Prawa pacjenta: RPP bada trzy kolejne sprawy zamiany leków biologicznych

25 Czerwca 2019, 13:43 prawo przepisy

Rzecznik Praw Pacjenta bada trzy kolejne sprawy zamiany leków biologicznych na biopodobne. W maju Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał wyrok WSA potwierdzający prawidłowość decyzji Rzecznika Praw Pacjenta z 11 czerwca 2018 r., że zamiennictwo w grupie leków biologicznych nie może być dokonywane automatycznie, jedynie ze względów ekonomicznych. Decydujący głos musi mieć lekarz, a nie efekt przetargu. 

Decyzja RPP z zeszłego roku dotyczyła konkretnego szpitala i konkretnych leków. W wyniku przetargu placówka nabyła lek o tej samej nazwie międzynarodowej, ale innego producenta, co w przypadku leczenia biologicznego może mieć znaczenie terapeutyczne. Nie chodzi bowiem o substancje chemiczne, a produkty pozyskiwane z komórek żywego organizmu w złożonym procesie wytwarzania.

Rzecznik nie odnosił się przy tym do oceny leków czy ich porównania, ale do kwestii formalnych. 

RPP uznał, że lekarz prowadzący chorego powinien decydować o rodzaju stosowanego leczenia w oparciu o swoją wiedzę medyczną. Lekarz podejmuje decyzję czy można dokonać zamiany jednego leku biologicznego na inny, a w przypadku przetargu w tej konkretnie placówce zamówienie udzielono innemu producentowi nie zabezpieczając możliwości kontynuacji dotychczasowego leczenia. 

 - Ta decyzja była dla nas wyzwaniem. Są to leki specyficzne. Decyzja odbiła się szerokim echem w środowisku, docierały do nas sygnały o różnej interpretacji, a nawet nadinterpretacji decyzji RPP, a to szkodliwe, bo z pola widzenia zanika intencja decyzji. I to jest ze szkodą dla podmiotów leczniczych - mówił Paweł Grzesiewski, Dyrektor Departamentu Prawnego w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta podkreślał wczoraj podczas konferencji, że sprawa była skomplikowana.

I tłumaczył jakie były intencje RPP. - RPP nigdy nie stwierdził, że leki biopodobne są mniej bezpieczne niż biologiczne. Co ważne przy innych lekach zamawianych przez placówkę też ten problem by się pojawił, gdybyśmy np. zamieniali jeden lek biopodobny na drugi biopodobny lub lek biopodobny zastępowany byłby biologicznym - podkreślał Grzesiewski. 

- Postępowanie dotyczyło tego, że podmiot leczniczy tak zorganizował swoją prace i leczenie, że nie zostawił furtki odwołania się do aktualnej wiedzy medycznej przez lekarza, np. działań niepożądanych, złej reakcji na lek, zmniejszonej skuteczności leku w przypadku konkretnego pacjenta. Podmiot stwierdził, że zapewni inny lek, ale w osobnym przetargu, co jest przyszłe i niepewne. A pacjent potrzebuje odpowiedniego leczenia teraz, natychmiast, niezwłocznie - podkreślał dyrektor z Biura RPP. 

- W ostatnich dniach dostaliśmy pisemne uzasadnienie wyroku NSA. To obszerne orzeczenie i się z nim zapoznajemy, ale mamy w toku trzy inne postępowania dotyczące analogicznych kwestii jak ta w sprawie której zapadł wyrok NSA - wyjaśnia dyrektor Grzesiewski. 

Aleksandra Kurowska

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz