RPO: brak leków w aptekach może zagrażać nie tylko zdrowiu, ale i życiu pacjentów

29 Lipca 2019, 11:45 leki

W aptekach wciąż brakuje wielu lekarstw, zwłaszcza wydawanych na recepty.  Dotyczy to m.in. insuliny, leków przeciwpadaczkowych, na nadciśnienie, choroby tarczycy, astmę czy alergie; zaczyna też brakować leków onkologicznych i neurologicznych. Tymczasem lek tzw. drugiego czy trzeciego rzutu może nie gwarantować skutecznej terapii - a to może zagrażać nie tylko zdrowiu, ale i życiu pacjentów – alarmuje Rzecznik Praw Obywatelskich.

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Ministra Zdrowia w sprawie utrzymującej się niedostępności wielu lekarstw. Skłoniły go do tego alarmujące doniesienie mediów oraz troska o zdrowie i życie pacjentów.

Jak podkreślił RPO, mając na uwadze list Ministra Zdrowia do Naczelnej Izby Aptekarskiej z 10 lipca 2019 r., w którym Łukasz Szumowski zapowiadał ”zdecydowane działania” w celu rozwiązania problemu, Rzecznik nie podejmował wcześniej działań w tej sprawie. Jednak – jak zaznaczył - o narastaniu problemu świadczą niepokojące doniesienia mediów.

RPO przypomniał, że 324 deficytowe leki znalazły się na liście produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego czy wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności, zawartej w załączniku do obwieszczenia Ministra Zdrowia z 5 lipca 2019 r. (Dziennik Urzędowy Min., poz. 54).

Są na niej produkty, których brakuje co najmniej w 5 proc. aptek w danym województwie. Pacjenci mogą mieć problem z zakupem zwłaszcza niektórych rodzajów insuliny, leków przeciwpadaczkowych i przeciwzakrzepowych, lekarstw na nadciśnienie, choroby tarczycy, astmę  czy alergie. Zaczyna też brakować leków onkologicznych i neurologicznych. Na ministerialnej liście znajdują się też szczepionki, m.in. chroniące przed błonicą, tężcem i krztuścem, odrą, świnką i różyczką oraz grypą.

Według Rzecznika, zgodnie z dostępnymi informacjami lista ta jest coraz dłuższa. Naczelna Izba Aptekarska zwraca uwagę na niedostępność produktów leczniczych wydawanych na recepty w aptekach ogólnodostępnych. - Np. w Toruniu od kilkunastu dni wśród najbardziej popularnych leków nadal brakuje leków na nadciśnienie tętnicze, kropli do inhalacji, pasków do mierzenia poziomu cukru i szczepionek. Podobna sytuacja jest w Rybniku - prawie 90 proc. niedostępnych leków jest ważna dla mieszkańców – wskazuje RPO.

- Moje obawy budzi również fakt, że brak leków w aptece może generować dalsze problemy w systemie opieki zdrowotnej - podkreśla Adam Bodnar i wskazuje, że pacjenci, którzy nie otrzymali leków w aptece, udają się na wizyty do lekarzy w celu zmiany zaordynowanego specyfiku, co może wydłużyć kolejki oczekujących na leczenie oraz wpłynąć na przyjmowanie pacjentów już się w niej znajdujących.

- Tymczasem przedstawiciel Naczelnej Rady Lekarskiej wskazał, że w przypadku powrotu pacjenta do lekarza w celu zmiany lekarstwa niekiedy będzie to możliwe – ale na lek tzw. drugiego czy trzeciego rzutu, który w ocenie lekarza nie gwarantuje takiej samej skuteczności terapeutycznej, jak pierwotnie zaordynowany – podkreśla RPO.

W ocenie Rzecznika oznacza to, że pacjenci będą mieli ograniczony, bądź też wyłączony, dostęp do produktów leczniczych dających gwarancję skuteczności terapeutycznej. - A to bez wątpienia może stanowić zagrożenie dla ich zdrowia, a w części przypadków - nawet życia – zaznaczył A. Bodnar.

RPO przypomniał, że art. 68 Konstytucji gwarantuje wszystkim obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom z niepełno sprawnościami  i w podeszłym wieku.

Jest to tzw. prawo podstawowe, wynikające z przyrodzonej i niezbywalnej godności każdego człowieka, którego przestrzeganie władza państwowa ma obowiązek chronić. Z obowiązku rzeczywistego zapewnienia przez władze warunków realizacji prawa do ochrony zdrowia wynika wymóg, że system ten jako całość musi być efektywny.

Rzecznik zwrócił się do ministra Łukasza Szumowskiego o stanowisko w sprawie. Poprosił też o informacje, jakie dotychczas podjął działania dla poprawy opisanej sytuacji, a także - zapobieżenia jej na  przyszłość.

Źródło: RPO

BPO

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz