Technicy farmaceutyczni zamierzają protestować w obronie swoich uprawnień

28 Października 2019, 11:49 Apteka

Technicy Farmaceutyczni przygotowują się do protestu w obronie uprawnień - poinformował Związek Zawodowy Techników Farmaceutycznych RP. - (...) Musimy podjąć ostateczne kroki w celu obrony naszego zawodu - zapowiadają. Jednak data protestu jeszcze nie jest ustalona.

- Wszystko wskazuje na to, że niestety musimy podjąć ostateczne kroki w celu obrony naszego zawodu. Związek Zawodowy Techników Farmaceutycznych zrobił wszystko co było możliwe, aby nie było potrzeby kolejny raz demonstrować w Warszawie pod Sejmem. Okazało się jednak, że Ministerstwo Zdrowia nie ma zamiaru z nami rozmawiać. Przyparte do muru groźbą protestu wycofało się z procedowania projektu Ustawy o Zawodzie Farmaceuty - podkreśliła wiceprezes ZZTF RP Aneta Klimczak na profilu związku na Facebooku.

- Jeszcze w środę 9 października Wiceminister Miłkowski zapewniał w mediach, że Ustawa będzie poprawiana i nie będzie procedowana. Dwa dni później w piątek przed samymi wyborami w godzinach mocno popołudniowych wiceminister Cieszyński ogłosił w mediach, że projekt został jednak przekazy na Komitet Stały Rady Ministrów. Co to oznacza dla nas, a no to, że zapisy zawarte w Ustawie o Zawodzie Farmaceuty doprowadzą do nadzoru farmaceuty nad technikiem. Ustawa ta mocno ingeruje w uprawnienia techników farmaceutycznych. W momencie kiedy wejdzie w życie zostaniecie państwo pozbawieni swoich praw - alarmuje związek.

Ja dodaje, w ustawie nie ma nic takiego, co by gwarantowało technikom już będącym w zawodzie ochronę swoich uprawnień. - Oznacza to, że wszyscy technicy nie ważne czy już funkcjonujący na rynku, czy dopiero wchodzący na rynek pracy, będą podlegali nadzorowi farmaceuty. Doprowadzi to do sytuacji, że technicy będą wypychani z aptek i punktów aptecznych, bo po co komu niesamodzielny pracownik, który będzie musiał z każdą receptą latać do farmaceuty - ostrzega ZZTF.

A. Klimczak przekonuje, że technicy nie mogą się biernie przyglądać rozwojowi wypadków, ale muszą aktywnie działać.

- W pierwszej kolejności chcielibyśmy wykazać, że sytuacja na rynku aptecznym jest aktualnie bardzo zła, brakuje leków. Jest to rezultat między innymi ustawy Apteka dla Aptekarza i innych ustaw. Po drugie chcemy wykazać, że wprowadzenie Ustawy o Zawodzie Farmaceuty doprowadzi do pogłębienia i tak złej sytuacji lub wręcz paraliżu aptek. Większość decydentów nie zdaje sobie sprawy z sytuacji w aptekach. Uspakajani są oni przez Ministerstwo Zdrowia , ze braki dotyczą niewielkiej liczby leków wywożonych z kraju. Tymczasem my pokażemy mając dane, że problem dotyczy ogółu leków - podkreśla związek. 

W związku z tym zwrócił się do techników farmaceutycznych o przesyłanie do ZZTF skanów , print screen-ów , zdjęć pozycji leków, których nie mogą zamówić w hurtowni. - Musimy rządzącym pokazać prawdziwy a nie wyimaginowany problem w polskich aptekach i punktach aptecznych - czytamy.

- Jednakże nauczeni doświadczeniem wiemy, że nasze działania mogą znowu nie przynieść efektu, dlatego też od dziś PRZYGOTOWUJEMY SIĘ DO PROTESTU. Protestu, który definitywnie rozstrzygnie o naszym BYĆ albo NIE BYĆ. Musimy walczyć o nasz zawód, o godność i szacunek. Nie możemy się godzić na poniewieranie, wyszydzanie i upokarzanie na każdym kroku - zapowiadają związkowcy. O dacie protestu technicy mają zostać poinformowani jak tylko zostanie ona ustalona.

Źródło: ZZTF

BPO

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz