Producenci leków podsumowali 2019 r.

18 Grudnia 2019, 13:41

- Resort zdrowia zapowiada zmiany w ustawie refundacyjnej. Liczymy, że jako odpowiedzialni partnerzy dialogu z Rządem będziemy wspólnie pracować nad tym, aby ich skutkiem była poprawa bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków – mówi Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków (PZPPF).

 - W kończącym się roku wiele dobrego wydarzyło się w Europie dla przemysłu farmaceutycznego. W wyniku zmiany przepisów przyjętych przez Parlament Europejski firmy będą mogły eksportować odpowiedniki leków chronionych dodatkowymi świadectwami na rynki, gdzie przepisy te nie obowiązują oraz wprowadzać je do europejskich aptek zaraz po wygaśnięciu tej ochrony. Wyrówna to warunki konkurowania wytwórców europejskich z amerykańskimi i azjatyckimi – wylicza K. Kopeć.

Brak działań stymulujących produkcję leków w Polsce

- Jednak 2019 rok to przede wszystkim rok, w którym brak konkretnych działań rządu nie pozwolił zapobiec brakom leków. Na przełomie lipca i sierpnia wszyscy odczuliśmy problemy z chińską produkcją leków i ta historia się nie kończy. Niestety, zapowiedź regulacji prawnych, które mają kluczowe znaczenie dla rozwoju przemysłu farmaceutycznego w Polsce i suwerenności lekowej kraju kolejny rok pozostała w sferze obietnic. Braki leków w aptekach, jakich doświadczaliśmy pokazały, że bezpieczeństwo lekowe nie jest zagwarantowane raz na zawsze. A to oznacza, że resort zdrowia powinien prowadząc politykę refundacyjną mieć także na względzie zagwarantowanie ciągłości ich dostaw. Jak to zrobić? Trzeba zadbać o to, aby w Polsce wiele firm produkowało leki. Jedna nie zaspokoi wszystkich potrzeb. Dlatego polityka refundacyjna musi zachęcać do produkcji farmaceutycznej w naszym kraju. Ceny leków generycznych w Polsce należą do najniższych w UE. Taniej jest tylko w Bułgarii. Wymuszanie kolejnych obniżek od producentów krajowych wypycha ich z naszego rynku na rzecz azjatyckiej konkurencji i uzależnia pacjentów od dostaw leków spoza Europy. Udział ilościowy krajowych leków na receptę w rynku aptecznym wynosi 40 proc. Stanowią one jednak zaledwie 20 proc. jego wartości. Stąd nasze apele o wdrożenie Refundacyjnego Trybu Rozwojowego – wyjaśnia K. Kopeć.

Bezpieczeństwo lekowe to Value

- Wiele mówiliśmy w tym roku o Value-based Healthcare. To dobry kierunek, aby nie płacić za procedury, wizyty czy badania, ale efekt zdrowotny dla pacjenta. Powiązanie wartości leku z efektem zdrowotnym musi uwzględniać więc poza jego działaniem terapeutycznym również gwarancję dostaw. Lek bowiem nie zadziała, jeśli nie będzie dostępny. Cena krajowego leku musi więc uwzględniać koszt zapewnienia bezpieczeństwa lekowego czyli tego, że produkuje się go na miejscu i dostarcza w pierwszej kolejności na polski rynek – mówi K. Kopeć.

Zabezpieczenie przed fałszowaniem

- W tym roku wytwórcy farmaceutyczni uruchomili system wykrywania sfałszowanych leków. To wielkie przedsięwzięcie dotyczące całej Unii Europejskiej. Każdy lek ma nadany indywidualny kod 3D i opakowanie, które jest zabezpieczone przed otwarciem. Aptekarz wydając lek pacjentowi zczytuje kod, który jest weryfikowany w ogólnoeuropejskiej bazie. Zważywszy, że nawet 1 proc. leków w legalnej dystrybucji może być sfałszowanych, nowy system zwiększa pewność, że do pacjenta trafia niepodrobiony lek. Zabezpieczenia nie uchronią jednak przed fałszywkami w Internecie. Dlatego wszystkie leki kupujmy w aptece. Do 1 lipca przyszłego roku trwa okres przejściowy, ale wdrożenie tego ogromnego projektu nie spowodowało problemów z wydawaniem leków w aptekach – podkreśla K. Kopeć. 

Jak zwiększyć dostęp do terapii biologicznych

- W 2019 r. zabiegaliśmy też o poprawę dostępu do terapii biologicznych w Polsce, bo jest on u nas jednym z najgorszych w Europie. Nie poprawi go z pewnością niewłaściwa interpretacja wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z maja br. dotyczącego decyzji Rzecznika Praw Pacjenta o naruszenie praw chorych przy organizowaniu przetargów na leki biologiczne. Mimo że Rzecznik wielokrotnie podkreślał, iż nie podważa skuteczności leczenia lekami biologicznymi równoważnymi, ani zamiany leków w trakcie terapii, a zabiega jedynie o możliwość zapewnienia pacjentom, u których wystąpią działania niepożądane powrotu do wcześniej stosowanego leku, pojawiły się głosy sugerujące coś zupełnie innego. Tymczasem praw pacjenta nie naruszają przetargi w szpitalach, ale sama konstrukcja programów lekowych. Gdyby leki biologiczne były dostępne w refundacji aptecznej, lekarz miałby większą elastyczność w doborze terapii.  Dlatego zabiegamy o to, aby leki biologiczne konkurujące ceną wychodziły z restrykcyjnych programów lekowych. Obecnie w większości krajów UE, m.in. w Bułgarii, Danii, Słowacji, Rumunii są one dostępne w aptece na receptę – tłumaczy K. Kopeć.

Co przyniesie 2020 rok?

- W przyszłym roku mamy nadzieję, że - podobnie jak w całej Europie - w Polsce również rozpocznie się dyskusja, jak przywrócić produkcję leków z Azji na Stary Kontynent. W ubiegłej kadencji Sejmu wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński obiecał, że w 2020 r.  zostanie wdrożony Refundacyjny Tryb Rozwojowy. Liczymy, że będzie to przełomowy rok dla krajowego przemysłu farmaceutycznego. Zabiegamy o utrzymanie dotychczasowych cen leków, a przy wpisywaniu nowych na listy refundacyjne nie wymuszanie obniżek poniżej określonego w ustawie progu minus 25 proc. Mamy nadzieję, że resort zdrowia przekonał się, że im więcej dostawców leków, tym większe bezpieczeństwo lekowe. Wierzymy, że Rząd chcąc zapewnić bezpieczeństwo Polaków będzie realizował politykę refundacyjną zachęcającą do produkcji farmaceutycznej w Polsce. Zwłaszcza, że będzie o to zabiegać wiele krajów UE, więc kto pierwszy, ten przyciągnie najwięcej inwestycji. Resort zdrowia zapowiada zmiany w ustawie refundacyjnej. Jako odpowiedzialni partnerzy dialogu z Rządem chcemy wspólnie pracować nad tym, aby skutkiem zmian ustawy była poprawa bezpieczeństwa zdrowotnego w Polsce – zapowiada K. Kopeć.

Źródło: PZPPF

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz