Szpitale w Polsce – w jakiej są kondycji?

22 Października 2019, 13:45 szpital

Prognozowana za 2019 r. strata szpitali powiatowych to 593 mln zł, w porównaniu do 192 mln zł w 2015 r. – podkreśla Prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Waldemar Malinowski. Jak ocenia, szpitalne oddziały są zamykane w większości w wyniku braku personelu. Tymczasem z danych NFZ wynika, że bilans liczby oddziałów jest dodatni.

W. Malinowski we wtorek podczas Forum Rynku Zdrowia podkreślał, że sytuację szpitali można w skrócie ocenić jako złą. Przypomniał dane z wrześniowego raportu na podstawie ankiety w 120 szpitalach, z którego wynika, że liczba łóżek szpitalnych spadła o 2,5 tys. od 2015 r. w związku z wprowadzeniem norm pielęgniarskich. - Z kolei liczba pacjentów przyjmowanych do szpitali nie spada, a wręcz rośnie – dodał.

- W 2015 r. strata w 120 szpitalach to ok. 192 mln zł, a w 2018 – 396 mln zł, zaś prognozowana w 2019 r. liczona na 30 czerwca to 593 mln zł – poinformował i ocenił, że różnica między 2015 r. jest ogromna. - Jeżeli chodzi o rok 2018 to mieliśmy już lawinujące zadłużanie się z miesiąca na miesiąc – dodał.

Jak mówił, największym kosztem są koszty pracy, „łagodnie mówiąc nieco rozregulowane” przez Ministerstwo Zdrowia. - Kadry to sprawa dyrektora i to dyrektor powinien zarządzać wynagrodzeniami w swoim zakładzie pracy – podkreślał W. Malinowski. - Te regulacje (dotyczące podwyżek - przyp. red.) spowodowały, że w 2015 r. mieliśmy 59 szpitali ze stratą netto, w 2018 już 88, a w 2019 – 108 ze 120 ze stratą netto, a 10 szpitali, które jeszcze się bronią, to te, które realizują poza ryczałtowe świadczenia lub mają duży POZ w swojej strukturze - wyjaśniał.

Zwrócił także uwagę na skutek wzrostu płacy minimalnej dla szpitali jako koszt bezpośredni wyrównania płacy minimalnej do 2,6 tys. zł, ale też koszty pośrednie związane z tabelą wynagradzania, „której nie można spłaszczać”. Jak mówił, koszty te to 350 mln zł w połowie szpitali powiatowych, więc dla wszystkich szpitali będzie to koszt ok. 700 mln zł, a jeszcze są szpitale wojewódzkie kliniczne, czyli skutki wyniosą ok. 1,5 mld zł.

NFZ: bilans liczby szpitali na plus

Dyrektor Departamentu Analiz i Strategii Centrali NFZ Dariusz Dziełak przyznał, że sytuacja, gdy NFZ wyznacza pieniądze na podwyżki nie jest też komfortową sytuacją dla NFZ.

Jednocześnie odniósł się do medialnych informacji o masowym zamykaniu oddziałów w szpitalach. Jak przekonywał, cześć mediów podawała nieprawidłowe dane posługując się złą metodologią. – W rejestrze jest 9582 komórki organizacyjne, które są oddziałami, z tego 7176 finansowanych przez NFZ (...). My nie patrzyliśmy na wykreślenia z rejestru, ale na to z jakich oddziałów są sprawozdawane świadczenia i czy w tym zakresie nastąpiły zmiany - wyjaśniał.

- Do września 2019 r. NFZ zaprzestał finansowania 73 oddziałów, z czego 54 w szpitalach ogólnych, ale jednocześnie rozpoczął finansowanie 78 nowych, czyli bilans jest dodatni – poinformował. 

W jego ocenie zamykanie się oddziałów może stanowić problem lokalny, ale nie jest to problemem w skali kraju.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz