BCC: diagnoza jest – teraz trzeba ratować polski system ochrony zdrowia

26 Czerwca 2019, 14:13 ezdrowie e-zdrowie informatyzacja

W opinii Business Center Club ministerstwo zdrowia powinno pochylić się nad aspektem wpływu zmian klimatu na zdrowie społeczeństwa. Jakie pozytywy i jakie wyzwania wg. ekspertów stoją przed resortem zdrowia?

1. Przeprowadzenie przez Ministerstwo Zdrowia wnikliwej analizy ostatniego, obszernego raportu NIK „ System ochrony zdrowia w Polsce”.

Raport NIK jednoznacznie stwierdza, że nasz system ochrony zdrowia nie jest przyjazny dla pacjenta, z wszystkimi tego niekorzystnymi konsekwencjami dla pacjentów. Wyniki takiej analizy powinny być uwzględnione w podsumowującym dokumencie debaty „Wspólnie dla Zdrowia”, która ma wytyczać strategiczne kierunki rozwoju dla polskiego systemu ochrony zdrowia na następnych 7- 8 lat. Raport NIK jest bardzo trafną diagnozą sytuacji w naszej ochronie zdrowi - uważa Anna Janczewska, minister ds. systemu ochrony zdrowia w Gospodarczym Gabinecie Cieni BCC.

- Przygotowany dokument pod kierunkiem ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego z rekomendacjami 67 członków grupy roboczej „Wspólnie dla zdrowia” powinien być spójny z tym raportem i wskazywać drogi rozwiązania wymienionych w raporcie NIK problemów. Raport krytycznie odnosi się miedzy innymi do dotychczasowych, bardzo często doraźnych zmian, które nie były elementem żadnej strategii i wizji. Podkreśla też fakt niskich nakładów publicznych na ochronę zdrowia (trzecie od końca miejsce w Europie) przy jednoczesnym wysokim (jednym z najwyższych w Europie ) współudziale nakładów ponoszonych ze środków prywatnych obywateli. Taka sytuacja uzależnia dostęp do usług publicznych od sytuacji ekonomicznej pacjenta - dodaje.

Ekspertka BCC podkreśla także konieczność uwzględnienia w dokumencie podsumowującym „Wspólnie dla Zdrowia” celów strategicznych związanych z rosnącymi zagrożeniami dla zdrowia z powodu zmian klimatu. Raport EASAC ( European Academies Science Advisory Counsil), zrzeszającej naukowców z akademii nauk z 27 krajów Unii Europejskiej pokazuje wyniki niezależnych badań dotyczących wpływu zmian klimatu na zdrowie oraz strategię przeciwdziałania tym zagrożeniom dla zdrowia.

Podsumowanie działań rządu:

Obiecujące efekty wprowadzonego w ubiegłym roku pilotażu zmian w psychiatrii dorosłych, który zakłada odchodzenie od modelu polegającego głownie na hospitalizacji na rzecz opieki w miejscu zamieszkania w ramach powołanych, póki co, 27 Centrów Zdrowia Psychicznego. Idea Centrów zakłada możliwość wizyty bez zapisów i skierowania, uzyskania indywidualnego planu terapii i prowadzenia pacjenta przez koordynatora. Biorąc pod uwagę coraz bardziej nasilający się problem chorób psychicznych wśród społeczeństwa – zaburzenia psychiczne związane z niezdolnością do pracy są np. na pierwszym miejscu wśród wszystkich grup chorobowych – konieczne jest możliwie szybkie zakończenie tego pilotażu i stosowne wdrożenie w całym kraju. Wskazane byłoby, by centra te mogły zajmować się również dziećmi i młodzieżą. Jak pokazują statystyki Eurostatu, Polska jest wśród krajów z najwyższym odsetkiem samobójstw wśród dzieci i młodzieży w Europie. 


Plany NFZ uruchomienia portalu dla pacjentów z wynikami leczenia osiąganymi przez szpitale. W pierwszej kolejności będzie można porównywać liczbę zabiegów, średni czas pobytu pacjenta w szpitalu i ponowne hospitalizacje w zakresie okulistyki i operacyjnego leczenia nowotworów. To cenna inicjatywa zarówno dla pacjentów, jak i NFZ, który m.in. na podstawie tych danych powinien doceniać i stosownie wynagradzać jakość świadczonych usług. 


Zarządzenie prezesa NFZ w sprawie Księgi Jakości Obsługi Klientów NFZ, które ma nadać stosowną rangę pacjentowi i zmieniać niekorzystną ocenę pacjentów tej instytucji. 


Zagrożenia:

1. Malejąca liczba aptek w Polsce, zwłaszcza na terenach wiejskich. Od czerwca 2017 roku zamknięto w naszym kraju 1825 aptek tj. 13 proc. ogółu, przy czym 83 z tych zamkniętych aptek były jedynymi w miejscowościach. Jak ocenia Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET to efekt tzw. ustawy „apteka dla aptekarza”, która miała w intencji jej autorów ochronę rynku przed patologiami i niekontrolowana ekspansją tzw. aptek sieciowych.

2. Wzrastające zadłużenie jednostek ochrony zdrowia i brak ze strony resortów zdrowia i finansów sposobów rozwiązania tego narastającego od lat problemu. Na koniec 2018 roku zadłużenie to wynosiło 12,8 mld zł. Należy się spodziewać, że kolejne dane wskażą na pogłębianie się tego zjawiska ze względu na rosnące wynagrodzenia w ochronie zdrowia i brak rekompensat na ten cel dla szpitali ze strony Ministerstwa Zdrowia. Jak wskazuje raport NIK, finansowanie podwyżek wynagrodzeń personelu medycznego ze składek ubezpieczeniowych obywateli nie powinno mieć miejsca.

Anna Janczewska, minister ds. systemu ochrony zdrowia w Gospodarczym Gabinecie Cieni BCC.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Leonola Sobota, 29 Czerwca 2019, 17:42
"Jak wskazuje raport NIK, finansowanie podwyżek wynagrodzeń personelu medycznego ze składek ubezpieczeniowych obywateli nie powinno mieć miejsca." Jako pielęgniarka uważam tak samo. Składki ludzi mają iść na leczenie, natomiast na podwyżki powinny zostać przeznaczone dodatkowe pieniądze z państwa. Jak znalazły się pieniądze na mieszkanie+, 500+, dodatkową emeryturę, dofinansowania Rydzyka, niepotrzebne (i do tego nieestetyczne) pomniki z portfeli WSZYSTKICH OBYWATELI to tym bardziej powinny znaleźć się pieniądze na ochronę zdrowia. Nie oszukujmy się - nie tylko specjaliści i lekarze nie chcą pracować w NFZ, ale również personel medyczny średni i niemedyczny nie ma żadnej motywacji do pracy (do pracy przychodzi się po pieniądze). Rozumiem, że w szpitalach największy % pracowników to kobiety to można okazać im brak szacunku i mniej wycenić ich pracę. Na szczęście młode kobiety wolą zostać Panią Domu, czy pracować na sklepie, niż wykończyć się psychicznie i fizycznie w szpitalu za pensję ~1730 zł netto. Dlatego większość pracowników pracuje w x placówkach, publicznych i niepublicznych.
Społeczeństwo się starzeje, dzieci nie chcą (ba nawet rodzice sobie tego nie życzą) mieszkać w wielopokoleniowych domach, bądź wyjeżdżają zza granicę za chlebem. Zatem kto się zaopiekuje starszymi na starość? Kto przyjmie poród, kto będzie dyżurował/rozliczał na OIOM-ach, czy SOR-ach? To co się dzieje w polskiej ochronie zdrowia to winna krytycznie niskiego PKB przeznaczanego na leczenie chorych i zapewnianie normalnego życia osobom pracujących w publicznych jednostkach NFZ.
Ja znajdę pracę zza granicą od ręki. Pytanie czy zwyczajnego obywatela stać na to, aby pracownicy NFZ szukali pracy poza Polską?