Palenie to nie tylko rak płuca

21 Listopada 2019, 13:44 papierosy palenie zakaz palenia

Każdy wypalony papieros kosztuje 11 minut naszego życia, palacze żyją od 10 do 15 lat krócej. Palenie jest przyczyną nie tylko raka płuca, ale także nerek, pęcherza, żołądka, szyjki macicy, jelita grubego oraz wielu nowotworów głowy i szyi. Powoduje także szereg innych chorób oraz osłabia system odpornościowy organizmu - podkreślali eksperci w ramach obchodów Światowego Dnia Rzucania Palenia.

Zerwanie z nałogiem się opłaca

Palenie wyrobów tytoniowych to główna przyczyna raka płuca, nerek, pęcherza moczowego oraz wielu nowotworów głowy i szyi, ale także ważny czynnik ryzyka dla innych nowotworów, np. raka żołądka czy raka szyjki macicy. Jeden papieros to około 7 tysięcy substancji chemicznych, w tym aż ponad 70 jest silnie rakotwórczych. Według badań, ponad 14 milionów Polaków narażonych jest na bierne wdychanie dymu tytoniowego, z czego około 2 tys. osób umiera, chociaż same nigdy nie paliły.

- Tylko wywoływany paleniem rak płuca zabija ponad 20 tys. osób rocznie. Jednak należy pamiętać, że rzucanie palenia opłaca się w każdym momencie. Jak donosi prestiżowe naukowe pismo „The New England Journal of Medicine”, osoby, które zrobiły to w wieku od 25 do 34 lat, od 35 do 44 lat lub od 45 do 54 lat, uzyskały odpowiednio 10, 9 i 6 „dodatkowych” lat życia w porównaniu do tych, które dalej sięgały po papierosy – mówi prof. dr hab. n. med. Dariusz Kowalski, Prezes Polskiej Grupy Raka Płuca.

Układ immunologiczny potrzebuje pół roku, aby się zregenerować po zerwaniu z nałogiem. Po roku od odstawienia palenia ryzyko zawału serca u palaczy spada o połowę. Ryzyko zachorowania na raka płuca zmniejsza się stopniowo i po kilkunastu latach jest tylko nieznacznie większe niż u osób, które nigdy nie paliły.

Problem palenia po rozpoznaniu nowotworu

Problem z rzucaniem palenia, pomimo wielu korzystnych skutków, mają również pacjenci po rozpoznaniu raka. Palenie tytoniu w trakcie leczenia onkologicznego i po jego zakończeniu znacząco pogarsza wyniki leczenia i jest niedocenianym problemem.

- O ile szkodliwe skutki uzależnienia od papierosów są dobrze znane, szkody wynikające z kontynuacji palenia po rozpoznaniu raka są często lekceważone. Kontynuacja palenia tytoniu przez chorych na nowotwory pogarsza wyniki i tolerancję leczenia oraz zwiększa ryzyko śmierci. Palenie zwiększa również ryzyko wystąpienia innego nowotworu i podnosi koszty leczenia – mówi prof. dr hab. n. med. Jacek Jassem, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii UCK, szpitala Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Międzynarodowe Stowarzyszenie Badań nad Rakiem Płuc (IASLC) opublikowało dokument: Zaprzestanie palenia tytoniu po rozpoznaniu choroby nowotworowej: Deklaracja Międzynarodowego Towarzystwa Badań nad Rakiem Płuca (IASLC) – zalecający podjęcie konkretnych działań mających na celu rzucenie palenie przez pacjenta po rozpoznaniu choroby nowotworowej. Wdrażanie Deklaracji w Polsce realizuje Polska Liga Walki z Rakiem.

E-papierosy alternatywą?

Eksperci podkreślają, że nie można traktować e-papierosów jako zdrowych zamienników papierosów tradycyjnych, ponieważ większość e-papierosów zawiera nikotynę, która jest bardzo uzależniająca i negatywnie wpływa na prawidłowy rozwój mózgu młodych osób. Ponadto e-papierosy mogą zawierać inne szkodliwe substancje, a ich palenie podnosi ryzyko uzależnienia w przyszłości.

Palenie w liczbach:

  • Co 6 sekund jedna osoba na świecie umiera w wyniku chorób spowodowanych paleniem papierosów
  • Ok. 9 mln Polaków nałogowo pali papierosy
  • Palenie tytoniu o 30-40 proc. podwyższa ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe
  • Ponad 50 proc. palaczy chciałoby rzucić palenie
  • Ok. 2 tys. osób umiera co roku w Polsce z powodu biernego palenia
  • 200 mld zł może kosztować Polskę leczenie chorób spowodowanych paleniem tytoniu w ciągu najbliższych 20 lat

Źródło: mat. pras.

BPO

 
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz