Zapalenie płuc wciąż groźne. Jak ograniczyć zachorowania?

12 Listopada 2019, 15:32 rentgen płuca lekarz diagnostyka prześwietlenie

Z powodu ostrej infekcji dolnych dróg oddechowych co roku do szpitali w Polsce trafia ponad  120 tys. pacjentów, a najliczniejszą grupę stanowią małe dzieci. Zapalenie płuc może prowadzić do groźnych powikłań, dlatego również w przypadku tej choroby sprawdza się przysłowie, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Przypominają o tym eksperci z okazji obchodzonego 12 listopada Światowego Dnia Zapalenia Płuc.

Prof. Henryki Mazurek, kierownik Kliniki Pneumonologii i Mukowiscydozy, Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc, Oddział Terenowy w Rabce Zdroju podkreślał podczas zorganizowanego przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia spotkania z dziennikarzami, że zapalenie płuc, to w przypadku dzieci poważna choroba, zwłaszcza jeżeli dojdzie do powikłań, a zachorowania nadal są częste. To właśnie dzieci i osoby starsze są najbardziej narażone na zachorowania oraz na powikłania z powodu niskiej wydolności układu odpornościowego.

Wirusy i bakterie

Szczyt zachorowań na zapalenie płuc, podobnie jak na zapalenia górnych dróg oddechowych, przypada w okresie jesienno-zimowym. Drobnoustroje wywołujące zapalenie płuc przenoszone są głównie drogą kropelkową, czyli przez kichanie i kasłanie towarzyszące przeziębieniu. Przyczyną zapalenia płuc najczęściej są wirusy i bakterie.

- To, czy podłożem są wirusy, czy bakterie, nie zawsze jest łatwe do rozpoznania w oparciu o same objawy – wyjaśnia prof. H. Mazurek. Chorobę może wywołać ok. 100 patogenów. W zależności od objawów lekarz zaleca odpowiednią terapię.

W przypadku bakterii, najgroźniejsze są pneumokoki - Streptococcus pneumoniae. - Występują najczęściej i powodują najczęstsze zachorowania, nierzadko o ciężkim, powikłanym przebiegu. Na drugim miejscu należałoby wymienić Haemophilus influenzae, HiB, choć te bakterie powodują przede wszystkim zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Do tej pory wyróżniono co najmniej 93 serotypy pneumokoków, niektóre są mniej, inne - bardziej groźne. Okresowo ok. 50 proc. dzieci do lat dwóch i około 1/3 dzieci w wieku przedszkolnym może być nosicielami różnych serotypów Streptococcus pneumoniae. U dorosłych może być ok. 15 proc. nosicieli. Jeśli układ immunologiczny zostanie osłabiony, a to bardzo często ma miejsce po niewyleczonej infekcji wirusowej, np. po grypie, pneumokoki zaczynają atakować – wyjaśnia prof. H. Mazurek.

Pneumokoki mogą wywołać zapalenie ucha środkowego, zapalenie zatok, a jeżeli przedostaną się do dolnych dróg oddechowych - także pneumokokowe zapalenie płuc. - Najgorsze, co może się zdarzyć, to inwazyjna choroba pneumokokowa, do której dochodzi, gdy pneumokoki dostają się do krwi, a wraz z nią do innych narządów. Wówczas jest to już choroba ogólnoustrojowa, może zakończyć się sepsą i zgonem – zwraca uwagę prof. H. Mazurek.

- Najbardziej obawiamy się pneumokokowych zapaleń płuc, ponieważ mają ciężki przebieg i wywołują powikłania - dodał. - Bardzo groźne są powikłania  w postaci zakażeń inwazyjnych, np. sepsy - mówił.

Rola szczepień ochronnych

Na ograniczenie liczby przypadków zapalenia płuc wśród najmłodszych wpływ mogą mieć szczepienia ochronne.

Najwięcej przypadków zachorowań wywołują pneumokoki (Streptococcus pneumoniae), a w dalszej kolejności mykoplazma (Mycoplasma pneumoniae) i pałeczka hemofilna typu b (Haemophilus influenzae typu B). Leczenie wymaga podawania antybiotyków. Niestety, nie zawsze są one skuteczne ze względu na postępujące zjawisko antybiotykooporności.

– Rośnie liczba szczepów bakterii, które nie reagują na leczenie, co z kolei zwiększa ryzyko niebezpiecznego przebiegu choroby i wystąpienia powikłań. Biorąc pod uwagę ten fakt, najbardziej rozsądnym rozwiązaniem jest profilaktyka, czyli szczepienie – zaznacza prof. H. Mazurek.

W ramach Programu Szczepień Ochronnych (PSO) w Polsce obowiązkowe są szczepienia, które zabezpieczają przed zakażeniem dwiema groźnymi bakteriami wywołującymi zapalenie płuc: pałeczką hemofilną typu b (szczepienie przeciw Hib, od 2007 r.) oraz pneumokokami (od 1 stycznia 2017 roku).

– Głównym celem wprowadzenia do PSO szczepień przeciw Hib i pneumokokom było obniżenie zapadalności wśród najmłodszych dzieci na zakażenia inwazyjne, sepsę czy zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Ale jak pokazuje doświadczenie, szczepienia te mają dodatkowe korzyści, mianowicie obniżają zapadalność na inne choroby wywoływane przez te drobnoustroje, m.in. nieinwazyjne zapalenie płuc, zapalenie ucha środkowego, bakteryjne zapalenia zatok – wyjaśnia prof. dr hab. Andrzej Radzikowski z I Katedry Pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Przykład fiński

Przykład Finlandii, gdzie od 2010 roku prowadzi się powszechne szczepienia przeciw pneumokokom z wykorzystaniem szczepionki Synflorix (stosowanej także w Polsce), pokazuje, że już po 3,5 roku obowiązywania programu liczba hospitalizacji z powodu pneumokokowego zapalenia płuc wśród szczepionych dzieci spadła o 77 proc. Z kolei główny cel programu, czyli ograniczenie przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej osiągnięto po 6 latach. Warto podkreślić, że wzrosła także odporność zbiorowiskowa i spadła znacząco liczba zachorowań również wśród osób nieszczepionych – zarówno dzieci, jak i dorosłych.

Pierwsze efekty już widoczne w Polsce

W Polsce również w skutek wprowadzenia szczepień nastąpił spadek hospitalizacji dzieci do drugiego roku życia z powodu zapalenia płuc wywołanego przez Hib (w 2012 roku, pięć lat po wprowadzeniu powszechnych szczepień).

W przypadku pneumokoków, przeciwko którym obowiązkowe szczepienie wprowadzono od 2017 roku na taki efekt trzeba jeszcze trochę poczekać.

– Uwzględniając to, że szczepienie powszechne zostało wprowadzone w 2017 r., obecnie nie została jeszcze zaszczepiona nawet połowa dzieci w wieku poniżej 5. roku życia. Efekt szczepień może być w pełni widoczny dopiero wtedy, kiedy pełny trzydawkowy schemat szczepienia otrzymają wszystkie roczniki dzieci poniżej 5. roku życia, co stanie się na koniec 2022 roku – wyjaśnia Magdalena Mrożek-Gąsiorowska z Instytutu Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.

Jednocześnie podkreśla, że analizując dostępne dane KOROUN za 2018 r. już można zauważyć pierwsze pozytywne efekty programu szczepień, na razie dotyczące inwazyjnej choroby pneumokokowej.

Udział izolatów przesłanych do Ośrodka od dzieci objętych programem szczepień, czyli poniżej 2. roku życia, spadł z 65 proc. do 40 proc.w populacji dzieci do lat pięciu. 

Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny wynika, że pełny schemat szczepienia pierwotnego przeciw pneumokokom otrzymało już 94 proc. dzieci z pierwszego rocznika objętego profilaktyką.

Światowy Dzień Zapalenia Płuc (ang. World Pneumonia Day) został ustanowiony w 2009 roku przez Światową Koalicję przeciwko Zapaleniu Płuc u Dzieci (ang. Global Coalition Against Child Pneumonia), przy wsparciu Światowej Organizacji Zdrowia i UNICEF.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz