Pielęgniarki i położne nie wypisują recept. Ale są wyjątki

31 Października 2019, 15:20 erecepta ezdrowie ezla informatyzacja telefon cyfryzacja

Tylko 553 położne i 2 160 pielęgniarek wystawiło receptę w I półroczu 2019 r. W tym samym czasie zrobiło to ponad 144 tys. lekarzy. Jakie są bariery? Jakich zmian chcą pielęgniarki? Co zrobiła firma, w której pielęgniarki i położne odpowiadają za aż co dziesiątą wystawioną receptę?

Nowelizacja ustawy z dnia 15 lipca 2011 roku o zawodach pielęgniarki i położnej poszerzyła katalog osób uprawnionych do wystawiania recept refundowanych i dała możliwość ordynowania leków i wypisywania recept pielęgniarkom i położnym. Recepty pielęgniarskie dzielą się na dwa rodzaje:

- ordynujące – gdzie osoba uprawniona ordynuje leki zgodnie ze swoją wiedzą medyczną,

- kontynuacyjne – gdzie osoba uprawniona przepisuje leki w ramach kontynuacji leczenia rozpoczętego przez lekarza.

Ale nadal niewiele ich się wystawia. 

Dane za pierwsze półrocze 2019 dotyczące wystawiania recept wyglądają następująco:

- Pomimo zwiększającej się liczby naszych koleżanek i kolegów, które w ramach samodzielnego wykonywania świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych nabyły uprawnień, mimo wszystko nie korzystają nich. Według danych z Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych od 2016 roku nowych uprawnień nabyło ok. 12 tys. pielęgniarek i położnych natomiast według danych NFZ z uprawnień tych korzysta 1814 osób, które w większości przypadków wystawiają je jako kontynuację leczenia - mówi Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Dodaje, że potencjał jaki drzemie w tak profesjonalnie przygotowanym środowisku, jest ogromny.

- Biorąc pod uwagę fakt, że liczba zatrudnionych i realizujących świadczenia POZ pielęgniarek i położnych wynosi 35 291, natomiast w AOS 15 110, można powiedzieć, że jest to potężna niewykorzystana „armia” profesjonalistów, która daje pacjentom możliwość większej dostępności do świadczeń, ale też wpłynie na zmniejszenie kolejek oczekujących pacjentów po recepty. Ze względów epidemiologicznych oczekiwanie pacjentów jedynie po recepty w kolejce z pacjentami chorymi jest nieuzasadnione, wobec czego jest to kolejny dowód na to, aby dać alternatywę dla tego typu działań. Korzysta nie tylko pacjent, ale też jego rodzina i sama pielęgniarka czy położna, która jest inaczej postrzegana w systemie ochrony zdrowia - nie tylko jako osoba do wykonywania zastrzyków czy pobierania krwi - podkreśla wiceprezes pielęgniarskiego samorządu. 

Ryzyko kar i brak gratyfikacji

Samorząd pielęgniarek i położnych podkreśla, że jednym z powodów skromnego wykorzystywania uprawnień w zakresie recept jest obawa przed odpowiedzialnością finansową związaną ze źle wypisaną receptą ale również brakiem wyceny tych uprawnień.

- Trudno też się dziwić, i nie przyznać racji, że wraz z dodatkowymi uprawnieniami nie idą za tym pieniądze - wyjaśnia M. Łodzińska. Liczy na to, że wraz z wprowadzeniem do koszyka świadczeń gwarantowanych płatnej porady pielęgniarskiej POZ i porady położnej POZ oraz porady w AOS, w których jest ujęta m.in. porada tzw. recepturowa, wynagrodzenie za pracę się pojawi.

Ponadto do Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych wpływa bardzo dużo spraw związanych z trudnościami w realizacji w aptekach recept wypisanych przez pielęgniarki i położne.

- Staramy się reagować w każdej sprawie na bieżąco w Naczelnej Izbie Aptekarskiej, Departamencie Polityki Lekowej i Farmacji czy NFZ. Są to sytuacje, które sprawiają wiele trudności pacjentom z uwagi na niemożność zrealizowania recepty wypisanej przez pielęgniarkę bądź położną i tym samym konieczność ponownego udania się po receptę, tym razem do lekarza - wyjaśnia wiceprezes NRPiP. 

To samo widzą lekarze. - System refundacji jest tak skomplikowany, że pielęgniarki nie chcą brać na siebie ryzyka finansowego za błędy - mówi Tomasz Zieliński, lekarz rodzinny i wiceszef Porozumienia Zielonogórskiego. Dodaje, że powinno się też poprawić dostępność do kursów uprawniających do pisania recept przez pielęgniarki.

Które pielęgniarki częściej wystawiają recepty?

- Najczęściej z kompetencji ordynowania i kontynuacji korzystają pielęgniarki POZ, opieki długoterminowej domowej, opieki paliatywnej, czyli takie, które mają bezpośredni kontakt z pacjentem w przychodni lub w jego środowisku - informują Pielęgniarki Cyfrowe. 

W POZ  ułatwieniem jest dostęp do dokumentacji pacjenta, co usprawnia ten proces. Również spora grupa pielęgniarek i położnych prowadzących indywidualną praktykę częściej sięga po nowe kompetencje.

- Pielęgniarki pracujące w szpitalach czy w AOS korzystają głównie z recept pro familiae i pro auctore (od niedawna zwiększył się zakres osób uznawanych za rodzinę np. teściowie, czy partnerzy) - podkreśla organizacja Pielęgniarki Cyfrowe.

Dodaje, że na różne sposoby stara się promować wystawianie przez pielęgniarki recept. Zwróciła się m.in. do firmy udostępniającej bezpłatną aplikację do wystawiania recept i prowadzenia dokumentacji DrWIDGET GABINET o zorganizowanie bezpłatnych szkoleń z e-recept dla tej grupy zawodowej.

- Obecnie ta firma organizuje je dla lekarzy. Uważamy, że takie szkolenia są również niezbędne pielęgniarkom i położnym do rozwoju tej nowej kompetencji - ocenia Pielęgniarki Cyfrowe.

eWUŚ na drodze

Jedną  barier, o których mówią i pielęgniarki, i np. współpracujący z nimi lekarze POZ, jest duża odpowiedzialność, także finansowa. NFZ może zakwestionować uprawnienie do refundacji.

- Po wielu staraniach i naciskach naszych koleżanek i kolegów po fachu na MZ, w sierpniu tego roku weszło rozporządzenie w sprawie dostępu do weryfikacji e-WUŚ, ale nadal nie w całym kraju jest możliwość uzyskania tego dostępu.  Inna sytuacja jest z e-receptami. W tej kwestii jest jeszcze trudniej, ponieważ nawet, jak się przebrnie przez całą procedurę zakładania konta w P1, to wymagany jest podpis elektroniczny lub certyfikat z ZUS - zwracają uwagę Pielęgniarki Cyfrowe.

Dodają, że obecnie organizowane kursy są już odpłatne, przy czym pierwsze 2 lata finansowane były ze środków unijnych.

- Często zmienia się refundacja leków, czy pojawiają się jakieś nowości, np. e-recepta, więc niezbędne jest doszkalanie w tym zakresie - podkreśla pielęgniarska organizacja.

Jakie działania podjąć? Jakie korzyści przyniosą?

Zdaniem Pielęgniarek Cyfrowych należy - po pierwsze - zmienić przepisy dotyczące np. kontynuacji i ordynacji bez zlecenia lekarskiego. Wystarczy dokumentacja lekarska lub ze szpitala. Kolejna rzecz, to pomoc w zakupie sprzętu i oprogramowania.

Na liście są też: rozszerzenie grupy leków do ordynacji o podstawowe leki stosowane w cukrzycy i nadciśnieniu tętniczym, umożliwienie kontynuacji leków z grup A, N i P przynajmniej na okres  miesiąca, jeśli te są leki stale zażywane. - Obecnie nie mamy uprawnień do ich powtarzania i np. pacjent potrzebując kilku leków w tym właśnie lek z tej grupy, (leki wziewne w astmie, POCHP, czy krople do oczu ) i tak muszą iść po nie do lekarza - wyjaśniają Pielęgniarski Cyfrowe.

- Powinniśmy mieć także możliwość wypisania recepty na szczepionki przeciw grypie, ponieważ rozpoczął się sezon oraz posiadając niezbędne kwalifikacje i uprawnienia możliwość zbadania pacjenta i zakwalifikowania do szczepienia - podkreślają Pielęgniarki Cyfrowe.

Firmie to się opłaca

Są jednak firmy, które od początku postawiły na włączenie pielęgniarek i położnych w wystawianie e-recept. Oto przykład:

MONIKA TOMASZEWSKA, dyrektor Departamentu Pielęgniarstwa i Położnictwa w Grupie LUX MED

Ile pielęgniarek, a ile położnych zatrudnionych u Państwa wystawia recepty?
Biorąc pod uwagę dane NFZ pielęgniarki i położne LUX MED stanowią ponad 10 proc. krajowego rynku recept wystawianych przez tę grupę zawodową – to świetny wynik.

Czy zachęcaliście/zachęcacie pielęgniarki by wypisywały recepty? Jeśli tak – to w jaki sposób? 

Tak – przygotowania do zmiany trwały dość długo – weszłyśmy jako pierwsi w Polsce w e-recepty i jedni z pierwszych w recepty.  Program polegał na dobrym przygotowaniu merytorycznym, dodatkowych szkoleniach, mamy stały wewnętrzny informator, mamy stałą linię konsultacyjną nadzorowaną przeze mnie, ponieważ sama też wystawiam recepty i e-recepty. Każda pielęgniarka i położna na każdym etapie ma 100 proc. wsparcie organizacji, w tym – co jest niezwykle ważne - w czasie kontroli NFZ, bo mieliśmy już takie. Oczywiście jest też od samego początku gratyfikacja finansowa - to ważny element.

Jakie korzyści może mieć z tego placówka, a jakie pielęgniarka?

Placówka przesunięciem kompetencji zyskuje czas lekarza – lekarz czas dla pacjenta. Pielęgniarka i położna ma zupełnie inną pozycję zawodową i choć było i jest trudno (teraz nie po stronie pielęgniarek i położnych, a otoczenia zewnętrznego) to dajemy sobie radę.

Dlaczego Państwa zdaniem wypisywanie recept przez inne zawody niż lekarz jest mało popularne? Czy trzeba np. zmienić jakieś przepisy?

Nadal brakuje informacji na temat podpisu elektronicznego, który mógłby zostać udostępniony pielęgniarce samodzielnie wystawiającej e-recepty (nie ma jeszcze dostępu do bezpłatnego certyfikatu ZUS).
Chcemy wprowadzać samodzielne porady pielęgniarskie czy porady położnych, tymczasem wciąż powtarzają się problemy w niektórych oddziałach NFZ, w których nie są uznane kwalifikacje nabyte po studiach ukończonych już w ramach nowego modelu nauczania. Warto jednak docenić wysiłki CSIOZ, który naprawdę szybko reaguje na każde zgłoszenie i bierze na siebie część odpowiedzialności. To dobrze wróży e-recepcie.

Spotykam wiele niezwykle zaangażowanych osób, które jeżdżą od miasta do miasta i szkolą pielęgniarki i położne poza kursami. Sami założyliśmy też taką grupę wzajemnego wsparcia na Facebooku. Zaryzykuję stwierdzenie, że dzisiaj każda pielęgniarka i położna, która wystawia e-recepty powie, że to naprawdę dobre rozwiązanie - duża odpowiedzialność, ale nie mniejsza satysfakcja. Robimy wszystko, aby wystawianie e-recept było bezpieczne dla pacjenta, pielęgniarki i położnej. Nadanie uprawnień do samodzielnego wystawiania recepty, a teraz e-recept, jest dużym krokiem, przybliżającym nas do nowoczesnego modelu pielęgniarstwa znanego z najbardziej rozwiniętych krajów.

Aleksandra Kurowska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Anna Lipień Czwartek, 14 Listopada 2019, 13:21
A czy mogłabym prosić o jakieś namiary na tą grupę wsparcia na FB, o której mowa w artykule?
M Piątek, 01 Listopada 2019, 17:46
Czy aby na pewno opublikowali państwo cały artykuł? Czy może celowo ominęliście kilka ważnych informacji by skłucic nasze środowisko.
Małgorzata Pogroszewska Piątek, 01 Listopada 2019, 11:12
Pani redaktor. Zapomniała Pani jeszcze porozmawiać z ogromnymi autorytetami w tej dziedzinie, twórcami grupy na fb Recepty pielęgniarskie - pytania i odpowiedzi. To głównie dzięki pomocy tej grupy oraz szkoleniom prowadzonym przez jej twórców, głównie Pana Jerzego Krukowskiego z przyjaciółmi oraz zmianom legislacyjnym przez nią inicjowanym, pielęgniarki podejmują się ordynowania i kontynuacji leczenia.