MZ stwierdził, że pacjentka nie jest stroną ws. RDTL w jej leczeniu. Interwencja RPO

09 Lipca 2019, 9:20 leki

U pani Katarzyny stwierdzono powrót raka piersi z przerzutami; dobre efekty przyniosło leczenie nierefundowanym lekiem, co miesięcznie kosztuje 25 tys. zł. Szpital poprosił, by Minister Zdrowia pokrył te koszty, ale spotkał się z odmową. Pacjentce resort odmówił nawet prawa bycia stroną tego postępowania Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł, by sąd administracyjny uchylił odmowę Ministra o pokryciu kosztów, bo pacjentka bez swojej winy nie brała udziału w postępowaniu dotyczącym jej leczenia. Niemożność czynnego udziału w postępowaniu Ministra naruszyła jej konstytucyjne prawa - do procesu administracyjnego i do zaskarżenia ważnej dla niej decyzji - stwierdza RPO.

Szpital, w którym leczy się pani Katarzyna, zwrócił się do Ministra Zdrowia o zgodę na pokrycie kosztów leku Kadcyla - w ramach ratunkowego dostępu do technologii lekowych. Minister odmówił, wskazując, że w leczeniu nie wykorzystano wszystkich dostępnych metod leczenia finansowanego. Szpital wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy. Pani Katarzyna napisała zaś wniosek o przyłączenie się do tego postępowania w charakterze strony, wnosząc o zgodę na pokrycie kosztów leku.

Nie odnosząc się do jej pisma, 10 stycznia 2019 r. Minister podtrzymał decyzję. Dopiero 21 stycznia 2019 r. poinformował pacjentkę, że nie jest ona stroną postępowania. W piśmie nie było jednak informacji o ostatecznej decyzji Ministra. Pani Katarzyna napisała ponaglenie, wskazując argumenty i za uznaniem jej za stronę postępowania, i za zasadnością pokrycia kosztów leku. Minister odpowiedział, że nie przysługuje jej przymiot strony w postępowaniu dotyczącym RDTL. Dlatego jej odwołanie uznał za niedopuszczalne.

Pacjentka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

We własnej skardze Rzecznik zaskarżył decyzję Ministra Zdrowia z 10 stycznia 2019 r., podtrzymującą odmowę zgody na pokrycie kosztów Kadcyli. Zarzucił jej naruszenie prawa, które daje podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego. Pani Katarzyna bez własnej winy nie brała bowiem udziału w postępowaniu dotyczącym jej interesu prawnego. W ten sposób naruszono jej uprawnienia procesowe oraz konstytucyjne i międzynarodowe standardy ochrony praw człowieka i obywatela - art. 2, 78 Konstytucji; art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz art. 41 ust. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej.

Pozbawienie pacjentki możliwości wzięcia udziału w postępowaniu dotyczącym jej interesu prawnego oznacza naruszenie jej prawa do procesu administracyjnego oraz uprawnienia do zaskarżenia decyzji wydanej w pierwszej instancji- argumentuje RPO.

Pominięcie udziału pacjentki w postępowaniu spowodowało sytuację, w której w sposób władczy rozstrzygnięto o jej statusie prawnym bez udzielenia jej możliwości zajęcia stanowiska w sprawie dla niej istotnie ważnej – ochrony jej życia i zdrowia. Sprawiedliwość proceduralna wymaga, by obywatele zawsze mogli mieć możliwość aktywnego udziału w celu obrony swoich uzasadnionych prawnie oczekiwań.

W ocenie RPO wzgląd na prawo do ochrony zdrowia i do życia pacjentki przemawia za koniecznością jak najszybszego rozpoznania sprawy i odstąpieniem w odniesieniu do niej od zasady rozpoznawania przez WSA spraw według kolejności wpływu. Z tych samych względów zasadne jest zastosowanie trybu uproszczonego. - Biorąc pod uwagę fakt, że na obecnym etapie sprawy rozstrzygnięciu podlegać będzie zagadnienie stricte procesowe (interes prawny pacjenta w postępowaniu o pokrycie kosztów leku w ramach RDTL), rozpoznanie sprawy na rozprawie nie wydaje się niezbędne - głosi skarga Rzecznika.

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz