Liderzy Ochrony Zdrowia o wykorzystaniu danych w sektorze

16 Października 2019, 16:07 komputer lekarz cyfryzacja informatyzacja e-zla e-zdrowie

Trzeba poprawić efektywność wydawania środków w systemie ochrony zdrowia, w czym mogą pomóc narzędzia kontrolingu oparte na analizie danych – przekonywali eksperci podczas środowej konferencji „Wykorzystanie danych w sektorze ochrony zdrowia” na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym zorganizowanej w ramach siódmej edycji Liderów Rynku Zdrowia. Projekt ten realizowany jest przez Fundację im. Lesława A. Pagi.

Projekt skierowany jest do studentów i absolwentów kierunków takich jak: zarządzanie, ekonomia, finanse, prawo, farmacja, biotechnologia, zdrowie publiczne, czy innych kierunków związanych z sektorem ochrony zdrowia. Ma na celu kształcenie najlepszej, otwartej na zmiany kadry managerskiej, która będzie zarządzać sektorem ochrony zdrowia i placówkami medycznymi.

Prezes Fundacji Ewa Paga przekonywała, że ważna jest wymiana doświadczeń i współpraca międzypokoleniowa. - Młodzi ludzie, których zapraszamy do projektu, to żywe świadectwo tego, że można zmieniać, że warto zmieniać – mówiła i podkreśliła, że zdrowie od momentu narodzin do śmierci jest nam stale potrzebne, stąd trzeba podejmować działania, aby ulepszać system opieki zdrowotnej.

Prezes NFZ Adam Niedzielski zwrócił uwagę, że zwiększenie finansowania ochrony zdrowia to nie jedyny warunek poprawy sektora. - Bo pieniądze trzeba w system wpompowywać w sposób efektywny, aby przełożyło się to na realny efekt, który odczują pacjenci. Trzeba więc równocześnie pracować nad poprawą efektywności wydawania środków. Jedno bez drugiego nie ma sensu - mówił.

W jego ocenie, klucz do poprawy efektywności leży na poziomie mikro, czyli w konkretnych przychodniach, szpitalach, które mają ogromny potencjał wzrostu efektywności. Do tego z kole- jak mówił A. Niedzielski - potrzebne są instrumenty kontrolingowe i zarzadzanie.

- Wprowadzenie szeroko rozumianego kontrolingu jest kluczem, który może wiele zrobić. Kontroling jednak ma pewien warunek, że zaczynamy korzystać z bogactwa danych. Kontroling jest tym, co nadaje sens danym, bo dane stają się obiektem w procesie podejmowania decyzji – wskazywał prezes NFZ. - To będzie służyć racjonalizacji systemu na poziomie mikro, gdzie jest największy potencjał poprawy - dodał.

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński zaznaczył, że NFZ dysponuje ogromnym zasobem danych i są to dane, na których da się pracować m.in. dane dot. e-recept. Dodał, że powstaje zespół analityków, który te dane zaczął już analizować. Zachęcał także uczestników projektu do współpracy i przekonywał, że jeżeli mamy jakiś sektor, w którym jest dużo danych i są one niewyeksplorowane, to jest to właśnie system ochrony zdrowia.  

Z koeli były wiceminister zdrowia Marcin Czech wskazywał, że potrzebne są działania dotyczące zwiększania efektywności wydawania środków publicznych na ochronę zdrowia m.in. w zakresie refundacji wyrobów medycznych. Jak przyznał, obecnie często finansowane są wyroby nie najlepszej jakości. - To pozorne oszczędności kupowanie tańszych wyrobów, bo trzeba je potem wymieniać, naprawiać. Tu czeka nas dużo pracy. W lekach mamy porządek, procedury, a w wyrobach medycznych tego brakuje – przekonywał jednocześnie zastrzegając, że wyrobów nie da się uregulować analogicznie jak leki, bo to dział o innej specyfice m.in. ze względu na system rejestracji, cykl życiowy, ulepszanie i bardzo szeroki zakres produktów od stentów, opatrunków po implanty czy duży sprzęt jak roboty chirurgiczne.

Jak mówił, jest zwolennikiem tego, aby cena wyrobu medycznego, np. wszczepianego implantu, była wydzielona z kosztu procedury. - Potrzebne są też informacje o jakości udzielanych świadczeń, o tym, które ośrodki wykonują dobrze procedury i mają najmniejszą liczbę powikłań – mówił M. Czech.

- Zaczynamy mieć coraz silniejsze ramie analityczne w NFZ także w zakresie wyrobów, więc te warunki są w Polsce powoli spełniane - ocenił.

M. Czech przekonywał ponadto, że zachętą do podnoszenia jakości mogą być mikrokorekty, które dają makroefekt i podał przykład niedawno wprowadzonego wyższego finansowania przez NFZ za odsetek wystawianych e-recept, co przyniosło duży wzrost wystawiania e-recept. 

Adrian Janus, Grupa Scanmed, przekonywał, że narzędzie kontrolingowe pozwalają na postawienie trafnej diagnozy, wykrycie nieprawidłowości i przewidywanie co nas czeka w przyszłości. -Pomagają też w restrukturyzacji, bo to nie tylko niedofinansowanie jest przyczyną niesprawnego działania - mówił. Jednocześnie wskazał, że analiza rzetelnych danych mogłaby pomóc urealnić wycenę świadczeń tak, aby odzwierciedlała faktyczne koszty. - Solidne wyceny muszą być oparte o rzetelne dane i to powinno być priorytetem – stwierdził A. Janus. Przypomniał, że od stycznia 2020 r. ma wejść obowiązek standardu rachunku kosztów.

Z kolei Adam Jagoda, dyrektor Generalny Medtronic Poland sp. z o.o., ocenił, że nawet poziom finansowania ochrony zdrowia 6,8 proc. PKB to nie jest poziom, który zaspokoi wszystkie potrzeby, więc trzeba zwrócić uwagę na efektywność wydawania tych środków. Według niego, być może trzeba myśleć o dodatkowych źródłach finansowania, jednak to są trudne decyzje. – Dyskusja nad tym, czy można dopłacać do wyższej jakości świadczeń jest przed nami i dotyczy całego sektora - zaznaczył.

-  Jako branża wyrobów medycznych nastawiamy naszą uwagę na value based health care i transformowanie systemu w kierunku jakości - mówił. Dodał, że najlepszym przykładem obecnie jest pilotaż KOS-zawał. - Trzeba zastanowić się, które kolejne obszary powinny ewaluować w tym kierunku – stwierdził A. Jagoda.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

Tom Czwartek, 17 Października 2019, 15:10
Raport do pobranie tutaj: http://paga.org.pl/upload/source/RAPORT%20LOZ.pdf
Destin Środa, 16 Października 2019, 17:35
To Chechowi teraz wyroby za mowienie placa? Na tym tez sie zna?