Reportaż: chory na raka jelita grubego ratownik, co miesiąc płaci za lek ponad 12 tys. zł

19 Września 2019, 15:48

On jest ratownikiem, ona lekarką. Razem pracują w szpitalu w Stalowej Woli. Nie będzie to jednak reportaż ani o płacach w systemie ochrony zdrowia, ani o trudach łączenia życia rodzinnego z dyżurami. To historia rodziny, która zmaga się z rakiem jelita grubego. Ze względu na brak refundowanych terapii w dalszych liniach leczenia, co miesiąc wykorzystując m.in. oszczędności i wsparcie rodziny wydaje ponad 12 tys. zł na lek, który hamuje rozwój rozsianego raka jelita u Pana Damiana. 

Co roku u 18 tys. Polaków diagnozuje się raka jelita grubego. Z tej grupy aż 12 tys. osób umiera. Polska pod względem 5-letnich przeżyć zajmuje niechlubne, przedostatnie miejsce w Europie. Tymczasem dzięki rozwojowi medycyny choroby nowotworowe coraz częściej stają się przewlekłe. Nowoczesne terapie wyhamowują rozwój raka, nawet gdy ma on rozsianą postać. Jednak nie wszystkie leki o udowodnionej skuteczności są refundowane w Polsce. Pacjenci czekają na decyzję o finansowaniu ze środków publicznych leczenia III i IV etapu choroby. Na razie, żeby zahamować rozwój nowotworu, część chorych kupuje leki samodzielnie. Poświęcają na to oszczędności, jakie mają ich rodziny, prowadzą zbiórki pieniędzy – tak jak Małgorzata i Damian Perytowie. Gdy do nich przyjeżdżamy, Pan Damian jest akurat po nocnym dyżurze w karetce. Mimo zaawansowanej choroby, pracuje i pomaga innym chorym. Jego żona bierze dodatkowe dyżury, by mieć więcej pieniędzy na ratujący życie lek. 

Oto ich historia:

Według raportu „Sytuacja pacjenta z nowotworem jelita grubego. Aktualne wyzwania” (II wydanie,wrzesień 2019) w ostatnich latach zapadalność na nowotwór jelita grubego w Polsce rośnie.

Rok 2017 był przełomowy pod kątem refundacji terapii w I i II linii leczenia; po wielu latach program lekowy został znowelizowany i chorzy z zaawansowanym rakiem jelita grubego otrzymali dostęp do skutecznych terapii w dwóch pierwszych liniach leczenia. Niestety, w dostępie do leczenia zgodnego ze standardami, nadal pozostaje luka w III i IV linii leczenia.

Leczenie z zastosowaniem skutecznych terapii w III i IV linii jest dostępne w 26 krajach Europy – w tym w krajach o takim samym lub niższym poziomie zamożności co Polska, jak Czechy, Węgry czy Słowacja. 

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

PSTW Poniedziałek, 23 Września 2019, 10:38
Trzymaj się Damian
Agnieszka Niedziela, 22 Września 2019, 14:40
U mojego męża w 2018 r.zdjagnozowali raka jelita grubego .Wycięty i leczony chemią.Problem polega na tym że teraz jest na leczeniu w 2 linni.Pierwsza zawiodła. Kolejny problem to błędy w leczeniu polegające na braku współpracy onkologa z chirurgiem .Za dużo wlewów z chemi i za długie czekanie na regenerację wątroby. Obawiam się co będzie dalej kiedy 2 linia leczenia zawiedzie.Przy braku dofinanowania 3 i 4 lini pacjęci są skazani na powolną śmierć mimo że przez długie lata mieli potrącane składki zdrowotne.To przerażające gdy usłuszałam w jednym z wywiadów że na raka jelita grubego dziennie umierają 33 osoby. Kocham swojego męża i będę o niego walczyła do końca
Pacjent Sobota, 21 Września 2019, 20:48
Pani Chyła- Peryt ma na imię Magdalena, a nie Małgorzata.
wkur....y Sobota, 21 Września 2019, 16:32
lepiej 500 plus dać patusą za nic niz pracującym na leczenie ! krew mnie zalewa !
Nati Sobota, 21 Września 2019, 10:03
Dajcie stronę, gdzie można robić wpłaty i pomoc :)