Minister zdrowia: dyrektorzy szpitali wiedzą, że ryczałt jest na rok

23 Października 2019, 16:26 kasa pieniądze

Odnosząc się do doniesień medialnych, że niektóre szpitale wykorzystały już ryczałt na ten rok i wstrzymują przyjęcia pacjentów, minister zdrowia stwierdził, że dyrektorzy szpitali wiedzą, że ryczałt jest na rok i trudno powiedzieć dlaczego wyrobili ryczałt wcześniej.

Minister podczas konferencji dotyczącej listy refundacyjnej odniósł się do pytania o wstrzymanie przyjęć m.in. w warszawskim szpitalu klinicznym przy ul. Banacha.

- Jak wskazał raport NIK wprowadzenie sieci szpitali nie spowodowało, że sytuacja szpitali się pogorszyła – przekonywał minister.

- Jeżeli chodzi o szpitale kliniczne i szpital Banacha, to dyrektorzy mając ryczałt wiedzą, że ryczałt jest ilością pieniędzy na rok i jeżeli zdecydowali się wykonać zabiegi szybciej w ciągu roku niż przez cały rok kalendarzowy, to trudno mi powiedzieć, dlaczego tak zrobili - mówił. - Nie wiem dlaczego planują to tak, że wyrabiają ryczałt wcześniej - dodał.

- Ilość pieniędzy, która trafiła do szpitala na Banacha i innych szpitali klinicznych jest większa niż w roku ubiegłym, a liczba świadczeń nie jest większa - wskazywał szef resortu zdrowia.

Jednocześnie zapewnił, że placówka będzie wykonywała zabiegi w sytuacjach zagrożenia życia. - Na pewno sytuacje zagrażające życiu i zdrowiu będą wykonywane, bo to jest obowiązek każdej jednostki i na te świadczenia pieniądze są i będą - przekonywał.

Minister pytany o publikację z opóźnieniem przez MZ danych dotyczących zadłużenia szpitali, wyraził nadzieję, że zostaną podane jak najszybciej. - Jak będą miał dane wiarygodne, to to zrobię - stwierdził. Jednocześnie dodał, że "nie ma tam nic takiego specjalnego, co by nas niepokoiło".

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

6 komentarzy

roman Sobota, 02 Listopada 2019, 10:55
To rzeczywiście tajemna wiedza dla ministra zdrowia i profesora medycyny. Może po prostu dlatego że są pacjenci którzy potrzebują pomocy?
marcin Środa, 30 Października 2019, 10:39
W gospodarce rynkowej zasada jest taka ze każde przedsiebiorstwo musi zarabiać tyle ze bilansuje swoja dzialalność a najlepiej jak wyrabia zysk. Od 2000 roku w Polsce mamy do czynienia z sytuacja zmuszania szpitala do spełnienia norm zatrudnienia norm sanepidu leczenia wg najnowszych standardów, tylko kontrakt na usługi nie pokrywa kosztow funkcjonowania takiego przedsiebiorstwa . Obrazowo porownam szpital do fabryki samochodow fabryka produkuje samochody. Cana samochodu wynika z rentownosci inwestycji i wynosi 80 tys . Klienci płacą te pieniądze i jeżdżą samochodami . W przypadku polskiego systemu klientem jest NFZ i on zawiera umowy ze szpitalami na kupno tych samochodów za polowe ceny, ponieważ jest monopolista dochodzi do absurdu i przedsiębiorstwo, które ma się przynajmniej bilansować zaczyna sie zadłużać . Próba wyprodukowania wiekszej liczby samochodów się nie opłaca, bo nie zrekompensuje straty, bo NFZ limituje produkcje i nie płaci za przekroczony limit. Jeszcze jeden watek: kto zarabia na długach szpitali obsługa długu rocznie to 10% wartości długu - taki koszt minimalny bo pewnie realnie pieniędzy uciekających na obsługę długu będzie do 30% z portfela zadłużonych szpitali lub ich organów złożycielskich . Kto cieszy się z takiej sytuacji? Na pewno komornicy, prawnicy właściciele firm pożyczkowych lub instytucji parabankowych doradczych bo na tym zarabiają miliony. Teraz konkrety jeżeli zadłużenie 1 szpitala to 400 mln to minimalnie licząc 4 mln/ rocznie idzie bokiem na zaplatę odsetek, koszta komornicze , itd np kar, bez spłaty kwoty długu . Komu zależy na wycieku tych pieniędzy? Pieniądze mające być przeznaczone na leczenie wyciekają z systemu bokiem . To przypomina trochę mafie vat .
nie śmieszne Piątek, 25 Października 2019, 11:40
Paranoja. ludzie czekaja na leczenie a minister zdrowia mówi o tym ze dyrektor ma limit i koniec . Panie nie osmieszaj sie chociaz. pop prostu cudowna zmiana.
Pepe Środa, 30 Października 2019, 11:53
Otworzcie oczy tak bylo zawsze stad zadluzenia szpitali..
Obywatel RP Czwartek, 24 Października 2019, 9:39
Panie ministrze jest Pan lekarzem czy kowalem? Uświadamiamy Pana, jeśli pacjent jest w stanie ostrym patrz. Ostry brzuch-zapalenie wyrostka robaczkowego lub przyjechał na sor ze złamaniem kości podudzia musi zostać zastosowane zespolenie operacyjne. Takich przypadków można mnożyć w 100.... To proszę mi powiedzieć ten pacjent z ostrym zapaleniem wyrostka doczeka do stycznia 2020r? Pozdrawiam i życzę zdrowia Panu i Polakom Panie ministrze. Bo w tym kraju każda choroba, niepełnosprawność to śmierć.
WAZAS Czwartek, 24 Października 2019, 9:34
oczywiscie zartuje sobie minister- ciezko chorych odesla do domu a potem prokurator?
Tak by postapil pan Szumowski