Z.Król: Narodowy Plan na rzecz Chorób Rzadkich już w Komitecie Stałym Rady Ministrów

25 Listopada 2019, 11:33 dane dokumenty lekarz analiza kardiolog serce

Projekt Narodowego Planu na rzecz Chorób Rzadkich jest już w Komitecie Stałym Rady Ministrów jako projekt uchwały i jak tylko zostanie przyjęty przez Komitet, wówczas trafi na posiedzenie Rządu - poinformował w poniedziałek pełnomocnik ministra zdrowia ds. wdrażania Narodowego Planu na rzecz Chorób Rzadkich Zbigniew Król przewidując, że jest to perspektywa najbliższych dni, tygodni.

- Przyjęcie planu miało nastąpić jeszcze za poprzedniej kadencji rządu. Rząd mamy ten sam (...) Jak tylko Komitet Stały Rady Ministrów, gdzie trafił już projekt Narodowego Planu dla Chorób Rzadkich, przyjmie dokument, to najprawdopodobniej na najbliższych posiedzeniach Rządu dokument zostanie przyjęty - stwierdził Z. Król w poniedziałek podczas konferencji " Choroby rzadkie - diagnostyka i leki dedykowane ich terapii. Wyzwania dla Polski 2020".

Jak wyjaśnił, Plan zakłada m.in. pełną integrację opieki międzysektorowej. - W ramach opieki medycznej będą powołane centra referencyjne, które skupią w sobie postępowanie diagnostyczne oraz koordynację działań z zakresu opieki medycznej. Ich zadaniem będzie m.in.  tworzenie planów postępowania, rozpoznanie konkretnych etapów terapii lub opieki - mówił. Miałyby powstać także rejestry chorób rzadkich.

Z kolei integracja międzysektorowa ma polegać na tym, aby pomoc społeczna była bardziej efektywna. - Większość z tych chorób dotyczy dzieci, więc chcieliśmy od razu tutaj wskazać konieczność dostosowania planów edukacyjnych do potrzeby tych młodych ludzi tak, aby chorzy mogli korzystać z ról społecznych przypisanych do wieku, w tym przypadku edukacji - dodał. Chodzi o akceptację, wsparcie i włączenie społeczne, edukacyjne oraz zawodowe.

Przekonywał, że choroby rzadkie wymagają wsparcia ze strony państwowego systemu, stąd Plan, który ma zadziałać w sposób satysfakcjonujący dla chorych. - Są obszary, które wymagają radykalnej zmiany - ocenił Z. Król.

Odrębne procedury oceny leków na choroby rzadkie

- Zgadzam się, że leki na choroby rzadkie powinny być dopuszczane do refundacji na innych zasadach - stwierdził Z. Król. Z kolei odnosząc się do pomysłów wydzielenia odrębnego funduszu na finansowanie leków na choroby rzadkie stwierdził, że wydzielanie takich budżetów tworzy pewnego rodzaju stygmatyzację. 

- Przy okazji pracy nad Narodowym Planem przyjęliśmy inną perspektywę, że każdy lek który działa, powinien być pacjentowi udostępniony. Mamy bardzo dobrze działającą Agencję Oceny Technologii Medycznych i dzięki tej Agencji, informacje na temat najbardziej aktualnych prowadzonych badań. Do ministra zdrowia dochodzą na bieżąco informacje o efektywności danych leków dla wybranych grup chorych - mówił. - Chcemy zmodyfikować obecny system bo widzimy, że często nie ma podmiotu który chce złożyć aplikację  i przejść całą procedurę i musimy tutaj samodzielnie podejść - zapowiedział.

Na wady obecnego systemu oceny leków na choroby rzadkie wskazywał Mirosław Zieliński, Prezes Krajowego Forum Orphan.

- Z przykrością stwierdzamy, że poziom refundacji leków sierocych w Polsce jest stale najniższy w Unii Europejskiej,a  polskie regulacje prawne z obszaru ochrony zdrowia nadal nie dostrzegają istnienia chorób rzadkich i leków sierocych. Niestety także ocena technologii  medycznych używa tych samych kryteriów do ich oceny jak wobec leków przeznaczonych dla chorób powszechnych.  Według niego niezbędne jest wprowadzenie odrębnych kryteriów oceny leków w obszarze chorób rzadkich, nowelizacja ustawy refundacyjnej zakładająca ograniczenie stosowania kryterium QUALY przy ocenie HTA i w postępowaniach refundacyjnych dotyczących leków dedykowanych chorobom rzadkim.

Jakub Gierczyński z Uczelni Łazarskiego przekonywał, że pod względem dostępu do leków na choroby rzadkie w Polsce nie jest dobrze, ale nie jest też najgorzej.  - Na 337 leków sierocych i leków stosowanych w chorobach rzadkich zarejestrowanych w Unii Europejskiej w Polsce refundowanych jest 116 leków, co stanowi 34 proc. - wskazał. 

Z kolei Marek Macyszyn z Komitetu Farmaceutycznego Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce wskazywał natomiast, że wprowadzenie nowego leku na rynek to ok. 10-15 lat i koszt ok. 10 mld dolarów. - Tylko ok. 12 proc. badań klinicznych kończy się pomyślnie refundacją leku - dodał.

- Droga szukania leków jest trudna. W chorobach rzadkich jest to znacznie trudniejsze, a ryzyko jest nieporównywalnie większe - mówił M. Macyszyn. Wyjaśnił, że wpływ na to ma specyfika tych chorób, czyli m.in. brak wiedzy na temat przyczyn, ale także małe grupy pacjentów, trudna identyfikacja pacjentów i rekrutacja do badań, a także gotowość do inwestycji w odniesieniu do późniejszego dostępu pacjentów do leku.

- Obecny system oceny leków jest nieadekwatny do leków na choroby rzadkie. Próg efektywności kosztowej trzeba znieść lub zmienić. Trzeba wprowadzić inne sposoby oceny wartości terapii - przekonywał i dodał, że niezbędna jest także współpraca sektora prywatnego i publicznego dla poprawy dostępu do leczenia.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz