Ł. Szumowski chce robić „wizje lokalne” w oddziałach NFZ: szpitale-związkowcy

19 Czerwca 2019, 14:32 pieniądze

Minister zdrowia Łukasz Szumowski obiecał wczoraj związkowcom, że w oddziałach NFZ odbędą się spotkania szefów szpitali i przedstawicieli pracowników. Fundusz będzie informować o ile zwiększył środki dla danej placówki, a dyrektorzy szpitali mają się tłumaczyć się z tego, na co wydali pieniądze i ile podwyżek komu dali. Trudno uwierzyć? A jednak!

- Na wczorajszym spotkaniu z ministrem Łukaszem Szumowskim poinformowano nas, że oddziały Funduszu zorganizują spotkania dla dyrektorów szpitali oraz związków zawodowych, reprezentujących pracowników medycznych pominiętych dotychczas w podwyżkach płac – mówi Polityce Zdrowotnej Cezary Staroń, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Techników Medycznych Elektroradiologii.

- MZ obiecało nam wzrost pensji od kwietnia z wyrównaniem od stycznia. Dyrektorzy szpitali odpowiadają nam, że nie mają pieniędzy na podwyżki pensji. NFZ ma na takim spotkaniu informować o ile pieniędzy więcej dał placówce, a jej dyrektor będzie musiał wyjaśnić na co je wydał, ile poszło na wzrost wynagrodzeń m.in. dla naszej grupy zawodowej – relacjonuje Staroń. Wyjaśnia, że część dyrektorów podniosła płace, jeszcze zanim podniesiono ryczałty szpitali. - Walczymy o małe grupy zawodowe, to nie są setki tysięcy osób - podkreśla. 

Informacje te potwierdziliśmy też w innych źródłach. Co ciekawe, Ł. Szumowski uważa, iż to, że placówki mają ujemne wyniki finansowe na działalności, czyli leczeniu chorych, nie wyklucza tego, że będą podnosić płace pracownikom.

Pieniędzy dużo mniej niż potrzeba

Dotychczas szpitalom podnoszono kontrakty, a dyrektorzy jako osoby odpowiedzialne za finanse placówki decydowali na co przeznaczyć pieniądze. W zeszłym roku szpitalom rosły koszty m.in. w związku z wzrostem płacy minimalnej i cen leków. W tym roku podobnie. Szpitale powiatowe szacowały, że ryczałty musiałyby im wzrosnąć o ok. 15 proc. by pokryć wzrost kosztów. Alarmowały, że dramatycznie szybko zaczęło się ich zadłużanie. NFZ dał kilka proc. podwyżki ryczałtu i w ramach tego – jak twierdzi Ł. Szumowski – szefowie szpitali mają podnieść wynagrodzenia m.in. diagnostom laboratoryjnym, fizjoterapeutom, technikom, psychologom, czyli wszystkim, którzy podwyżek nie dostali w osobnych regulacjach.

Czy będzie podstawa prawna?

Większość szpitali nie podlega resortowi zdrowia, ma innych właścicieli. Część to wręcz spółki. Trudno wyobrazić sobie realizację kontrowersyjnego pomysłu ministra. Jeśli chciał, by pieniądze trafiły konkretnie do pracowników, to powinien je wydzielić.

- Cała reforma obecnego rządu dotycząca sieci szpitali polegała na tym, że dyrektor dostaje pulę środków w formie ryczałtu i sam nią zarządza w najlepszy dla pacjentów i pracowników sposób. Niestety obecny minister zdrowia zmienił te zasady i sam zarządza ryczałtami obiecując w imieniu dyrektorów, a z drugiej strony nie chce brać odpowiedzialności za znacznie pogarszającą się sytuację finansową placówek – mówi Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP).

- Prezes Andrzej Jacyna informował, że Fundusz jako płatnik ma prawo kontrolować, na co wydawane są pieniądze – wyjaśnia Staroń.

Aleksandra Kurowska

Zobacz również:

500 zł za spokój. Rozmowy MZ z technikami i innymi zawodami medycznymi

Ł.Szumowski zapowiada wspólne monitorowanie podwyżek dla najmniej zarabiających grup

Rząd zmienił dziś zapisy w Kodeksie Karnym. Chodzi o lekarzy, pielęgniarki, ratowników

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

8 komentarzy

mag Piątek, 21 Czerwca 2019, 21:50
bo car dobry, tylko bojarzy źli
Mag Środa, 19 Czerwca 2019, 18:00
Przecież to jest śmieszne, kązdy dyrektor wystarczy,że przedstawi wyzsze rachunki za prąd i to wystarczy zeby NFZ się wycofał, czy Pan Staroń ma pięć lat,że tego nie wie? Autor ma racje- pomysł jest kontrowersyjny to raz, dwa minister nie jest włascicielem szpitali, może niech pan Staroń się ruszy i objedzie Polskę i zobaczy jak to wygląda, żenada
Masdam Środa, 19 Czerwca 2019, 17:10
Podczas publicznego karania dyrektorow nalezy zrzucac z helikopterow bony na 500+ a w tym czasie tlum bedzie sie kiwal i krzyczal - PARTIA Z NARODEM -NAROD Z PARTIA i powiewal sztandarami z wizerunkiem KARLOWATEGO PRZYWODCY
Normal Niedziela, 23 Czerwca 2019, 12:37
Czym różni się poniżanie innych że względu na niski wzrost od dyskryminacji ze względu na kolor skóry?
Joe Black Środa, 19 Czerwca 2019, 17:03
Minister musi wskrzesic INSPEKCJE ROBOTNICZO-CHLOPSKIE zwane IRCHA a wulgarnie SZMATA. Tylko skad Minister wezmie ALBINA SIWAKA zwanego FALCONETTI. Mysle ze zastapi go jakis aktor-moze OJCIEC MATEUSZ ?
CO WY NA TO ? SLUSZNA LINIE MA NASZA WLADZA ROBOTNICZO-CHLOPSKA ???
Vlad Środa, 19 Czerwca 2019, 16:46
Ale jaja...
WAZAS Środa, 19 Czerwca 2019, 15:50
Minister to wariat- to juz nie przypuszczenie !!!!!!!!!!!!!!!
maruda Środa, 19 Czerwca 2019, 15:47
i postawic stale pregierze i w trakcie przesluchan (transmitowac w telewizji) karac chlosta dyrektorow. Niepokornych rozstrzelac na miejscu. Mozna tez lamac kolem, wywalac oczy i inne zmyslne a potrzebne kary.