Fizjoterapeuci i diagności: to nasza odezwa do Polaków

30 Września 2019, 13:31 Protest

My – fizjoterapeuci i pracownicy laboratoriów nadal oczekujemy gwarantowanych podwyżek, nie niższych niż 1200 złotych netto. Wyniki obecnych rozmów z Ministrem Zdrowia i NFZ napawają nas wielkim pesymizmem i strachem o jutro - piszą w odezwie do Polaków pracownicy medyczni z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii oraz Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych.

FIZJOTERAPEUCI I DIAGNOŚCI DO WSZYSTKICH POLAKÓW


Polki i Polacy, niezależnie przekonań, sympatii politycznych, płci czy wieku.


Zarobki pracowników laboratoriów i fizjoterapeutów od lat oscylują wokół najniższej krajowej. Większość z nas za 5 dni pracy w tygodniu dostaje od 1650 do 2400 złotych netto.
Choć nasza praca jest odpowiedzialna, wymagająca ciągłego dokształcania i wyczerpująca, a jej stawką jest życie i zdrowie ludzi, długo byliśmy niezauważanymi grupami zawodowymi.


Po majowym proteście głodowym zobaczyliśmy światełko nadziei na poprawę naszej sytuacji, jednak światełko to znów gaśnie. Minister Zdrowia obiecał nam, że przekaże do szpitali dodatkowe środki i zajmie się takim monitorowaniem procesu ich podziału, aby pozwoliły one między innymi na podwyżki dla pomijanych dotąd grup zawodowych. Dla nas.
Stało się jednak inaczej. W większości przypadków dyrektorzy uznali, że zwiększone ryczałty to zastrzyk gotówki na pokrycie kosztów związanych z zadłużeniem szpitali i rosnącymi kosztami utrzymania placówek.

Wyniki obecnych rozmów z Ministrem Zdrowia i NFZ napawają nas wielkim pesymizmem i strachem o jutro. Ministerstwo Zdrowia przyjęło stanowisko, że jest lepiej, a podwyżki otrzymaliśmy aż w 70% placówek, w których pracujemy. Z naszych danych wynika, że było to maksymalnie 30% miejsc, a podwyżki w większości z nich nie wynikały ze zwiększonych przez Ministerstwo ryczałtów, ale z prowadzonych sporów zbiorowych, akcji protestacyjnych czy umów z dyrekcjami szpitali.


W tej chwili Ministerstwo każe nam upominać się o pieniądze u dyrektorów, dyrektorzy natomiast odsyłają nas do Ministerstwa.
My – fizjoterapeuci i pracownicy laboratoriów nadal oczekujemy gwarantowanych podwyżek, nie niższych niż 1200 złotych netto. Dopiero to pozwoli nam urealnić nasze pensje i odbije nas od dna hierarchii wynagrodzeń w ochronie zdrowia.


Polacy, prosimy Was o poparcie!


Bez badań laboratoryjnych nie ma diagnozy lekarskiej, bez fizjoterapii nie ma szybkiego powrotu do zdrowia!
Chcemy Was leczyć i zarabiać tyle, byśmy mogli skupić się na pacjencie nie myśląc nieustannie czy starczy nam do wypłaty!

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

11 komentarzy

Artur fizjioterapeuta Czwartek, 03 Października 2019, 10:11
Jestem magistrem fizjioterapi i zarabiam najniższa krajowa , to jest nie do pomyślenia
Aniela Czwartek, 03 Października 2019, 8:11
Wszyscy za wyjątkiem lekarzy zarabiają bardzo źle poniżej swoich kwalifikacji oraz stawianych im wymagań. Pielęgniarki, ratownicy, sekretarki medyczne (nie mylić z rejestratorkami med., bo te dwa stanowiska mają ten sam współczynnik ale zakres obowiązków i odpowiedzialności kompletnie na czym tracą sekretarki), ratownicy, diagności, fizjoterapeuci, technicy radiologii, zabiegowe. Ustawa o najniższym wynagradzaniu z jej niskimi współczynnikami jest po prostu żałosna. Moim zdaniem najniższa grupa powinna mieć współczynnik 1 i im dalej las tym wyżej. Tak naprawdę gdyby te ww. zawody zebrały się w siłę i WSPÓLNIE zastrajkowały to może Rząd rzeczywiście polepszyłby ich los. Jak to jest, że jest na 500+, a nie ma pieniędzy dla ludzi pracujących?
Karol Środa, 02 Października 2019, 7:57
Mają wypłatę co 5 dni? Bogacze. 6x2000=12 000 netto / miesiąc!
Wdzięczny pacjent Wtorek, 01 Października 2019, 13:39
Popieram protest !!! wykształcenie i umiejętności trzeba doceniać. Fizjoterapeuci to ważna grupa zawodowa, bez nich nie ma szybkiego powrotu do zdrowia, a leczenie powikłań związanych z bezruchem czy późna aktywizacją pacjenta, kosztuje dużo więcej niż podwyżki, których się domagają za ciężką pracę.
Artur Wtorek, 01 Października 2019, 12:30
W tekście jest błąd "za 5 dni pracy w tygodniu dostaje od 1650 do 2400 złotych netto".
Powinno być za miesiąc a nie za 5 dni.
Grosik Wtorek, 01 Października 2019, 7:54
Fizjoterapeuta czy analityk laboratoryjny zarabia w szpitalu na poziomie pani sprzątającej tzw. salowej lub portiera ochroniarza na bramie szpitala, hańba i żenada. P. Szumowski i Morawiecki obudźcie się panowie i ogarnijcie !
Sofia Poniedziałek, 30 Września 2019, 21:32
Popieram fizjoterapeutów
Sofia Poniedziałek, 30 Września 2019, 21:31
Popieram
Dobrego dnia Poniedziałek, 30 Września 2019, 21:14
1650-2400 netto tygodniowo to chyba nie jest źle?
Erttomas Środa, 02 Października 2019, 17:54
Drwisz czy o drogę pytasz ? Pomyłka w tekście zauważona 2 , 3 posty wyżej. Oczywiście chodziło o miesiąc pracy za ok 2000
Krystyna Poniedziałek, 30 Września 2019, 20:04
Moi drodzy. Całym sercem Was popieram. Dla Was može zaświeci w końcu zaświeci, tak przecież dłużej być nie może. Ja pracuję w służbie krwi... Tu jest jeszcze większa lipa,bo nasze podwyżki powiązane są ustawami o Publicznej Służbie Krwi,a Ministerstwo jakoś nie może tego uporządkować. Pracownicy Regionalnych Centrów Krwiodawstwa a jest ich w naszym kraju 21 czas zawalczyć też o pieniążki. Pracuje tam też masa diagnostów i techników analityki medycznej za bardzo marne pieniądze. Może na nas też badszedł czas, by połączyć siły i zawalczyć o swoje.