Dyrektor bialskiego szpitala namawia Riada Haidara by wziął udział w konkursie na stanowisko ordynatora oddziału

03 Stycznia 2020, 15:53 biala podlaska

Nie ustają emocje wokół odejścia Riada Haidara z funkcji ordynatora oddziału neonatologii w szpitalu w Białej Podlaskiej. Dyrektor placówki, radny z ramienia Zjednoczonej Prawicy, zaapelował do lekarza, posła Koalicji Obywatelskiej, by pozostał na oddziale w roli lekarza, a następnie wziął udział w konkursie na stanowisko ordynatora oddziału. Przekonywał, że jednym z powodów, dla którego nie powierzono lekarzowi kierowania oddziałem była liczba dni wolnych zawarta w kontrakcie.  

Przypomnijmy, że po prawie 30 latach kierowania oddziałem neonatologicznym, uznawanym za jeden z najlepszych w Polsce, Riad Haidar został odwołany. Jak podkreślał na swoim facebookowym profilu, nim został posłem Koalicji Obywatelskiej nie było o tym mowy. Poinformował, że decyzję podjął dyrektor szpitala, który jest radnym Zjednoczonej Prawicy. Wczoraj podczas briefingu prasowego w Sejmie, posłowie Koalicji Obywatelskiej żądali wyjaśnień w tej sprawie (czytaj: "Wojna polityczna sprowadzona do oddziałów dla noworodków"). W obronie lekarza stanęli także m.in. Jerzy Owsiak oraz Adam Bodnar, a w czwartek w Białej Podlaskiej odbyła się manifestacja „Murem za Haidarem”, podczas której cenionego specjalistę wspierało kilkaset osób.

- Wydaje mi się, że cała ta burza medialna została wywołana niepotrzebnie. Dla mnie jest rzeczą oczywistą, że jestem zobowiązany do ogłoszenia kolejnego konkursu. Konkurs będzie otwarty i może w nim wystartować każdy – mówił dyrektor Adam Chodziński, który w piątek spotkał się w tej sprawie z dziennikarzami. - Smutne jest to, że zamieszczanymi w internecie półprawdami zostało wprowadzonych w błąd wiele osób, które uważają, że ja, jako dyrektor, zwolniłem pana Riada Haidara z pracy. To jest absolutną nieprawdą, gdyż tak naprawdę wyczerpał się kontrakt pana doktora. Apeluję dziś do niego, by podpisał zaproponowaną mu umowę - dodał.

Jak przekonuje Chodziński, Haidarowi przedstawiono podobne warunki finansowe, jakie miał będąc ordynatorem. W trakcie czteromiesięcznego kontraktu mógłby wykorzystać maksymalnie 40 dni urlopu. Według szefa szpitala, właśnie liczba dni wolnych była jednym z powodów, dla którego Haidarowi nie powierzono dalszego kierowania oddziałem do czasu rozstrzygnięcia konkursu - podaje Dziennik Wschodni.

- W trakcie niecałych dwóch lat trwania poprzedniej umowy pan Haidar aneksował ją dwukrotnie. Pierwotnie miał mieć 30 dni roboczych wolnych, ale za zgodą ówczesnej dyrekcji zwiększał tę liczbę do 60, a następnie do 100 dni. Tyle wolnego potrzebował, pełniąc obowiązki radnego sejmiku województwa. Natomiast wiemy, że praca w parlamencie jest bardziej absorbująca. Myślę, że wykorzystanie tych dni wolnych nie byłoby możliwe w myśl nowej umowy – wyjaśnia Chodziński. 

- Takie wypowiedzi to próba manipulacji opinią publiczną. Ja nigdy nie powiedziałem, że zostałem zwolniony. Zgodnie z prawdą mówiłem, że pozbawiono mnie funkcji ordynatora – ocenia Riad Haidar. – Zaproponowana mi umowa miała na celu zdegradowanie mnie. Oczywiście, warunki materialne były bardzo dobre, ale nie o to tu chodzi, tylko o chęć poniżenia mnie i pokazania palcem, kto tutaj rządzi – dodaje lekarz i powtarza, że przedstawiona mu propozycja kontraktu, jego zdaniem, jest nie do przyjęcia.

Tymczasowo funkcję ordynatora bialskiej neonatologii pełni dr Joanna Sobczak, zastępczyni Riada Haidara, która też współtworzyła z nim oddział.

źródło: Dziennik Wschodni

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Janek Czwartek, 30 Stycznia 2020, 10:44
Dzień dobry, Także poproszę o kontrakt z 1/3 dni wolnych, etat daje tylko 9 dni urlopu a tutaj proszę - w ciągu 4 miesięcy 40 dni - 10 dni miesięcznie wolnego. Dalej - finanse podobne, a 2 dni mniej pracy i brak odpowiedzialności za oddział, rewelacja !
warszawianka Wtorek, 07 Stycznia 2020, 9:01
Po 30 latach zatrudnienia wyczerpał się kotrakt ! To kpina !
Swintuch najpierw Go zwolnił a teraz namawia do stawania do konkursu. Zwolnić dyrektora. Niech stanie do konkursu na dyrektora.
PIGUŁA Poniedziałek, 06 Stycznia 2020, 10:11
Co to za poniżenie? Zdergadowanie,to aż takie poniżenie.Nie odbiera mu nikt możliwości leczenia i nie umniejsza jego zasług.To takie straszne stracić gabinet i stać obok rezydenta,który uczy się zawodu i priorytetów w tym fachu...Najważniejszym priorytetem jest niesienie pomocy ludziom a nie stołek.Warunki finansowe podobne tylko szeregi nie właściwe? Faktycznie bardzo upokarzające.Bogowie