Diagności: Spotkania w oddziałach Funduszu to fikcja

10 Października 2019, 13:10 NFZ

- Spotkania w oddziałach Funduszu to fikcja. Ludzie, którzy mieli na nich być, nie zostali nawet zaproszeni- alarmują przedstawiciele związków zawodowych.

- Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia nie traktują nas poważnie! Mimo wielu monitów, od 2 października nie dostaliśmy dokumentacji i metodologii, na której minister Łukasz Szumowski opierał wyliczenia dotyczące wysokości podwyżek w laboratoriach i fizjoterapii. (...) Związki i dyrektorzy placówek nie są informowani o terminach spotkań w ogóle albo informowani są w dniu spotkania lub już po terminie, w którym się ono odbyło (..) - czytamy na profilu społecznościowym KZZ Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych.

W rozmowie z przedstawicielką związku, Agnieszką Gierszon dowiedzieliśmy się, że w końcu, blisko tydzień od ostatniego spotkania z ministerstwem, związkowcy otrzymali wstępny harmonogram spotkań w Wojewódzkich Oddziałach Narodowego Funduszu Zdrowia. Przy niektórych punktach harmonogramu, dla poszczególnych Funduszy zabrakło jednak wyznaczonych godzin spotkania. Co więcej, część ze spotkań uwzględnionych w harmonogramie odbyła się w dzień przed zaproszeniem na nie związkowców, lub jeszcze tego samego dnia. Ciężko im też ocenić, czy żądanie potwierdzenia swojej obecności na 24 godziny przed spotkaniem, które ma odbyć się godzin 12 (lub już się odbyło), jest zwieńczeniem panującej z Funduszu dezorganizacji czy żartem ze związków.

-W niektórych województwach dyrektorzy jadący na spotkania w oddziałach NFZ "zostają odesłani z kwitkiem". Koordynatorzy spotkań dla dwóch oddziałów, stwierdzili, że spotkania organizowane są tylko i wyłącznie dla dyrektorów szpitali, a nie związków zawodowych - relacjonuje nam Agnieszka Gierszon. I choć nie dotyczy to wszystkich oddziałów Funduszu, to związki wytykają decydentom chaos przy organizacji spotkań weryfikujących sprawozdawczość dot. wzrostu wynagrodzeń dla fizjoterapeutów i diagnostów. - Nikt nie wie do czego miało to prowadzić, odnosimy wrażenie, że ktoś nam zapewnił minimum zainteresowania zakładając, że "jakoś do niedzieli to będzie" - komentują diagności.

 Ze spotkań nie wynika nic nowego

  - Spotkania w oddziałach Funduszu to fikcja. Osoby, które miały w nich uczestniczyć, nie zostały nawet zaproszone. To działania poniżej krytyki - ocenia Agnieszka Gierszon. - Spotkania które odbyły się już, można powiedzieć, że były spotkaniami informacyjnymi. Konkluzją każdego spotkania jest to, że dyrektorzy nie mają pieniędzy na wzrost naszych wynagrodzeń i bez celowanych środków ich nie znajdą. My im wierzymy - mówi i dodaje, że każda tego typu patologia będzie zgłaszana w ministerstwie. Choć na ten moment, jak stwierdza, związki nie mają nawet strony do rozmów. Minister w toku kampanii nie ma czasu na zajmowanie się protestującą stroną sporu. 

Dlatego coraz ostrzej wypowiadają się o swojej sytuacji. O tym, że dość mają poniżania słyszymy od miesięcy, jednak brak strony do rozmów przelewa czarę goryczy. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz