Prezes TVP o spocie "Polska to Chory Kraj": Obraźliwy dla naszej Ojczyzny

29 Października 2019, 11:12 TVP

- Sport reklamowy Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie "Polska to Chory Kraj" koliduje z ogólnie i powszechnie przyjmowanym katalogiem dobrych obyczajów. Rozpowszechnianie spotu, który już w tytule zawiera treść obraźliwą dla naszej Ojczyzny stoi w oczywistej sprzeczności nie tylko z obowiązkami nadawcy publicznego (...), ale również z dobrymi obyczajami - tłumaczy odmowę emisji spotu prezes Telewizji Polskiej, Jacek Kurski.

Przypomnijmy, że Telewizja Polska odmówiła Okręgowej Izbie Lekarskiej w Warszawie wykupienia czasu reklamowego na emisję spotu w ramach organizowanej przez Izbę kampanii „Polska to chory kraj”. Uzasadniono to faktem, że „spot nie wpisuje się w charakter treści emitowanych w programach Telewizji Publicznej i jest niezgodny z linią programową TVP S.A., co w świetle Zasad Sprzedaży może być podstawą do odmowy emisji reklamy”. Pisaliśmy o tym tutaj:TVP odmawia lekarzom emisji spotu

W tej sprawie zareagował Rzecznik Prawo Obywatelskich, Adam Bodnar. Jak podkreślał w liście skierowanym do prezesa Telewizji Polskiej S.A. Jacka Kurskiego, na TVP - będącej społecznym środkiem przekazu - ciąży szczególny obowiązek realizacji misji publicznej oraz oferowania zróżnicowanych programów i innych usług w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu. Jak podkreślił RPO, sam spot nie zawierał treści znieważających ani w żaden inny sposób nie naruszał porządku prawnego.

- Odmowę wobec istotnej akcji społecznej należy uznać za ograniczenie wolności słowa i rozpowszechniania informacji przysługującej obywatelom na podstawie art. 54 Konstytucji. Działania TVP S.A. mogą także prowadzić do ograniczania praw do uzyskiwania rzetelnych informacji - stwierdził Adam Bodnar prosząc o wyjaśnienia.

Odpowiedź TVP

6 września Biuro Reklamy Telewizji Polskiej S.A. otrzymało zapytanie mailowe od jednego z domów mediowych w kwestii wyrażenia zgody na emisję spotu promującego akcję społeczną pod hasłem „Polska to chory kraj", dotyczącą publicznego systemu ochrony zdrowia. Biuro Reklamy poinformowało dom mediowy o braku czasu reklamowego do końca miesiąca i wykonało wstępną kolaudację przekazu reklamowego. W literaturze tematu podkreśla się, że aby skutecznie móc powoływać się na sprzeczność reklamy bądź ogłoszenia z linią programową, musi być ona w jakiś sposób utrwalona, skodyfikowana. Zbiór ten może przybrać postać pisemnego regulaminu, statutu redakcji.  W TVP S.A. takim dokumentem są Zasady Sprzedaży Biura Reklamy - czytamy w wyjasnieniu.

- Zgodnie z komentarzami wydawca oraz redaktorzy odpowiadający za publikowanie ogłoszeń i reklam są zobowiązani do wstępnej analizy każdego zgłoszonego do publikacji materiału tego typu. Oznacza to obowiązek eliminowania tych inseratów, które na pierwszy rzut oka kolidują z prawem lub dobrymi obyczajami. Wobec podwyższonego stopnia staranności wymaganego od profesjonalistów nie może być to ocena zupełnie pobieżna, powierzchowna. Tak było również w tym przypadku - czytamy.

Jacek Kurski powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego podkreśla, że wydawca i redaktor naczelny dziennika nie mają obowiązku publikowania ogłoszeń i reklam. Taka odmowa nie ogranicza swobody wypowiedzi i wolności wyrażania poglądów. 

Jak czytamy w odpowiedzi TVP, "niewątpliwie zwrot „coś jest chore" ma w sobie elementy agresji i jest eufemistycznym wulgaryzmem. Dwuznaczność tutaj jest oczywista (odniesienie do dosłownego znaczenia „być chorym"), jednak sformułowanie „Polska jest chora" jest co najmniej kontrowersyjne w kontekście rozpowszechniania go w przestrzeni publicznej".

Emisja spotu wskazującego, że Rzeczpospolita Polska, będąca zgodnie z normą konstytucyjną dobrem wspólnym wszystkich obywateli, narusza dobre obyczaje i stoi w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Określa się je jako kolizję z ogólnie i powszechnie przyjmowanym katalogiem dobrych obyczajów - czytamy.

- Nazwa naszego kraju jest traktowana przez nadawcę publicznego podobnie jak barwy narodowe, hymn oraz godło Rzeczypospolitej, które pozostają pod szczególną ochroną prawa. Rozpowszechnianie spotu, który już w tytule zawiera treść obraźliwą dla naszej Ojczyzny stoi w oczywistej sprzeczności nie tylko z obowiązkami nadawcy publicznego określonymi w art. 21 ustawy o radiofonii i telewizji, ale również z dobrymi obyczajami - argumentuje Jacek Kurski i podkreśla, że "przy wydawaniu opinii na temat przekazów reklamowych Telewizja Polska S.A. kieruje się dobrem widzów, powszechnie stosowanymi kryteriami oceny przekazów telewizyjnych i pluralizmem, ale także wrażliwością naszych odbiorców". 

 Źródło: List Jacka Kurskiego do Adama Bodnara


Załącznik:
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz