Cities Changing Diabetes - Polska dołączyła do programu walki z cukrzycą

26 Listopada 2019, 10:07 cukrzyca

Cities Changing Diabetes - to globalny edukacyjny program walki z cukrzycą, do którego oficjalnie dołączyła Polska. Projekt zakłada działania profilaktyczne w zakresie cukrzycy wśród mieszkańcow miast, ponieważ badania pokazują, że dwie trzecie osób z cukrzycą lub zagrożonych tą chorobą, to mieszkańcy miast.

W poniedziałek Polska oficjalnie przystąpiła do programu CCD jako pierwszy kraj w Europie Środkowo-Wschodniej. W inauguracji programu wzięli udział, m.in. księżniczka Królestwa Danii Maria Elżbieta oraz duński minister zdrowia i osób starszych Magnus Heunicke.

Program CCD, który funkcjonuje od 2014 roku, objął już ponad 130 milionów osób w 26 miastach, m. in.: Szanghaju, Kopenhadze, Rzymie, Houston, Johannesburgu, Buenos Aires. Inicjatorzy programu to University College London, Steno Diabetes Center Copenhagen oraz firma Novo Nordisk. 

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego oraz prof. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych SP CSK w Warszawie,  członkowie Rady Naukowej Programu Cities Changing Diabetes - wyjaśnili, że w Polsce program CCD będzie skupiał się na działaniach edukacyjnych wśród nauczycieli i uczniów.

- Niestety, za dynamiczny rozwój technologii i urbanizację musimy płacić pewną cenę. Zjawiska oraz procesy wiążące się z postępem, bardzo szybie tempo życia, stres, wypalenie zawodowe, zła dieta, brak aktywności zawodowej - to wszystko istotnie zwiększa ryzyko zachorowań na choroby cywilizacyjne, w tym m.in. cukrzycę - zwróciła uwagę M. Gałązka-Sobotka. Jak mówiła, wyzwaniem, przed którym stoją dziś rządy państw wysoko uprzemysłowionych, a także gospodarze wielkich aglomeracji miejskich, jest zatrzymanie epidemii zachorowań na cukrzycę.

- Wierzymy, że projekt CCD przyczyni się do wdrożenia skutecznych interwencji zmniejszających ryzyko zachorowania na cukrzycę - mówiła M. Gałązka-Sobotka. Także prof. Leszek Czupryniak wskazywał, że program jest w Polsce bardzo potrzebny. 

Każde z 26 dużych miast, które uczestniczą w programie wprowadza własny plan działań adekwatnych do uwarunkowań w danym kraju.

Prof. David Napier z University College London przekonywał, że zwiększanie wydatków konieczne jest także wdrażanie nowoczesnych, skutecznych narzędzi edukacyjnych, m.in. w celu poprawy przestrzegania przez pacjentów zaleceń.

- W ramach programu CCD wdrażamy te nowoczesne narzędzia, w tym z zastosowaniem mediów społecznościowych, podnoszące świadomość znaczenia czynników ryzyka cukrzy, takich jak m.in. nieodpowiednia dieta. Działamy począwszy od w szkół, poprzez miejsce zamieszkania uczniów i ich rodziców w ramach sąsiedzkich wspólnot, po szersze kręgi społeczne. Bierzemy przy tym pod uwagę m.in. takie czynniki, jak szybie tempo życia, stres i duże obciążenia obowiązkami zawodowymi, a także zjawisko izolacji społecznej - wskazywał.

Lars Fruergaard Jorgensen, prezes Novo Nordisk wskazywał, że program Cities Changing Diabetes jest swoistą, unikatową siecią miast.

-  Z międzynarodowych badań wynika, że około dwie trzecie cierpiących na cukrzycę lub zagrożonych tą chorobą to mieszkańcy wielkich miast lub osoby w nich pracujące. Stąd koncepcja stworzenia programu Cities Changing Diabetes skierowanego właśnie do mieszkańców aglomeracji - mówił.

Z kolei duński minister zdrowia i osób starszych Magnus Heunicke zwracał uwagę, że jednym z głównych celów programu CCD jest promowanie wśród mieszkańców dużych miast zdrowego stylu życia. - Polska i Dania stoją przed podobnymi wyzwaniami. Podobnie jak w wielu innych krajach najczęściej mamy do czynienia z cukrzyc typu 2 - wskazywał. Jak dodał, w obu krajach jest coraz więcej otyłych dzieci zagrożonych cukrzycą. Dodał, że choroba ta charakteryzuje się dużą nierównością społeczną w zakresie korzystania z profilaktyki, edukacji i terapii, więc istotne jest wyrównywanie szans w tym zakresie.

Według szacunków w Polsce na cukrzycę choruje ok. 3 mln osób, a ponad 5 mln osób znajduje się w stanie określanym jako przedcukrzycowy. Z kolei na świecie choruje ok. 400 mln osób.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz