Komitet Farmaceutyczny AmCham: od kiedy działa, co robi, jak się zmienia?

16 Września 2019, 13:33 geny diagnostyka badania

O tym jakie cele wyznacza sobie Komitet Farmaceutyczny AmCham, co wyróżnia go na tle innych organizacji reprezentujących firmy farmaceutyczne w Polsce oraz m.in. kto do niego należy - opowiadają nam  Jacek Graliński z Amgen, przewodniczący Komitetu Farmaceutycznego AmCham oraz wiceprzewodniczący Andrzej Dziukała z Janssena.

Aleksandra Kurowska: W Polsce działają różne organizacje reprezentujące producentów leków. Niektóre mają ugruntowaną pozycję np. w konsultowaniu aktów prawnych. Gdzie plasuje się Komitet Farmaceutyczny AmCham i co Was wyróżnia? Jaki był cel powołania tego ciała w ramach Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce?

Jacek Graliński: Amerykańskie izby handlowe na całym świecie zajmują się m.in. wspieraniem związanych z USA firm. Prowadzą też swoją aktywność związaną z farmacją. Początkowo działaliśmy w zespole zajmującym się ogólnie sektorem ochrony zdrowia, ale ze względu na naszą aktywność, która została przez AmCham doceniona, dostaliśmy możliwość utworzenia własnego Komitetu, dedykowanego konkretnie branży farmaceutycznej. Koncentruje się on na dialogu zwłaszcza z decydentami, dzieleniu się wiedzą w dziedzinie farmacji i biotechnologii między Stanami Zjednoczonymi a Polską, zabieganiu o stabilne, sprzyjające rozwojowi warunki prowadzenia biznesu w Polsce.

W latach 2014-2016 pracowaliśmy nad nową formułą działania, tworzyliśmy strukturę Komitetu Farmaceutycznego, budowaliśmy jego wiarygodność i dzięki temu z początkowo 4 firm działających w obszarze farmacji, „zrobiło się” ich 21. 

Andrzej Dziukała: Komitet medyczno-farmaceutyczny, z którego się wywodzimy, tworzyły wszystkie firmy należące do AmCham, a mające coś wspólnego z medycyną, np. firmy sprzętowe. My wybiliśmy się aktywnością. I powstał Komitet Farmaceutyczny. Były demokratyczne wybory przewodniczących, mamy regularne spotkania, w czasie których m.in. planujemy wspólne działania.

AK: Naturalnie narzuca się pytania: czym Komitet różni się od np. INFARMA czy Izby Gospodarczej Farmacja Polska? Przecież w nich też działają firmy z amerykańskim kapitałem.

JG: Nie chcemy zastępować innych organizacji. W odróżnieniu od tych wymienionych, nie skupiamy się np. stricte na refundacji leków, ale jesteśmy zainteresowani wspieraniem dialogu na temat stabilności dla prowadzenia biznesu w Polsce. Chodzi o przewidywalność prawa, wiarygodność deklaracji władz publicznych, które w biznesie znaczą bardzo wiele. W przypadku firm farmaceutycznych, inwestycje, np. w centra badawcze czy fabryki w Polsce, wymagają znacznych nakładów i aby te inwestycje były w naszym kraju podejmowane, potrzebna jest stabilność.

Jako Komitet Farmaceutyczny stawiamy sobie za cel m.in. wspieranie inwestycji branży farmaceutycznej w trosce o najważniejszego uczestnika systemu - pacjenta. Zwracamy uwagę na jakość i otwartość procesu legislacyjnego. Zabiegamy o uznanie dla inwestycji prowadzących do postępu w medycynie i dających wymierne korzyści zdrowotne dla pacjenta.

Jednym z naszych celów szczegółowych, jako Komitetu, jest doprowadzenie do tego, byśmy zostali włączeni do „rozdzielnika”, czyli listy organizacji, do których m.in. Ministerstwo Zdrowia wysyła do konsultacji projektowane akty prawne czy dokumenty strategiczne.

AD: Mamy unikalną wiedzę dotyczącą tego, jak tworzyć i utrzymywać warunki do rozwoju przemysłu farmaceutycznego w Polsce. A polski rząd wielokrotnie ogłaszał, że ta gałąź ma być jedną z kluczowych i wspieranych.

Dzięki kontaktom z naszymi centralami wiemy, czego trzeba by zwiększyć gotowość do inwestowania w Polsce. Naszym celem jako Komitetu jest dialog z polskimi decydentami o tym, co powinno się zadziać, by inwestowanie w Polsce było atrakcyjniejsze dla firm amerykańskich, ale nie tylko. Rozmawiamy z MZ i MF, a także z resortem przedsiębiorczości, o warunkach potrzebnych do tego, by szerzej napłynęły inwestycje do sektora ochrony zdrowia. Informujemy o potrzebach oraz bolączkach firm.

JG: Warto przypomnieć, że USA jest drugim, po Niemczech, największym inwestorem w Polsce, na przestrzeni ostatnich 25 lat.

AK: Co dotychczas zrobiliście? Niedawno relacjonowaliśmy śniadanie z udziałem ministra i wiceministra zdrowia, które organizowaliście w czasie Forum Ekonomicznego w Krynicy. Jakie jeszcze działania macie na koncie?

AD: Po raz kolejny organizowaliśmy spotkanie w Krynicy, ale oczywiście z decydentami spotykamy się w ciągu całego roku. Na naszym celowniku są m.in. przewidywalność prawa i odpowiednie organizowanie konsultacji oraz dialogu przy zmianach przepisów. Zabiegamy też o utrzymanie obecnych reguł w zakresie poufności danych związanych z negocjacjami cenowymi dotyczącymi leków. Pojawiają się obawy, że w ramach grupy V4 państwa mogą przekazywać sobie część z tych informacji, co w praktyce może niekorzystnie odbić nie tylko na firmach, ale i pacjentach. Część obniżek cen leków udaje się osiągnąć dla Polski tylko dzięki temu, że nie są upubliczniane ostateczne ceny – a więc firmy nie ryzykują, że o podobne obniżki cen wystąpią inne państwa, także te z np. dużo wyższym od Polski PKB. Naszym zadaniem, jako Komitetu, jest m.in. uświadamianie decydentom zagrożeń wynikających z ich planów i działań.

JG: Zachęcamy też władze publiczne do poszerzenia współpracy z biznesem w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, np. wspólnej oceny nowych cząsteczek, jeszcze na etapie badań klinicznych, by wychwycić te najbardziej obiecujące, mogące przynieść największe korzyści i zalecane do szybkiej refundacji. Pokazujemy, jak podobne rozwiązania sprawdzają się w innych państwach. Angażujemy się też w organizację spotkań przedstawicieli polskiego rządu, czy świata nauki, ze swoimi amerykańskimi odpowiednikami podczas wizyt w USA.

AK: W czasie Forum Ekonomicznego w Krynice wspomnieliście o raporcie legislacyjnym, dotyczącym stanowienia prawa w Polsce. Co będzie obejmował i kiedy możemy go poznać?

JG: Zleciliśmy opracowanie dotyczące tego, jak wyglądają procedury, zwłaszcza konsultacje społeczne, przy wdrażaniu zmian w ochronie zdrowia oraz jak ta branża wygląda na tle innych? Raport będziemy chcieli zaprezentować jesienią.

Poza stabilnością w zakresie ustaw czy rozporządzeń, zwracamy też uwagę np. na decyzje administracyjne, choćby na czas obowiązywania i procedury przedłużania decyzji refundacyjnych.

Ważną kwestią, o którą zabiegamy, jest także realizacja rządowych zapowiedzi np. z dokumentu Polityka Lekowa Państwa. Znalazły się w nim m.in. ważne zapisy dotyczące poziomu wydatków na refundację leków. Ustalono go na poziomie 16,5-17 proc. budżetu NFZ. Jednak plan NFZ na ten i przyszły rok przewiduje niższy poziom. Utrudni to zapewnienie polskim pacjentom dostępu do innowacyjnych terapii i osiągnięcie europejskiego poziomu leczenia np. chorób onkologicznych czy rzadkich.

AK: Kto obecnie należy do Komitetu? Jaki jest klucz, bo nie wszystkie firmy jakie są wymieniane jako wasi członkowie mają swoje globalne centrale w USA?

AD: Tak. Niektórych może zastanawiać, dlaczego członkiem AmCham mogą stać się firmy pochodzące z innych krajów. Kluczem oczywiście w pierwszej kolejności są amerykańskie korzenie firmy, ale równorzędnie traktujemy przedsiębiorców, którzy aktywnie działają na rynku USA, firmy, które są notowane na amerykańskiej giełdzie lub poprzez akwizycję, przejęły firmy z amerykańskim kapitałem, dla których stabilność i przewidywalność przepisów prawnych oraz poprawa warunków do inwestowania w Polsce jest równie ważna jak dla nas.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz