NIL: Szpitale zadłużają się m.in. przez pomoc nieubezpieczonym cudzoziemcom

13 Sierpnia 2019, 10:42 szpital oddział łóżka izba przyjęć SOR oddział ratunkowy

-  Upłynął rok od wydania stanowiska przez Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej ws. rozwiązania problemu zadłużania się polskich świadczeniodawców w związku z pomocą udzielaną nieubezpieczonym cudzoziemcom. Decydenci nic nie uczynili w tej kwestii, a odpowiedzi na kierowane do nich pisma w tej sprawie świadczą o bagatelizowaniu problemu – wskazuje zastępca sekretarza NRL Artur Drobniak.

 

W związku z dochodzącymi oddolnie sygnałami ze szpitali Prezes NRL wraz z Zastępcą Sekretarza NRL podjęli działania, by uzyskać informacje na temat skali tego zjawiska w Polsce.

Jak wyjaśnił A. Drobniak, przesłano listy do każdego świadczeniodawcy w Polsce z prośbą o podanie ilości udzielanych świadczeń w okresie 01.2017-06.2018 oraz określenie kosztów jakie zostały poniesione za te świadczenia, za które nie uzyskano refundacji. 

Co pokazały odpowiedzi ze szpitali?

Odpowiedzi otrzymano z terenu 11 z 23 Okręgowych Izb Lekarskich, od 192 świadczeniodawców, a wyniki pokazały, że łączny koszt wykonanych świadczeń, za które nie uzyskano zwrotu wyniósł 12, 436 mln zł.

Najwięcej kosztów poniosły placówki w województwie mazowieckim (najwięcej też dokładnie odpowiedziało na pismo samorządu), gdzie kwota poniesionych kosztów wyniosła ponad 5,79 mln zł (przez 40 świadczeniodawców).

- Jak wysokie są te koszty w ujęciu ogólnopolskim? Trudno jednoznacznie określić, ale biorąc pod uwagę fakt, że na list Prezesa NRL odpowiedziała jedna czwarta świadczeniodawców koszty te niewątpliwie można przynajmniej podwoić – zaznacza A. Drobniak.

Świadczeniodawcy zwracali również uwagę w odpowiedziach, że skala zjawiska narasta rokrocznie, a sami nie mają żadnego wsparcia i odpowiedzi ze strony NFZ czy oficjalnych przedstawicieli państw, których obywateli leczyli. Największa grupę cudzoziemców nieubezpieczonych, od których nie uzyskano refundacji kosztów leczenia stanowią obywatele Ukrainy i Białorusi, rzadziej obywatele krajów arabskich czy Ameryki Północnej.

Jak podkreśla A. Drobniak, wydawać by się mogło, że „wyciekanie” tak dużych środków z zadłużonego systemu opieki zdrowotnej w Polsce powinno być dokładnie analizowane przez instytucje związane z systemem. Tymczasem jak podaje, na zapytanie OIL w Krakowie w tej sprawie Oddział Wojewódzki NFZ podał kwotę za okres 01.2017 - 06.2018 w wysokości 30783 zł.

O wiarygodności tych danych świadczą koszty poniesione przez jednostkowe szpitale jak szpital w Legnicy – ok. 250 tys. zł czy szpital w Sochaczewie – ok. 170 tys. zł, czy Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego w Krakowie - 70 000 zł rocznie.

Zastępca sekretarza NRL relacjonuje, że jedynym Ministerstwem, które odpowiedziało na ubiegłoroczny apel Prezydium NRL było Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ), gdzie odbyło się spotkanie przedstawicieli NRL, urzędników MSZ oraz Straży Granicznej.

- Według MSZ, jego rola może ograniczyć się jedynie do przekazania informacji o nierzetelnych ubezpieczycielach do konsulatów i ambasad. Dane te zostały przez Naczelną Izbę Lekarską zebrane i przekazane do MSZ. Pozostaje nam podziękować MSZ za dobrą wolę i oczekiwać na pierwsze, nawet jeśli niewielkie, efekty – zaznacza A. Drobniak.

Z kolei przedstawiciele SG – relacjonuje zastępca sekretarza NRL - uznali, że zawsze najskuteczniejsze są działania prewencyjne i zasugerowali by lobbować za zmianami legislacyjnymi pozwalającymi  na wpisanie nieubezpieczonych lub niepłacących za świadczenia medyczne cudzoziemców do Wykazu Osób Niepożądanych. Wpisanie na ten wykaz uniemożliwia wjazd na terytorium RP oraz państw członkowskich UE przez 5 lat.

A. Drobniak wskazał, że prowadząc wykłady dla przedstawicieli Straży Granicznej strony ukraińskiej (w ramach współpracy z SG) uzyskał od nich informacje, że na Ukrainie powstaje wiele firm oferujących ubezpieczenia zdrowotne, które jednak potem ich nie wypłacają i zamykają swą działalność.

Prezes NRL zwrócił się do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o wprowadzenie prewencyjnych, zaproponowanych przez Straż Graniczną rozwiązań. - Z odpowiedzi MZ można wnioskować, że problemy polskich świadczeniodawców i straty finansowe ponoszone w związku z pomocą udzielną nieubezpieczonym cudzoziemcom, które często stanowią znaczny odsetek budżetu jednostki, nie mają dla decydentów większego znaczenia – ocenia A. Drobniak.

Dodał, że dostrzegając problem, lekarze własnymi siłami, czyli siłami samorządu lekarskiego, próbowali znaleźć rozwiązanie problemu i uzdrowienie cząstki niewydolnego systemu opieki zdrowotnej, a spotkali się z niezrozumieniem i odrzuceniem (…).

Zaapelował do lekarzy o stosowanie się do Kodeksu Etyki lekarskiej, który wskazuje m.in. że mechanizmy rynkowe i wymagania administracyjne nie zwalniają lekarzy z najwyższego nakazu etycznego jakim jest dobro chorego, zaś lekarz zawsze powinien wypełniać swoje obowiązki z poszanowaniem człowieka bez względu na wiek, płeć, rasę,  wyposażenie genetyczne, narodowość, wyznanie, przynależność społeczną, sytuację materialną, poglądy polityczne lub inne uwarunkowania.

- Nasza rolą, zgodnie tymi zapisami, jest pomagać pacjentom niezależnie od wszystkiego. Jeśli Dyrekcje placówek będą nas nękać w tych kwestiach, stosując różne nakazy i zakazy nie pozwalające udzielać ludziom pomocy, odwołamy się do tych zapisów KEL oraz do działań podjętych w tej kwestii przez samorząd lekarski – dodał A. Drobniak.

Jak podsumowuje A. Drobniak, badanie pokazało, że środki jakie tracą świadczeniodawcy poprzez udzielanie nieopłacanych świadczeń cudzoziemcom rocznie szacunkowo przekracza w Polsce 25 mln zł, brakuje wiarygodnych danych o skali traconych środków, brakuje odgórnie stworzonego mechanizmu finansowania powstającej dziury budżetowej dla świadczeniodawców, zaś problem z roku na rok się pogłębia.

 Wydaje się, że jest możliwa szybka poprawa sytuacji świadczeniodawców w kwestii ponoszonych strat, jednakże do tego potrzebne są określone rozwiązania.

Zalecane rozwiązania:

  • m.in. legislacja umożliwiająca wprowadzenie wpisu do Wykazu Osób Niepożądanych cudzoziemców nieopłacających świadczeń zdrowotnych udzielonych przez polskich świadczeniodawców niezależnie czy osobiście czy przez ubezpieczyciela.
  • Stworzenie unikalnego na skalę europejską Funduszu Obsługi Cudzoziemców, na które środki łożyliby darczyńcy oraz przedstawiciele państw, których obywatelom jest udzielana pomoc medyczna, a który wypacałby szpitalom po złożeniu przez nich wniosku koszty leczenia nieubezpieczonych cudzoziemców, a także wręczanie na granicy podróżnym spoza strefy Schengen listy „wiarygodnych ubezpieczycieli”.

Zobacz również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz