Finał "Wspólnie dla Zdrowia". Jakie zmiany rekomendują eksperci?

25 Czerwca 2019, 18:21 wspólnie dla zdrowia

W Warszawie odbyła się ( 25 czerwca) ostatnia konferencja organizowana w ramach debaty "Wspólnie dla zdrowia", której efektem ma być dokument strategiczny dotyczący przyszłego kształtu ochrony zdrowia . Choć wciąż nie mogliśmy zapoznać się z całościowym dokumentem wypracowanym przez ekspertów, to zaprezentowali oni jego główne założenia. 

ZobaczŁ. Szumowski o priorytetach w ochronie zdrowia. "Polacy nie chcą rewolucji w zdrowiu"

Edukacja zdrowotna w szkole

-Wszyscy chcą lepszego wyniku działania zdrowia publicznego, aby przekuć słowa w praktykę należy celować je do dzieci i młodzieży. Zmiana mentalności społeczeństwa jest możliwa tylko poprzez wychowanie – przekonywał prof. Piotr Górski, przewodniczący Rady Społecznej Wspólnie dla Zdrowia

-Należy wprowadzić edukację zdrowotną w szkole i nie musi być to osobny przedmiot. Obecna podstawa programowa powoduje, że dzieci już uginają się od wagi swoich tornistrów. Takie kształcenie może odbywać się w ramach lekcji wychowawczych – mówił prof. Górski i dodaje, że to zawsze więcej niż obecny, brak promocji profilaktyki zdrowia.

Wykorzystać potencjał lekarzy i promocja ukierunkowana.

- Nie wolno rezygnować z akcji uświadamiających osób ze szczególnym studium ryzyka. Jeśli w rodzinie występuje np. rak płuca to zadaniem lekarzy rodzinnych i służb medycyny pracy powinny pójść w tym kierunku – mówi przewodniczący Rady Wspólnie dla Zdrowia.

-Uświadomienie lekarzy np. medycyny pracy jest niezmiernie ważne. W Łodzi np. istnieje środowiskowe zagrożenie narażeniem na działania azbestu. Umyka to jednak lekarzom przy wykonywaniu wywiadu pacjenta –dodaje.

- Jestem czynnym lekarzem i codziennie mam kontakt ze środowiskiem lekarzy i pacjentów. Refleksją nt. rekomendacji płynących z ogólnopolskiej debaty o zdrowiu, podwaliną tego wszystkiego jest lekarz Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Tam zaczyna się przygoda pacjenta ze służbą zdrowia. Od tego jak będziemy organizować POZ-ty to zależy jak to wszystko będzie się toczyło- mówi senator, Waldemar Kraska.

Wykorzystujemy 60 proc. wiedzy i kapitału lekarzy rodzinnych i lekarzy medycyny pracy. Cała reszta powinna być wykorzystana, właśnie, na promocje profilaktyki społeczeństwa – dodaje prof. Górski.

- Tkwimy w koleinach pewnych przyzwyczajeń i nawyków, z których bardzo trudno wyjść. To nie tylko kwestia szkoły i edukacji. Możemy robić wiele debat i pisać programy o zmianach w ochronie zdrowia, ale jak nie osiągniemy przełomu w profilaktyce ochrony zdrowia ,to trudno będzie osiągnąć oczekiwane efekty. Dla lekarzy rodzinnych winno to być jednym z podstawowych zadań – mówił przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia ,Tomasz Latos.

Jak w dobie kryzysu kadrowego  zwiększyć dostęp do AOS i odciążyć szpitale?

W trakcie debat Wspólnie dla Zdrowia, zwróciliśmy uwagę na to, że w takiej Danii jest mniej łóżek szpitalnych niż w Polsce, a ich redukcja trwa dalej. W Danii przypada 260 łóżek na 1000 pacjentów. Planowana jest dalsza redukcja nawet o 40 proc.  U nas na 1000 mieszkańców przypada ponad 660 łóżek.  – mówi prof. Tomasz Hryniewiecki. - To pokazuje nam kierunek zmian, które musimy promować w najbliższych latach – dodaje.

- Nie chodzi jednak o to, aby od razu usuwać łóżka szpitalne – to pomysł długofalowych zmian. Jednak od zmiany przeznaczenia tych łóżek nie ma odwrotu – mówił. Eksperci sugerowali, aby łóżka szpitalne zostały przemianowane na łóżka świadczeń w ramach opieki długoterminowej.

-Najważniejsze jest to, aby zdiagnozować rolę łóżek szpitalnych. Nie likwidować od razu. Coraz więcej będziemy potrzebowali zasobów czy specjalistów do pomocy osobom niesamodzielnym – w tym osobom starszym – mówił minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Profesor Hryniewiecki w trakcie konferencji opowiadał o swoich doświadczeniach jako lekarz. – Bardzo często słyszę prośby „położenie pacjenta w szpitalu w celu przebadania” – wspomina i przekonuje, że świadczy to także o niewystarczającym dostępie do świadczeń w AOS. Część pacjentów jednak najzwyczajniej pomija wszystkie szczeble opieki zdrowotnej – ocenia.

Pobyt pacjenta w szpitalu to koszt dla systemu – wysokie koszty hospitalizacji, koszt absencji w pracy, a także problem zwiększonego ryzyka zakażenia szpitalnego. Pobyt w szpitalu powinien być zarezerwowany dla najciężej chorych pacjentów – przekonuje prof. Hryniewiecki.

Nie traktujmy jednak AOS jednakowo - w lecznictwie szpitalnym i otwartym – przekonywał. Przyszpitalne lecznictwo specjalistyczne powinno przygotować pacjenta do hospitalizacji. - Większość badań możemy realizować w tym trybie skracając czas oczekiwania  na wybrane świadczenia oraz zmniejszając ich koszt – mówił.

- Wyobrażam sobie, że podstawowe zabezpieczenie zdrowotne (PZZ) tworzy zarówno lekarz POZ jak i AOS, czy nawet szpital pierwszego kontaktu (powiatowy). Powinniśmy myśleć nad integracją, oraz większą rolą wojewody w kształtowaniu polityki zdrowotnej w województwach. Sytuacja na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych bez koordynacji wojewódzkich potrafi być kuriozalna – są SOR-y przepełnione, jak i takie, gdzie przyjmuje się 20 pacjentów na dobę mówił minister zdrowia Łukasz Szumowski. 

Koordynacja polityki zdrowotnej na szczeblu wojewódzkim

- Jednym z głównych problemów w zakresie zarządzania systemem ochrony zdrowia, z którymi się borykamy to brak jakiegokolwiek zarządzania na szczeblu wojewódzkim – mówił prof. Piotr Czauderna. - To jeden z elementów, który zawalił nam się w trakcie przejścia z socjalizmu do gospodarki wolnorynkowej. Potrzebujemy organów, które scharakteryzuje jakie kroki podjąć w dostępie do świadczeń i jak uzupełnić „białe plany”, czy jaką do tego realizować politykę inwestycyjną. Często są to historyczne zaszłości, które rozwiązuje się przez zwiększanie ogólnej puli budżetu, ale z pozostawieniem znaczących różnić – dodał.

- Do podjęcia takiej decyzji ws. koordynacji na poziomie województw czy powiatów potrzebujemy decyzji rządu i samych samorządów – odpowiedział minister.

Współpraca w zakresie polityki społecznej i zdrowotnej

- Kolejny element, który straciliśmy w momencie transformacji to łączność między opieką społeczną, a opieką zdrowotną – mówił prof. Czauderna. - Wszędzie funkcjonują ministerstwa dla polityki społecznej. Jeżeli my biorąc pod uwagę zjawiska demograficzne, z którymi już mamy do czynienia, tj. starzenie się społeczeństwa, odejście od rodzin wielopokoleniowych – jeśli zignorujemy te zjawiska i nie zbudujemy systemu, który by łączył te dwa działania to obawiam się, że obudzimy się w sytuacji, w której wszystko nam się zawali i nie wytrzyma nacisku potrzeb – dodał.

- Mówiąc o finansowaniu istotne jest stworzenie dodatkowego ubezpieczenia pielęgnacyjnego. Te koszty umożliwiłyby powstawanie dziennych domów opieki, których dziś nie ma jak utrzymać czy powstawanie długoterminowych placówek interdyscyplinarnych – kontynuował. - Postulujemy więc o funkcjonalną integrację działań departamentów zdrowia i polityki społecznej – mówił prof. Piotr Czauderna.

Minister Szumowski zdrowia zgodził się, że potrzebna jest większa koordynacja między departamentami i podkreślał, że w wielu zakresach jest ona już prowadzona.  Ocenił też propozycję „dodatkowego ubezpieczenia pielęgnacyjnego” jako ciekawą, jednak wymagającą większej debaty ze społeczeństwem.

- To temat, który wymaga szerokiej debaty politycznej nie tylko w Ministerstwie Zdrowia, ale znacznie szerszej. Wszelkie daniny, jak choćby fundusz pielęgnacyjny są przez Polaków traktowane bardzo ostrożnie i musza zostać zaakceptowane przez społeczeństwo – mówił.

W kuluarowych rozmowach dodał, że chodzi o konieczny do spełnienia „warunek zachowania społecznego solidaryzmu”, tak by produkty były dostępne dla każdego Polaka, a nie tylko dla tych bogatych.  - Nie możemy doprowadzić do tego, aby osoby majętne miały lepszy dostęp do technologii leczenia niż osoby biedniejsze – mówił minister.

JK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz