A. Niedzielski: o zmianach w płaceniu szpitalom i POZ za efekty (konwencja PiS)

06 Lipca 2019, 21:14

– Te duże pieniądze, które w kolejnych latach do 2024 r. będą trafiały do służby zdrowia, to zobowiązanie, by wydawać je w sposób jak najlepszy - mówił dziś na konwencji programowej PiS Adam Niedzielski, wiceprezes NFZ. Zapowiadał zmiany m.in. w finansowaniu szpitali (za efekt, nie procedurę) oraz w POZ (uzależnienie stawek od realizacji badań przesiewowych). Mają być też dodatkowe premie za większe wykonania usunięć zaćmy, badań tomografii, rezonansu. 

O dzisiejszym kongresie pisaliśmy też m.in. tutaj:

Piątka ministra Ł. Szumowskiego na następną kadencję

Premier: jeśli PiS wygra, będzie 160 mld zł na służbę zdrowia

Z. Małas o sytuacji kadrowej w zdrowiu mówiła na konwencji PiS

O finansowanie świadczeń medycznych pytał wiceprezesa NFZ senator Waldemar Kraska, Przewodniczący Komisji Zdrowia, który wraz z Tomaszem Latosem, szefem sejmowej Komisji Zdrowia,  prowadził debatę o zdrowiu w ramach konwencji PiS. 

Niedzielski zapowiedział, że NFZ będzie odchodzić od płacenia za wykonane procedury i przechodzić do płacenia za wynik, który chcemy uzyskać. To wprowadza ogromną zmianę w działaniu całego aparatu rozliczeniowego związanego z finansowaniem zdrowia - mówił.

Takie działania już są w trzech zakresach: więcej za liczbę

- Elementy płacenia za jakość czy za wynik NFZ powoli wprowadza  - mówił A. Niedzielski. I jako przykład podał płacenie za koncentrację świadczeń – promowanie świadczeniodawców, którzy realizują dużo zabiegów, ponieważ przez intensywną pracę, powtarzalność zabiegów, wykonują je lepiej. Choć o stosowaniu przejrzystych, porównywalnych wskaźników jakości NFZ jeszcze nie wspomina w tym zakresie, to wiceprezes słusznie podkreślał, że jeśli w placówce realizowany jest jeden zabieg na tydzień, to trudno o to by zespół miał takie doświadczenie jak ten, który danych zabiegów  wykonuje 20-30 razy więcej. 

Wskazał, że takie premiowanie koncentracji świadczeń jest teraz realizowane w trzech obszarach. W okulistyce (operacje zaćmy, jaskry) placówki dostają premię 10 proc. za zabiegi, gdy wykonują ich wiele. - Czyli dostają 10 proc. środków więcej za te zabiegi, bo to jest właśnie ta nagroda, ta premia za jakość, którą te zespoły nam gwarantują - podkreślał. 

20 proc. premię NFZ stosuje w endoprotezoplastyce. Wyższą wycenę - jak informował wiceprezes - mają wszystkie zabiegi ponad określony poziom w danej placówce. - Bo ten korektor wynosi 1,2 - wyjaśniał. 

A największy przelicznik  za jakość jest w onkologii, bo to obszar priorytetowy teraz dla państwa. - I dlatego na poziomie leczenia nowotworów takie mechanizmy już wprowadziliśmy - podkreślał A. Niedzielski. 

Przyznał, że przy liczbie zabiegów, to jest teoretyczne założenie, że liczba przekłada się na jakość. - Ale są pewne elementy, gdzie jakość premiujemy już bezpośrednio - mówił. Wspomniał o systemie akredytacji, związanym z nadawaniem certyfikatów, potwierdzających istnienie mechanizmów jakościowych w organizacjach. - Na pewno ten mechanizm akredytacji trzeba by było rozwijać - dodał. Jest już jednak premiowany zwiększeniem finansowania szpitalnego o 1-2 proc. w sieci szpitali. 

Premie za szybkie odesłanie pacjenta

Kolejnym obszarem, w którym jest premiowana efektywność, jest długość pobytu pacjenta w szpitalu. Co do zasady, lepiej by chory szybko wrócił do domu. I tu też NFZ ma marchewkę, ale i... kij. 

- Chodzi o skracania zabiegów, oczywiście w takim duchu, który jest uzgodniony z konsultantami, środowiskiem medycznym - podkreślał. I tu znów przykładem jest okulistyka. Chodzi o skracanie z sukcesem kolejek do zabiegu usunięcia zaćmy, przez to, że wprowadzony przez NFZ system finansowania tego świadczenia promuje operacje jednodniowe. I wyjaśniał, że środowisko, a zwłaszcza konsultant krajowy prof. Marek Rękas, uznali że jeden dzień to wystarczający czas, by ten zabieg przeprowadzić. Tu jednak nie o premię chodzi a o karę - ponieważ NFZ jeśli mniej niż 80 proc. zabiegów wykonywane jest w trybie jednodniowym, to płaci za nie 0,9 stawki podstawowej. Całą po przekroczeniu tego wskaźnika - wynikało z informacji przekazanej przez wiceprezesa Funduszu. 

Zwiększenie tempa i liczby świadczeń

Innym przykładem działań NFZ na rzecz skrócenia kolejek, wymienionym na konwencji PiS, była 20 proc. premia dla placówki medycznej,  jeśli kolejka do świadczenia skraca się o konkretny wynik i jeśli jest wzrost wykonywanych.

- Taki mechanizm stosujemy już w endokrynologii dziecięcej, w zwykłej endokrynologii, kardiologii, kardiologii dziecięcej. Tam stosujemy współczynniki 1,2 - czyli 20 proc. premii, jeżeli kolejka z okresu na okres skraca się o konkretny wynik procentowy i oczywiście przy założeniu, że mamy do czynienia  z wzrostem w danej jednostce wykonywanych zabiegów - wyjaśniał wiceprezes. 

- Teraz ten sam mechanizm chcemy wprowadzić w tych nielimitowanych świadczeniach, które ostatnio zostały zdelimitowane – chodzi o zaćmę, o tomografię, o rezonans - wyjaśniał Niedzielski. NFZ zależy, by jeszcze bardziej dopingować świadczeniodawców do zwiększania efektywności wydatkowania środków finansowych.

POZ: 20 proc. ma być przebadane przesiewowo

- Chcemy zejść z tym podejściem również na poziom podstawowej opieki zdrowotnej. W tej chwili ze środowiskiem lekarzy rodzinnych negocjujemy taki program płacenia za wyniki, który ma bardzo różne obszary zdefiniowane - poinformował wiceszef Narodowego Funduszu Zdrowia. Chodzi m.in. o profilaktykę, która jest fundamentalna do tego, żeby w przyszłości poradzić sobie z rosnącym zapotrzebowaniem na świadczenia medyczne.

- Im większe wyprzedzenie tym większa oszczędność - mówił o diagnostyce z punktu widzenia społecznego A. Niedzielski. 

Na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej badania przesiewowe, na które chce postawić NFZ to cytologia i badania pod kątem programu CHUK, czyli chorób układu krążenia . - Jeśli populacja, którą opiekuje się lekarz rodzinny ma przynajmniej 20 proc. pokrycia badaniami screeningowymi to wtedy będziemy stosowali takie pozytywne korektory zwiększające - zapowiadał Niedzielski. 

Aleksandra Kurowska

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

WAZAS Poniedziałek, 08 Lipca 2019, 8:44
mysle ze panu trzeba placic za efekty- wtedy bys pan doplacal do swojej pensji . W wiec- urzednikom NFZ i MZ bedziemy placic za efekty !!!!!!