8) wynikających z ustawy innych niż określone w pkt 1–7.

O odpowiedź czemu w Radzie nie ma nikogo z Funduszu, ale też innych ważnych instytucji poprosimy resort zdrowia. 

Rada w celu wykonania swoich zadań ma prawo wglądu do dokumentacji finansowej prowadzonej przez Agencję oraz żądania od Prezesa niezbędnych informacji dotyczących tej dokumentacji.

Powtórka z rozrywki?

Sytuacja przypomina trochę początki Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ). Tam też NFZ w pewnym momencie został wykluczony z prac nad informatyzacją, choć posiadał największą wiedzę i zasoby danych. Zamiast tego, ówczesny szef Centrum posiłkował się pracownikami naukowymi uczelni oraz komercyjnie zlecanymi analizami m.in. EY. Efekt? Informatyzacja ugrzęzła na lata, wiele środków zmarnowano i z dużym opóźnieniem wychodzimy z tego dołka. 

Kto zgodnie z ustawą powinien być w radzie?

Porównując zapisy ustawy z informacją przekazaną przez ABM, w radzie brakuje przedstawicieli ważnych instytucji, w pewnym sensie wręcz kluczowych biorąc pod uwagę zadania Agencji. Nie ma nie tylko przedstawiciela NFZ, ale także Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, a także instytucji odpowiedzialnej za jakość świadczeń (mogłoby to być Centrum Monitorowania Jakości). Co dość dziwne w ustawie w ogóle nie przewidziano instytucji, która od lat zajmuje się oceną m.in. badan klinicznych czyli Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. 

Zgodnie z ustawą w skład Rady wchodzi od 15 do 20 członków powoływanych i odwoływanych przez ministra właściwego do spraw zdrowia.

Członków Rady w liczbie nie większej niż ośmiu wskazuje minister właściwy do spraw zdrowia.

Pozostałych członków Rady minister właściwy do spraw zdrowia powołuje spośród kandydatów, których zgłaszają: 1) dwóch – minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego i nauki; 2) po jednym: minister właściwy do spraw gospodarki, Minister Obrony Narodowej, minister właściwy do spraw wewnętrznych, minister właściwy do spraw finansów publicznych, Konferencja Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych, dyrektorzy instytutów badawczych nadzorowanych przez ministra właściwego do spraw zdrowia, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, dyrektor jednostki podległej ministrowi właściwemu do spraw zdrowia właściwej w zakresie monitorowania jakości świadczeń zdrowotnych, organizacje, do których celów statutowych należy ochrona praw pacjenta.

Aleksandra Kurowska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

6 komentarzy

Badacz Niedziela, 14 Lipca 2019, 18:10
ABM chce zarzadzać badaniami klinicznycmi. Pytanie: na jakim fndamencie prawnym ? Co z ustawą o badaniach klinicznych? Ostanio o ustawie słychać było za czasów ministra Tombarkiewicza. Dlaczego Minister Szumowski nie kontynował prac nad ustawą, mówiac jednoczesnie tak duzo o konecznosci rozwoju badań klinicznych w Polsce, podczas wizyt w USA, o czym w kilku wywiadach mówił dyrektor ABM. Wydje się, że rozwój rynku badan klinicznych, zwłaszcza najbardziej ryzkownych z punktu widzenia chorych badań wczesej fazy wymaga pilnie regulacji .Brak ustawy spójnej z prawem UE powoduje brak własciwej ochrony pacjentów uczestniczących w badaniach, brak ustawy nie pozwala na stosowanie Rozporzadzenia Parlamentu Europejskiego z 2014. Czy ochrona pacjentów spojna z regulacjami UE nie ma dla Ministra/ naukowca znaczenia? To wydaje się być znacznie wazniejszym problemem, niż kwestia pieniedzy, która stanowi główną oś zarzutów stawianych w debacie publicznej ABM i jej twórcom. A na koniec pytanie kto bedzie ponosił prawną odpowiedzialnosc za badania kliniczne w Polsce i kto bedzie w kwestii badań klinicznych współdziałał z Europejską Agencją Leków ( EMA) i wykonywał zobowiazania Polski zapisane w Dyrektywie Lekowej i innych aktach prawa UE, za kórych stosowanie na poziome UE odpowiada EMA, a jej " ramieniem w Polsce jak w kazdym kraju UE jest narodowa agnecja lekowa czyli URPL.
Iwona Niedziela, 23 Czerwca 2019, 22:05
Docelowo na ABM MILIARD Z BUDŻETU NFZ.
Ustawa ekspresowo przeszła całą drogę legislacyjna (miesiac). I juź mozna wydawać publiczne fundusze z budżetu na zdrowie.
horal Środa, 19 Czerwca 2019, 8:33
Czy Pan Prezes PIS pogoni także mafie zdrowotną? Gdzie są prokuratorzy Ministra i inne służby?
piotr Poniedziałek, 15 Lipca 2019, 0:15
tam wszyscy wszystko wiedza a jak wycieka do mediów to nie widza podstaw do wszczynania postępowań lub umarza jeśli któryś zwykły kowalski prokurator jednak rozpocznie postępowanie
maruda Środa, 19 Czerwca 2019, 8:20
mysle ze to ABM to bylo marzenie ministra- mam wrazenie ze tylko po to poszedl na ten urzad. Wdziecznosc kolesi bedzie dozgonna.
WAZAS Wtorek, 18 Czerwca 2019, 15:37
dorwali sie do kaski- to taki instytut jak za komuny- przekrecic kaske i w nogi