Interwencja Rzecznika Praw Lekarza ws. programu w TVP2 o nagrywaniu lekarzy

04 Listopada 2019, 12:53 lekarz mężczyzna pacjent badanie recepta

Rzecznik Praw Lekarza Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie wniósł do Rady Etyki Mediów interwencję o rażącym zaniedbaniu rzetelności nadawcy oraz rzetelności dziennikarskiej. Chodzi o naruszenie zasady obiektywizmu oraz prawdy w trakcie emisji programu w TVP2 "Pytanie na śniadanie", w trakcie którego poruszana była kwestia sposobu składania przez pacjentów skarg na szpitale oraz lekarzy oraz nagrywania wizyt u lekarza.

W ocenie Rzecznik Praw Lekarza OIL w Warszawie lek. dent. Moniki Potockiej, naruszenie wyżej wymienionych zasad nastąpiło poprzez nieprzedstawienie wszystkich punktów widzenia związanych m.in. z nagrywaniem lekarzy.

- Wskazać należy, iż prawnik w swojej wypowiedzi stwierdzał, że nagrywanie lekarza podczas wizyty jest dozwolone prawnie i dowód z nagrania będzie dopuszczony w postępowaniu sądowym. W treści przedmiotowej wypowiedzi nie pojawiły się różne stanowiska wyrażone w orzecznictwie. Opierano się jedynie na jednej tezie, która dopuszcza przeprowadzenie dowodu z nagrania - wskazuje Rzecznik Praw Lekarza.

Co na to sądy?

Jednocześnie przypomina, że w orzecznictwie zarysowały się stanowiska w zakresie dowodu z nagrania oraz wpływu nagrania na naruszenie dóbr osobistych nagrywanego. W treści wyroku Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2018 r., w sprawie o sygn. akt: I CSK 292/17, zostało stwierdzone, że „Potajemne nagrywanie rozmówcy narusza dobro osobiste w postaci swobody wypowiedzi oraz sferę prywatności rozmówcy, a w przypadku osób prawnych sferę poufności, które powszechnie uznawane są w literaturze za wartości szczególnie chronione. Dokonywanie potajemnego nagrywania innych osób jest powszechnie nieakceptowane w społeczeństwie i stanowi działanie zasługujące na dezaprobatę”.

Dyspozycja art. 24 § 1 k.c. przewiduje, iż środki ochrony prawnej przysługują osobie zarówno w sytuacji, której dobra osobiste zostały naruszone, jak i gdy doszło do ich zagrożenia.

- Według stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w treści przytoczonego wyroku nie można uzależniać ochrony dóbr osobistych od tego czy z nagrania dokonanego bez wiedzy i zgody nagrywanego, nagrywający uczyni niewłaściwy użytek. To powoduje, że samo nagranie może być również traktowane jako naruszenie dóbr osobistych nagrywanego lekarza - podkreśla Rzecznik.

Jak zwraca uwagę, dla rozstrzygania problematyki dopuszczalności przeprowadzenia dowodu z nagrania istotne jest stanowisko Sądu Apelacyjnego w Katowicach (wyrok z dnia z dnia 18 maja 2018 r., sygn. akt: I ACa 1431/17). Sąd Apelacyjny wykluczył dopuszczalność prowadzenie dowodu z nagrań uzyskanych w sposób przestępczy, z naruszeniem art. 267 k.k.

Nagrania z wizyt u lekarza w sieci

Na uwagę zasługuje fakt - podkreśla Rzecznik - iż coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których nagrania z wizyt w gabinecie lekarskim są publikowane na portalach społecznościowych, czy też na innych portalach, które posiadają szerokie grona odbiorców. W takich sytuacjach lekarz, który został nagrany, jest często obrażany, oceniany przez internautów oraz publikowane są jego dane osobowe.

- Ani dziennikarze ani nadawca czy też producent, przygotowując program nie zwrócili uwagi, iż prawnik przedstawił jedynie jedno stanowisko w kwestii dopuszczenia dowodu z nagrania, co mogło wprowadzić odbiorcę w błąd, iż prawnie w każdym przypadku dowód z nagrania jest dopuszczalny, natomiast pacjenci bez żadnych konsekwencji mogą rejestrować pracę lekarzy jak i personelu medycznego - ocenia Rzecznik.

- Takie stanowisko jest błędne. W wypowiedzi brak zastrzeżenia, iż kwestie dopuszczalności nagrania są podyktowane również okolicznościami sprawy. Nie zwrócono uwagi, iż nagranie może naruszać lub zagrażać naruszeniu dóbr osobistych nagrywanego, co niewątpliwie jest dużym uchybieniem, ponieważ może u odbiorcy wzbudzić przekonanie, iż pacjent w każdym przypadku może nagrywać lekarza, a w dalszej kolejności publikować to nagranie na stronach internetowych, nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności - dodaje.

Wzajemne zaufanie lekarz-pacjent to element procesu leczenia

Ponadto budzi również wątpliwości zachowanie prowadzącej. Według Rzecznika, wypowiedź prowadzącej sprowadzająca się do tego, iż  ciągle mają miejsca sytuacje, gdzie jesteśmy ignorowani przez personel medyczny oraz lekarzy, np. w trakcie oczekiwania na szpitalnym oddziale ratunkowym, uznać należy za naruszającą zasady rzetelności dziennikarskiej.

Rzecznik podkreślił, że wizyta w gabinecie lekarskim powinna cechować się poufnością oraz intymnością, a wzajemne zaufanie jest nieodłącznym elementem procesu leczenia. - Dochodzi do absurdalnych sytuacji, w których pacjent obawia się lekarza, a lekarz zaczyna bać się pacjenta, co może spowodować, że leczenie nie będzie efektywne i nie spełni oczekiwań pacjenta - zaznaczył.

Dodatkowo Rzecznik zwrócił uwagę, że do udziału w programie nie została zaproszona osoba, która mogła stanowić swoistą przeciwwagę w wyrażanych opiniach, a tym samym reprezentować środowisko lekarskie.

- Wspomnieć należy o poczuciu krzywdy jaką mogą odczuwać lekarze, którzy z pełnym poświęceniem opiekują się pacjentami, poszerzając nieustanie swoją wiedzę, aby zapewnić pacjentom jak najwyższy poziom udzielania świadczeń zdrowotnych - czytamy.

Rzecznik zwróciła się o podjęcie czynności zmierzających do zweryfikowania czy w zaistniałej sytuacji doszło do naruszenia Karty Etycznej Mediów.

Źródło: OIL Warszawa

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz