Wynagrodzenia w ochronie zdrowia: ustawa podnosząca kwotę bazową – po pierwszym czytaniu w Sejmie

17 Lipca 2019, 14:55 komisja zdrowia

Podniesienie kwoty bazowej, na podstawie której oblicza się najniższe wynagrodzenie zasadnicze, z 3,9 do 4,2 tys. zł – przewiduje projekt nowelizacji, którego pierwsze czytanie odbyło się w środę na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia. Jak przekonywała wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko, podwyżka kwoty bazowej pozwoli  na uzyskanie wyższego wynagrodzenia zasadniczego pracownikom zatrudnionym w podmiotach leczniczych.

Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

Jak przewiduje projekt: do 30 czerwca 2019 r. najniższe wynagrodzenie zasadnicze ustala się jako iloczyn współczynnika pracy określonego w załączniku do ustawy i kwoty 3900 zł brutto. Zaś od dnia 1 lipca 2019 r. do dnia 30 czerwca 2020 r. najniższe wynagrodzenie zasadnicze ustala się jako iloczyn współczynnika pracy określonego w załączniku do ustawy i kwoty 4200 zł brutto.

Celem projektu ustawy jest podwyższenie poziomu najniższych wynagrodzeń zasadniczych, do osiągnięcia których zmierzają podwyżki wynagrodzeń zasadniczych w 2019 r., przez zmianę wysokości tzw. kwoty bazowej, na podstawie której oblicza się najniższe wynagrodzenie zasadnicze.

- Pracownicy placówek medycznych będą mogli na bazie tego projektu uzyskać wyższe wynagrodzenie zasadnicze od 1 lipca od ok.  kilkuset zł w zależności od tego do jakiej kategorii zostali zaliczeni - podkreślała wiceminister J. Szczurek-Żelazko.

Jakie koszty?

Jak mówiła, koszty wprowadzenia tej regulacji to 97 mln zł w tym roku, a w przyszłym roku to 87 mln zł. Przypomniała, że zmiany planu finansowego NFZ przewidują zmiany wyceny świadczeń oraz finansowanie kolejnych nielimitowanych świadczeń. - Od 1 lipca br. jest kolejna zmiana planu o 900 mln zł i te środki zostały przekazane do podmiotów leczniczych – mówiła pytana o źródła finansowania tej ustawy.

Urszula Michalska  z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych przypomniała, że projekt ustawy był omawiany kilkukrotnie na zespole trójstronnym, ale w przedstawionym w Sejmie projekcie zmieniono - bez żadnego uprzedzenia – datę, od której podstawą do wyliczania wzrostu wynagrodzeń będzie przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej ogłaszane przez prezesa GUS.

- Sądziliśmy, że od 1 stycznia 2020 r. podstawą do wyliczenia wzrostu wynagrodzeń ma być przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej ogłaszane przez prezesa GUS. Tak się nie stało, to przedłużenie o pół roku, czyli do 30 czerwca 2020 r. – wskazywała U. Michalska.

Siatka płac w szpitalach znów zostanie zaburzona?

Z kolei Matylda Kłudkowska, wiceprezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych oceniła, że jest to „wstrząsające”, co wynika z tabeli załączonej do projektu, czyli, że 18 tys. diagnostów laboratoryjnych, fizjoterapeutów i farmaceutów nie osiągnęło podstawy wynagrodzenia w wysokości 2847 zł. - Diagnosta, fizjoterapeuta i farmaceuta po specjalizacji ma niższą podstawę niż bez specjalizacji – mówiła. Jak dodała, podniesienie kwoty bazowej dla niej będzie skutkowało podwyżką w wysokości 6 zł 20 gr brutto.

- Jeżeli płaca minimalna od 1 stycznia będzie wynosiła 2,4 tys. zł i pochodne do niej nie będą wchodzić, to siatka płac w szpitalach znowu zostanie wywrócona do góry nogami - ostrzegała. - Jesteśmy ludźmi z wyższym wykształceniem medycznym, a zrównujecie nas państwo z personelem najniższym - mówiła.

Z kolei Wiktor Masłowski ze związku pracodawców BCC zwracał uwagę, że przychody z NFZ nie pokrywają skutków większych wynagrodzeń. - W przyszłym roku płaca minimalna wzrośnie od 200 zł i my pokrywamy skutki tego - mówił. Jak dodał, z wyliczeń wynika, że wzrost wynagrodzenia salowej w niektórych przypadkach zrówna się z wynagrodzeniem diagnostów. Ostrzegał, że wzrost wynagrodzeń spowoduje jeszcze większe zadłużenie się szpitali.

Maria Ochman, przewodnicząca sekretariatu ochrony zdrowia NSZZ Solidarność, oceniła, że po raz pierwszy ministerstwo zdrowia przedstawiło obraz rzeczywistości w tabeli. - W przyszłej kadencji będziemy zmierzać do kolejnej nowelizacji tej ustawy m.in. wskaźników w tabeli i przyjęcia trwałych rozwiązań dotyczących wynagrodzeń, aby nie było decyzji podejmowania w zależności od protestów, co powoduje dysproporcje między poszczególnymi grupami zawodowymi - zapowiedziała.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

14 komentarzy

Mark Czwartek, 29 Sierpnia 2019, 9:56
Masakra. Fizjoterapeuta w dps dostaje mniej niż opiekun (mają ciężka pracę, tak). Fizjoterapeuta musi mieć studia, wpis i płacić kif. Do tego w dps zatrudniony jako technik, bo taka jest ustawa. Codziennie w pracy (opiekun ok 14 dni-praca zmianowa). Jest to bardzo przykre. Jeżeli sytuacja się nie zmieni, nie zdziwie się, gdy fizjo z dps odejdą. Pielęgniarki również. No ale jak słyszałem "w dps nie musi być fizjo i pielęgniarki".
Pielęg. A Piątek, 09 Sierpnia 2019, 13:42
A co z pielęgniarkami pracującymi w POZ-tach jako zabiegowe i w punktach szczepien, nie dośc ,że nie otrzymałyśmy podwyżek które były 4x400 bo jak mi powiedział pracodawca że to tylko dla pielęg. środowiskowych druga podwyżka 1100 znowu usłyszałam dla środowiskowych po wielkich bojach i z kilkumiesięcznymi opóżnieniami i w ratach otrzymałam 1000 zł . NApisałam pismo do NFZ we wrześniu 2018 roku o wyjaśnienie mojej sytuacji do dziś nie otrzymałam odpowiedzi . Nie wiem czy czy niektóre fundusze maja układy z niektórymi pracodawcami ,bo już czegoś tu nie rozumie Najlepiej żebyśmy pracowały jako wolontariuszki tylko z wolontariatu nie opłacę składek na ZUS i podatku nie mówiąc o życiu i innych opłatach
Jestem ciekawy Niedziela, 28 Lipca 2019, 19:30
Rząd zapomina, o opiekunkach osób starszych. Są grupą zawodową, która ma ciężką, odpowiedzialną i stresującą pracę. Gdzie i kiedy będzie dla Nich podwyżka, jakiś dodatkowy urlop na podratowanie zdrowia psychicznego i fizycznego.
KRRM Wtorek, 23 Lipca 2019, 15:43
Te wszystkie wyliczenia powinny być policzone x3.
To skandal, żeby walcząc o zdrowie i życie ludzkie zarabiać gorzej i mniej niż osoby których odpowiedzialność za cokolwiek lub kogokolwiek jest minimalna lub zerowa.
Pielęgniarka Poniedziałek, 22 Lipca 2019, 11:22
Jestem pielęgniarką tuż po ukończeniu szkoły- wszędzie słyszymy ,że brakuje personelu, będzie coraz gorzej , wspieramy pielęgniarki ( wczoraj usłyszałam w dzienniku,że pielęgniarki otrzymały już kilka tysięcy podwyżki)... Jeszcze do niedawna optymistycznie patrzyłam na przyszłość tego zawodu i możliwość zarobienia uczciwych pieniędzy adekwatnych do obowiązków i odpowiedzialności. Zderzenie z rzeczywistością było bardzo przykre dostałam ofertę pracy w szpitalu za kwotę 2040 zł brutto!!!! Kiedy z niedowierzaniem zapytałam ,że to poniżej najniższej krajowej usłyszałam ,że jak nie pójdę na zwolnienie i urlop dostanę 10 % premii i to wtedy będzie njniższa krajowa :) A jeśli się znajdą pieniądze to po kwartale może załapię się na dodatek "zębalowe" 1200 zł - tyle w temacie najniższej podstawy w zawodach medycznych !
Kiki Środa, 24 Lipca 2019, 12:02
Ja diagnosta laboratoryjny po specjalizacji mam tyle. I tak pielegniarki niezle maja.
Joan Środa, 24 Lipca 2019, 9:45
Ktoś Pani bzdur naopowiadał, albo specjalnie Pani zakrzywia rzeczywistość. Zębalowy dodatek już właściwie nie istnieje - został włączony do zasadniczej. I na to szpitale otrzymują pieniądze w wysokości 1600 zł plus dodatkowe 300-500 zł na pochodne. I nie ma możliwości, żeby tego nie dać pielęgniarkom.
Żenada Piątek, 19 Lipca 2019, 21:31
Proponuję by rząd pochwalił się ile też dał tej ekstra podwyżki fizjoterapeutom, analitykom medycznym, rendgenostom bo to są jakieś kpiny. Wszystko wskazuje na strajk inaczej się nie da to jest skurwy.... stwo
zlekceważony przez rząd Piątek, 19 Lipca 2019, 12:57
Minister Szumowski nie wywiązuje się ze składanych deklaracji podwyżek wynagrodzeń zasadniczych dla pozostałych grup zawodowych nie objętych wydzielonymi dotacjami .Traktuje pozostałe grupy niepoważnie.To co proponuje w ustawie , to z przeliczenia sposobu wzrostu wynagrodzeń, o którym mowa w ustawie są to kwoty żenująco niskie.
Jak tak może być w Państwie prawa ,gdzie jednym się daje kosztem drugich .W uzasadnieniu do projektu ustawy podane są faktyczne wynagrodzenia zasadnicze na dzień 01.01.2019 r.poszczególnych grup zawodowych ujętych w ustawie:Lekarz ze specjalizacją 7044 zł, bez specjalizacji 4842zł, pielęgniarki w zależności od posiadanych kwalifikacji od 3506zł/średnie wykształcenie/ do 4585zł/wyższe ze specjalizacją/a pozostali daleko w tyle ,Dla przykładu personel pozostały wysoko wykwalifikowany z mgr i ze specjalizacją 3065zł.I mając taką świadomość publikowanych danych wynagrodzeń Minister nadal lekceważy pozostałe grupy zawodowe. Apel do tych lekceważonych przez rząd grup zawodowych -strajk
Fizjo Piątek, 19 Lipca 2019, 9:35
Mam. Pomysł. Zwolnijmy się wszyscy, którym państwo płaci marne pieniądz i nie ceni naszej ciężkiej pracy. Bezrobocie jest minimalne. Może w tedy się ludzie i rząd się zdziwią. Ciekawe ile osób straci zdrowie, kiedy okaże się, że badań nie da się wykonać. Co w tedy zrobi lekarz? Co z ludźmi, których nie stać na prywatnego fizjoterapeutę? Może w tedy obecni i następnie rządzący otworzą oczy. Ja osobiście już mam dość bycia dymanym. Nie po to kończyłem studia, żeby zarabiać tyle co sprzątaczka w szpitalu (oczywiście mam duży szacunek do tych osób, gdyż też są niezbeni w ochronie zdrowia). Nie bardzo rozumiem czemu na 500+, emerytury+ i cała resztę plusów pieniądze się znajdą. Na Radio Maryja też są pieniądze. A dla nas nie ma. Skoro Pani Poseł Hrynkiewicz mówi o lekarzach"niech jadą" to może my też odejdźmy skoro jeszcze bardziej niepotrzebni. Może jak niektórym skończą się przywileje i będą musieli korzystać z prywatnej opieki zdrowotnej lub udać się za granicę to w tedy otworzy im się wzrok, w tedy zobaczą do czego doprowadzili.
Jak patrzę na swoją wypłatę to czuję się jak Adam z Dnia Świra " jak bym mnie ktoś w mordę strzelił".
Fizjoterapeuta Czwartek, 25 Lipca 2019, 17:55
Pracuje jako fizjoterapeuta w prywatnej placówce, która ma kontrakt z NFZ. Od 1.01.2019 roku doszły nam dodatkowe obowiązki (diagnoza pacjenta oraz dobranie odpowiednich zabiegów - czyli to, co przedtem było w gestii lekarza kierującego na rehabilitację) i papierkowa robota.
I jak wygląda moja wypłata? 2250 zł brutto (1633 zł na rękę). Poszłam do pracodawcy po podwyżkę to powiedział, że nie ma pieniędzy i jeśli mi nie odpowiada praca to mogę odejść.
Z tej wypłaty muszę wyżyć, odłożyć na kursy doszkalające (które kosztują ok 2,5-3tys zł za jeden), żeby w lepszym stopniu pomagać pacjentom.
Nie chce zarabiać milionów,tylko godnie zarabiac... :)
AB Czwartek, 18 Lipca 2019, 14:19
TO SĄ STAWKI UWŁACZAJĄCE GODNOŚCI OSÓB, KTÓRE NA CO DZIEŃ WALCZĄ O ŻYCIE I ZDROWIE OBYWATELI. W ZAMIAN ZA TO POŚWIĘCENIE W SŁUŻBIE DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI I OGROMNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ JAKA NA NICH SPOCZYWA, RZĄD NIEMAL ZRÓWNUJE ICH WYNAGRODZENIE Z MINIMALNĄ KRAJOWĄ. WSTYD I HAŃBA!!!
Michał R Środa, 17 Lipca 2019, 16:46
Tych pieniędzy jeszcze nie osiągneli diagności czy fizjoterapeuci i daleko im do tego, a lekarze, pielęgniarki już dawno to mają. Będzie to zaznaczmy tylko 20 % różnicy pomiędzy pensją zasadniczą a obecną stawką bazową, pomnożoną przez współczynnik np 0,73. Daje to niebagatelną kwotę podwyżki od kilku zł do około 120 zł. Tymczasem Główny Urząd Statystyczny wskazał, że średnie wynagrodzenie w maju 2019 wyniosło 5057,82 zł. Ceny warzyw w międzyczasie wzrosły o 27% a np. cukru o 20%. Propaganda sukcesu MZ jednak idzie w świat. To upokorzenie dla pozostałych zawodów medycznych niebędących lekarzami czy pielęgniarkami!
Prawy Czlowiek Wtorek, 23 Lipca 2019, 19:09
Ten Rzad duzo robi nie mowi ...piniedzy niema i nie bedzie ...... Zapomnielismy wszyscy jak bylo????????