Tomasz Grodzki: Senat może przyczynić się do uzdrowienia Polski

14 Listopada 2019, 22:40 tomasz grodzki

-Każda choroba, nawet najcięższa, zwłaszcza jeśli jest mądrze leczona, kiedyś się kończy - zapewnił nowo wybrany marszałek Senatu Tomasz Grodzki, w czwartek wieczorem wygłaszając swoje telewizyjne orędzie.

-W tej kadencji naród w swojej zbiorowej mądrości zdecydował, że w Sejmie przewagę będzie miał obóz rządzący, a w Senacie opozycja, czy raczej demokratycznie wybrana większość, złożona z pań i panów senatorów Koalicji Obywatelskiej, PSL-u, Lewicy i senatorów niezależnych. (...) Przywraca to w pewnym stopniu równowagę w zmaganiach politycznych, ale jednocześnie nakłada ogromną odpowiedzialność za słowa, czyny i decyzje na obie strony - mówił marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

- Nikomu nie wolno dzielić ludzi na lepszych czy gorszych. Jedynym sposobem na harmonijny rozwój Polski jest przyjęcie założenia, że wszyscy Polacy są równi, niezależnie od ich charakteru, przekonań czy rasy - przekonywał.

- Jestem (...) lekarzem, który na swojej drodze spotykał zarówno chorych, których piękne umysły czy ciała onieśmielały, jak i takich, których los zepchnął w otchłań beznadziei i upadku. Przysięga Hipokratesa i generalnie zasady etyki lekarskiej zobowiązują nas do leczenia wszystkich według najlepszej wiedzy, niezależnie od ich wyglądu, rady, koloru skóry, poglądów czy rodzaju choroby - kontynuował nowo wybrany marszałek Senatu. Stwierdził, że "dobrze jest te zasady podchodzenia z szacunkiem do wszystkich razem i każdego z osobna przenieść na normalne życie, w tym na politykę." 

- Senat Rzeczypospolitej z oczywistych względów nie zajmuje się leczeniem w rozumieniu medycznym, ale stanowiąc dobre, mądre prawo, tworzone z myślą o uczynieniu losy milionów Polek i Polaków lepszym czy znośniejszym, może istotnie przyczynić się do uzdrowienia Polski dotkniętej wieloma problemami, z których najgorszy chyba polega na zatruciu naszych wzajemnych relacji wirusem niechęci i głębokich podziałów między rodakami, które wydają się nie do zniwelowania - mówił Tomasz Grodzki.

 - Ale pragnę państwa zapewnić, że każda choroba, nawet najcięższa, zwłaszcza jeśli jest mądrze leczona, kiedyś się kończy. Czasami szybciej niż ktokolwiek by przypuszczał, czego państwu i sobie życzę, gdyż przyszłość nie potrzebuje strachu, tylko wymaga natchnienia, wizji i wiary w potęgę naszego wspaniałego narodu - zakończył marszałek Senatu.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Polka Piątek, 15 Listopada 2019, 8:55
on czuje sie jak prezydent Polski, robi orędzia hahaha Marszałek Senatu łapówkarz. On musi opuścić Senat natychmiast.