W Sejmie o problemach pacjentów z rakiem płuca

18 Lipca 2019, 14:00 płuca

Poprawa organizacji, dobry monitoring pacjenta i zwiększenie poziomu finansowania - to główne potrzeby nad jakimi należy się pochylić w celu poprawy sytuacji w leczeniu najbardziej śmiercionośnego nowotworu, wynika z ustaleń Parlamentarnego Zespołu ds. Organizacji Ochrony Zdrowia.

Rak płuca zajmuje 1 miejsce pod względem zachorowalności i umieralności. Co roku diagnozę rozpoznawczą słyszy 22 tys. osób. W tym czasie, tyle samo umiera. Umieralność pacjentów z rakiem płuca jest wyższa niż łączna umieralność pacjentów z rakiem piersi, rakiem jelita grubego i rakiem prostaty (łącznie co roku przez te nowotwory umiera prawie 21 tys. osób).

Na tle całej Europy większa umieralność (liczbowa pacjentów) odnotowywana jest jedynie w Czarnogórze, Serbii i na Węgrzech 

Jednocześnie na leczenie raka płuca przeznaczamy dwadzieścia razy mniej środków niż na leczenie pozostałych nowotworów - zaznaczają eksperci. Czy faktycznie rak płuca traktowany jest priorytetowo i czy przy tak niskim finansowaniu jesteśmy sprostać oczekiwaniom pacjentów? - pytała podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Organizacji Ochrony Zdrowia, Beata Ambroziewicz, Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych.

Na tle innych krajów europejskich jeśli chodzi o wydatki na leczenie to wyprzedzamy tylko Rumunię. 

Z danych NFZ prezentowanych podczas posiedzenia zespołu wynika, że odsetek procent budżetu przeznaczonego na chorych z rakiem płuca nie zmienił się w ciągu ostatnich 10 lat. Pomimo włączenia nowoczesnych terapii, cały czas jest to ok 2 proc. budżetu przeznaczonego na leczenia nowotworów złośliwych w Polsce.

Uprościć i znieść bariery dostępu do diagnostyki. Wykorzystać obecny potencjał

- Mamy ogromny postęp. Oprócz diagnostyki patomorfologicznej mamy diagnostykę molekularną, która warunkuje wdrożenie odpowiedniego leczenia. Realny dostęp dla pacjenta jest jednak na niskim poziomie. Wciąż zauważamy zbyt częste włączania pacjentów do leczenia chemioterapią bez wykonania odpowiedniej diagnozy  - mówiła Beata Ambroziewicz.

Jak wskazywali eksperci podstawową rzeczą jaką należy zrobić to wdrożyć ogólnopolskie standardy leczenia i diagnostyki, które nie odbiegałyby  od standardów europejskich. Obecnie takie standardy istnieją np. w przypadku raka piersi.

Koordynacja leczenia raka płuca 

Drugim istotnym krokiem jest wdrożenie skoordynowanej opieki i utworzenie kwalifikowanych ośrodków leczenie raka płuca.

Diagnostyka samego raka płuca i czas trwania od pierwszej wizyty do wdrożenia leczenia może wynosić nawet pół roku. To katastrofa – alarmują eksperci. Mamy dostępność do nowoczesnego leczenia, a chory w ciągu 8 miesięcy może mieć nierozpoznanej choroby. Ten czas doprowadza do braku możliwości wdrożenia leczenia o charakterze radykalnym (wówczas choroba ulega uogólnieniu) - mówili jednogłośnie.

- Chory nawet będąc skierowany od lekarza POZ do specjalisty nie wie gdzie ma trafić. Rak płuca jest wyjątkowym nowotworem, którym zajmują się specjaliści dwóch dziedzin – pulmonolodzy jak i onkolodzy. To w pewien sposób zaburza proces postępowania z chorymi. Szpitali pulmonologicznych jest ponad 100, centrów specjalistycznych ponad 20. Pytanie, gdzie ten chory powinien trafić? Jego ścieżka jest niejasna, co doprowadza do zaniechań specjalistycznych. Nie mamy pełnych informacji, danych dotyczących chorych i ich procesów diagnostycznych. Nierzadko zdarza się, że pacjent musi powtarzać badania po tym jak trafił do ośrodka specjalistycznego. To strata do budżetu jak i strata czasu pacjenta - mówił prof. Rodryg Ramlau, kierownik Katedry i Kliniki Onkologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Stwierdził, że ponad 100 ośrodków dysponujących programem lekowym dla raka płuca odbiera jako "zamieszanie i brak kompetencji osób mających dostęp do tego narzędzia". Np. przy zaburzeniu mutacji EGF w szpitalu w ciągu roku leczy się 2-3 chorych. - Jak ośrodek może mieć doświadczenie w takiej sytuacji, jak poradzi sobie z diagnostyką i powikłaniami? Tak szeroko rozpropagowana dostępność do terapii leczenia nie jest na plus. Nie wiąże się ona z jakością i kompleksową diagnostyką - mówił.

- W tej chwili pojawiają się nowe metody leczenia, zarówno lukierunkowanego molekularnie jak i immunokompetentnego. Musimy mieć możliwość podjęcia tych wyzwań, a nie wszystkie ośrodki są do tego przygotowane. Nie muszą być, bo nas po prostu na to nie stać - dodał.

Eksperci podkreślali też, że pomimo dostępu do nowoczesnych terapii lekowych, przez rozproszenie podziału środków na leczenie i specyfikę systemu pokrycia kosztów za świadczenia szpitalne wciąż zdarza się sytuacja, że pacjenci są odsyłani do innych placówek, przez to, że szpital nie jest w stanie pokryć ich kosztów leczenia. 

Rak płuca jest traktowana jako choroba niszowa, a w sakli świata możemy mówić o epidemii – przekonywali eksperci.

W ciągu dwóch lat udało nam się wprowadzić dużo nowych terapii. Rak płuca jest podzielony na wiele zaburzeń molekularnych – brakuje nam określonych leków dla rzadko występowanych mutacji - mówił prof. Dariusz Kowalski z Centrum Onkologii w Warszawie. - Mamy immunoterapię, która w pierwszej linii zastępująca chemioterapię jest dostępna tylko dla 30 proc pacjentów z PDL-1. Co z pozostałymi chorymi? Ich również można leczyć immunoterapią w połączeniu z chemioterapią. Taki program lekowy czeka na ocenę AOTMiT - mówił

Jest problem braku refundacji jednej z cząsteczek w drugiej linii leczenia w ramach programu lekowego. Jest to cząsteczka, która w UE została zarejestrowana parę lat temu. Sytuacja zaczyna się powtarzać jak w przypadku Kryzotonibu, którego brak dostępności przez 4 lata od rejestracji go w UE powodował, że polscy pacjenci umierali. Nivolumab w UE jest zarejestrowany w dwóch wskazaniach. W leczeniu płaskonabłonkowego mamy refundację, niestety w przypadku raka niepłaskonabłonkowego refundacji nie ma - mówił prof. Ramlau.

Należy się pochylić nad tym, że dążymy do usystematyzowania standardów postępowania. Tak by lekarz mając odpowiednią pulę leków mógł leczyć zgodnie z aktualną wiedzą, a obecnie o tym jak lekarz może leczyć decyduje urzędnik – przekonywali eksperci.

JK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz