Rusza kampania „Razem pokonamy migrenę… zawodowo”

19 Czerwca 2019, 12:41 psychiatria depresja

Podniesienie wiedzy na temat społecznych, zawodowych, gospodarczych konsekwencji migreny to główny cel kampanii „Razem pokonajmy migrenę… zawodowo”, którą zainaugurowano we wtorek w Warszawie. Szacunkowo w Polsce na migrenę choruje ok. 4 mln osób, a na przewlekłą postać tej choroby ok. 400 tys. osób. Migreny nie da się wyleczyć, ale można skutecznie nad nią zapanować, aby było mniej napadów i aby trwały one krócej.

Inicjatorem kampanii są Pracodawcy Rzeczpospolitej Polskiej.

- Tym, co skłoniło nas do rozpoczęcia kampanii jest  bardzo niska wiedza na temat migreny. Z powodu tej niewiedzy oraz nagromadzonych mitów i stereotypów osoby z migreną spotykają się z negatywnym podejściem ogółu społeczeństwa. Migrena traktowana jest jako wymówka, dolegliwość, a nie jak poważna i uciążliwa choroba, która generuje wysokie koszty społeczne i gospodarcze. Osoby cierpiące na migrenę są często wykluczone z życia społecznego, rodzinnego i zawodowego – podkreśla Arkadiusz Pączka, zastępca dyrektora generalnego Pracodawcy RP.

Prof. Wojciech Kozubski, I katedra i klinika neurologii Uniwersytet Medyczny w Poznaniu, wyjaśniał, że migrena jest swoistym rodzajem bólu głowy. Dodatkowym objawem są mdłości, wymioty, niechęć do jedzenia, bardzo zwiększona wrażliwość sensoryczna na światło, dźwięki zapachy, a także może towarzyszyć jej aura, czyli zaburzenia widzenia czy koncentracji. Podkreślił, że dobrze rozpoznana migrena może być skutecznie leczona.

- Migrena osoby dorosłej od 15. roku życia trwa zwykle od 4 do 72 godzin. Jest to choroba całego życia, dotyczy głównie kobiet – tłumaczył prof. W. Kozubski.

Mity dotyczące migreny

Dr Izabela Domitrz, Klinika Neurologii II Wydział Lekarski, Warszawski Uniwersytet Medyczny, podkreślała, że coraz więcej wiemy o procesach, jakie zachodzą podczas migreny i prowadzonych jest bardzo wiele badań klinicznych nad tą chorobą, co daje szanse na nowe odkrycia i tworzenie nowych leków aktywnie działających w migrenie.

Jak mówiła, na temat migreny pokutuje wiele mitów m.in., że jest to tylko ból głowy, że to fanaberia, że to choroba błękitnej krwi, a tak naprawdę chorują wszystkie grupy społeczne.

Zaznaczyła, że sytuację osób z migreną może poprawić zdrowy tryb życia, a podstawą jest regularny sen.

Prof. Jakub Różniecki, kierownik kliniki neurologii, udarów mózgu, neurorehabilitacji Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, podkreślał, że migrena przewlekła, która dotyczy ok. 400 tys. osób w Polsce, często eliminuje chorych zawodowo. - Ból głowy występuje w tej postaci choroby co najmniej 15 dni w miesiącu i co najmniej 8 spełnia kryteria klasycznego napadu migreny, wyłączający ich z życia. Powoduje to pewien rodzaj niepełnosprawności zawodową, społeczną, a także finansową, bo aż  95 proc. leków stosowanych w leczeniu profilaktycznym i doraźnym nie jest refundowanych - mówił.

Dodał, że na szczęście można skutecznie leczyć migrenę. Wyjaśnił, że już zwiększenie świadomości pacjenta o przyczynach bólu głowy może pomóc uniknąć części napadów, a chodzi tu o regularne wysypianie się, unikanie alkoholu, niektórych pokarmów, unikanie leków rozszerzających naczynia. - Drugim elementem jest leczenie pojedynczego napadu migreny i tu mamy grupę leków, która jest bardzo skuteczna, skuteczność sięgająca 80 proc.  To grupa triptanów – wyjaśniał.

Leczenie profilaktyczne

- Trzecia rzecz dotyczy pacjentów, którzy mają częste napady, 8-10 na miesiąc – wymagają oni leczenia profilaktycznego, czyli przyjmowania leków, nawet gdy ból głowy nie występuje, aby zmniejszyć częstość napadów migreny - wskazywał. Wyjaśnił, że wykorzystuje się tu różne grupy leków, które są stosowane w leczeniu padaczki, nadciśnienia czy kardiologiczne, jednak mają one w większości efekty uboczne. W Polsce zarejestrowany jest już także nowoczesny lek zapobiegający migrenom, a nie obciążony działaniami ubocznymi. Dodatkowo jest on wygodny w stosowaniu, ponieważ podaje się go raz w miesiącu w postaci podskórnej iniekcji.

Dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny Grzegorz Juszczyk przedstawił dane z badań NIZP-PZH  na temat migreny, które pokazują, że w  Polsce na migrenę cierpi ok. 3,3-3,9 mln osób, w tym ok. 400 tys. na migrenę przewlekłą, a kobiety chorują nawet dwukrotnie częściej niż mężczyźni. Migrena najczęściej dotyczy osób między 25 a 50 r. życia, a więc grupy czynnej zawodowo.

Koszty bezpośrednie i pośrednie

- Bezpośrednie koszty leczenia migreny w AOS to 7,17 mln zł, ale są to koszty niedoszacowane. Zaś łączny koszt hospitalizacji to z kolei 3,6 mln zł – poinformował G. Juszczyk zaznaczając, że nie uwzględnione są koszty świadczeń udzielanych na SOR, ponieważ tam rozliczenie następuje w ramach ryczałtu. Z kolei średni roczny koszt leków na pacjenta to blisko 600 zł, a większość nie jest refundowana.

Jeżeli chodzi o koszty pośrednie, to w 2018 r. absencja chorobowa z tytułu migreny wyniosła 95 tys. dni rocznie, a koszt tego to blisko 31 mln zł. - Część pracowników unikania brania zwolnień, ale nie pracują efektywnie, mają obniżoną produktywność, nawet o 50-70 proc. – podkreślał G. Juszczyk.Koszty prezenteizmu, czyli nieefektywnej pracy osoby z atakiem migreny to między 6,2 do 8,5 mld zł. 

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz