MZ: zobowiązania szpitali w 2019 r. to 14,3 mld zł; zobowiązania wymagalne - 2,1 mld zł

28 Listopada 2019, 10:07 kasa pieniądze

Ministerstwo zdrowia przedstawiło dane dotyczące zadłużenia szpitali za trzy kwartały 2019 r. Zobowiązania szpitali to 14,3 mld zł, w tym zobowiązania wymagalne to obecnie to 2,1 mld zł. Resort zapewnia, że dane te nie różnią się istotnie w porównaniu do ubiegłych lat porównując poziom zobowiązań z poziomem nakładów.

Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski wyjaśniał dziennikarzom, że dane po trzech kwartałach historycznie zawsze są najgorsze i dane na koniec roku powinny być nieco lepsze. Zapewniał, że mimo iż suma zobowiązań wzrosła, trzeba patrzeć na nie w zestawieniu z rosnącymi także nakładami. - Patrzenie nominalnie na zobowiązania nie jest właściwe, bo trzeba odnosić to do nakładów i przychodów. Za skalą przychodów zawsze idzie wzrost zobowiązań w każdym przedsiębiorstwie - wskazywał wiceminister.

W 2018 r.  nakłady wynosiły 93,5 mld zł a zobowiązania ogółem - 13,1 mld zł, w 2019 r. – nakłady to 102,9 mld zł do 14,3 mld zł zobowiązań. S. Gadomski podkreślił, że zobowiązania wymagalne stanowią obecnie 2,1 mld zł i cały czas utrzymują się w okolicach 2 proc. - Szacujemy, że na koniec roku będzie to ok. 1,7 mld zł - dodał.

Podkreślił, że także zestawienie zobowiązań  i zobowiązań wymagalnych do kosztów świadczeń opieki zdrowotnej NFZ, a nie nakładów na ochronę zdrowia, "potwierdza, że nie mamy kryzysu, ale względnie podobną sytuację jak w ostatnich latach". - Także zestawienie nakładów na szpitalnictwo z poziomem zobowiązań pokazuje, że ta relacja znowu wygląda podobnie, a nawet nieco się polepszyła i zobowiązania wynoszą ok. 30 proc. tych nakładów, a wymagalne 4,4 proc. - mówił S. Gadomski.

Zwracał ponadto uwagę, że nie wszystkie szpitale generują zadłużenie, a odsetek spzozów bez zobowiązań wymagalnych wynosi 72,7 proc., czyli 886 szpitali. - 80 proc. wszystkich zobowiązań wymagalnych jest generowane przez 6 proc. spzoz-ów - mówił S. Gadomski. Dodał, że najbardziej zadłużone są placówki na Mazowszu.

Szpitale kliniczne

Jeżeli chodzi o szpitale kliniczne nadzorowane przez uczelnie medyczne to zobowiązania ogółem wyniosły po trzech kwartałach br. 2,99 mld zł, w tym zobowiązania wymagalne to 572,2 mln zł. 17 spośród 37 takich placówek nie miało zobowiązań wymagalnych po trzecim kwartale 2019 r., a 70 proc. zobowiązań wymagalnych generowały trzy szpitale z 37. Jak mówił wiceminister są także przykłady szpitali klinicznych, które osiągnęły zysk netto w 2018 r., np. Szpital Uniwersytecki we Wrocławiu, SPSK w Otwocku czy Szpital Kliniczny w Poznaniu. Wiceminister wielokrotnie zwracał uwagę, że kondycja finansowa danej placówki zależy w dużej mierze od sposobu zarządzania i podejścia do restrukturyzacji.

Np. Warszawski Uniwersytet Medyczny ma 250 mln długu wymagalnego. Na rosnące zadłużenie wpływ może mieć obecnie np. sytuacja prawna po konsolidacji i kwestie formalne jak m.in. brak wpisu do KRS nowego połączonego podmiotu. Miało to wpływ m.in. na konieczność zwrotu zaliczek na projekty unijne. MZ nie ma też podstawy prawnej do wypłaty pieniędzy na wynagrodzenia rezydentów.

Wiceminister przypomniał, że dzięki wzrostowi wycen, jeżeli chodzi o nakłady na lecznictwo szpitalne w 2019 r., to średnio o 6 proc. wzrosły nakłady na ryczałt. Pierwotna wartość ryczałtu to 22,5 mld zł, a szpitale otrzymały 23,9 mld zł.

Wynagrodzenia największym problemem

Bożena Grotowicz, dyrektor szpitala powiatowego w Bielsku Podlaskim z 45 mln zł przychodu z NFZ (obecnie 240 łóżek, przed restrukturyzacją - 280 łóżek) oceniła, że ministerstwo jest "w miarę wrażliwe na głos, który płynie ze szpitali powiatowych". Przyznała, że na skutek wzrostu w kwietniu wskaźnika ryczałtu szpital osiągnie zysk, jednocześnie dodała, że największy problem to wynagrodzenia.

- W moim szpitalu wynagrodzenia łącznie z kontraktami stanowią 66-67 proc., ale są szpitale gdzie ten wskaźnik jest powyżej 80 proc., ale tu trzeba patrzeć na profil szpitala. Inne rosnące koszty to stawki za wywóz śmieci (...) Ale wzrost wynagrodzeń, to największe obciążenie. Obawiamy się kosztów związanych od nowego roku z podwyżką płacy minimalnej - mówiła. Jak wyjaśniła, ustawowa podwyżka płacy minimalnej w jej placówce będzie dotyczyła 109 pracowników, na co według wstępnych szacunków zabraknie ok. 2 mln zł. Jednocześnie wskazała, że podwyżki płacy minimalnej pociągną za sobą także podwyżki dla pozostałych pracowników, na co może szpitalowi zabraknąć ok. 8 mln zł.

Jak mówiła, szpitale powiatowe muszą sobie radzić korzystając z różnych możliwości m.in wsparcia samorządów, projektów unijnych itd. - Nie rozumiem czemu szpitale kliniczne generują takie długi, bo im jest łatwiej niż szpitalom powiatowym - dodała wskazując, że większość kadry w szpitalu klinicznym wynagrodzenia ma finansowane przez ministerstwo nauki, a ponadto do dyspozycji na każdym oddziale jest kilku, kilkunastu rezydentów. 

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz